~słowotwory~myślopłody~



_______________
_________________________
©opyright Córa & fibula & Tato (Córy)

17.02.3017
Arcydzieła powstają długo - rzekła Córa z przekornym uśmiechem na moje zdziwienie, że po - wydawało mi się - długim czasie malowania akwarelami stworzyła dwa obrazki. ;-)
~~~~~~

15.02.2017
"Nie żabuję" - taki synonim dla 'nie rozumiem' czy konkretniej: 'nie kumam', utworzyła dziś Córa podczas rozmowy.
~~~~~~

23.09.2016
Może - skoro niektórzy mają dysleksję czy dysortografię - ja mam dysmatematykę... Zastanawia się Córa mając problem z zadaniem. ;-)
~~~~~~

14.09.2016
Batatanki - nazwa, którą nadała Córa jednemu ze swoich przysmaków (bataty pokrojone a'la frytki, skropione olejem, oprószone - dość obficie - zmielonymi migdałami lub orzechami i upieczone).
~~~~~~

9.09.2016
Młode czwartoklasistki. Długa przerwa. Wychowawczyni podchodzi i sugeruje, by wyszły na dziedziniec szkolny, bo pogoda cudna, cieplej niż w sierpniu, więc warto pochwycić nieco słonecznej energii. Wychodzą z radością, skąd przegania je groźnawoźna. Próbują tłumaczyć, że wysłała je tu nauczycielka, że nie wyszły samowolnie, ale groźnawoźna wie lepiej i mówi swoje nie słuchając dzieci (bo po co?). Córa - opowiadając zdarzenie - twierdzi, że do woźnej mówi się jak do Snape'a. W pierwszej chwili myślałam, że się przesłyszałam i miało być: jak do słupa. Jednak nie. Chodziło o porównanie ze scenką z "Harry'ego Pottera". :-) 

PS. Po Snape'ie w poprzednie wakacje imię otrzymał pies i wabi się Severus.
~~~~~~

11.08.2016
Są przyimki, są zaimki, więc od dziś są też doimki (czyli Córa o dodawaniu słowa "show" do tytułów filmów animowanych, np. "Garfield Show", "The Looney Tunes Show").
~~~~~~

IMG_0198.JPG
~~~~~~

19.07.2016
Pokłosie lekturowe.
W przejściu podziemnym pewna pani usiłowała sprzedać rozwieszone na murku bluzeczki. O, pokątny handelek - skwitowała Córa przechodząc tamtędy.  
Dwa dni później, idąc jedną z bardziej obskurnych uliczek nadodrzańskich, Córa szepnęła: Ale szemrane miejsce.
~~~~~~

13906688_282592725429894_7299412346996090071_n.jpg
~~~~~~

7.07.2016
Po zajęciach "Sienkiewicz w Disneylandzie" w Ossolineum.
Córa: I było też o "Latarniku"... [tu nastąpiło przybliżenie treści]
Ja: To też lektura szkolna.
Córa: O, to będę już wiedziała, o co bieży. [A "bieżyło" już nie pierwszy raz. ;-)]
~~~~~~

4.07.2016
EURO 2016, po meczu Polski z Portugalią i przed meczem Portugalii z Walią.
Córa, która na przekór wszystkim podczas meczu Polska-Portugalia kibicowała drużynie znad Tagu, cieszy się z wejścia Portugalii do półfinału.
Tato Córy: Ale Portugalczycy nie wygrali żadnego meczu w przepisowym czasie.
Córa: Bo Portugalczycy to świetni REMISenci.
~~~~~~

14.04.2016
Ja: Co zjesz dziś na kolację?
Córa: Makaron.
Ja: Z czym?
Córa: Ze smakiem.
~~~~~~

3.02.2016
Córa: Mami, wiesz, jakie jest ulubione słowo Kaczki? Ekwador.
~~~~~~

~~~~~~
31.01.2016
Córa: Mamuś, przyjdziesz do mnie na chwilę?
Ja: Teraz nie mogę; za kwadrans.
Córa: Ale to sprawa życia i... książki.
Trzeba wiedzieć, co powiedzieć, by przywołać skutecznie. ;-)
~~~~~~

25.01.2016
Córa przeglądając atlas geograficzny, omija jedną kartę i stwierdza: Nie lubię Niemiec.
Ja: A to czemu??
Córa: A bo wiesz... było takie zajście historyczne, najczęściej zwane wojną i to nie my atakowaliśmy.
[To, oczywiście, nie był koniec rozmowy.]
~~~~~~
24.01.2016
Te rękawice to udręka. O! RĘKAwice - udRĘKA - muszę to sobie zapisać. - Rzekła Córa i zapisała.
~~~~~~

23.01.2016
Córa:  Mamusiu, mam pytanko; będzie ono niewerbalne.
Po czym nastąpiło pełne wdzięku mimiczne wyrażenie prośby. I weź tu się nie ulegnij tej prośbie niewerbalnej. ;-)
~~~~~~

05.01.2016
Córa bawi się dwoma ukochanymi misiami.
Najpierw miał być konkurs na idealnego misia, ale jej Przytulaś odrzekł (oczywiście głosem Córci): "Ale ja ledwo wiążę nitkę z nitką" (jest już mocno sfatygowany i rzeczywiście się strzępi). Był zatem bardzo spontaniczny quiz z wiedzy o świecie (kto był pierwszym królem Polski, ile kątów ma trójkąt, policzyć po włosku do 10, jak jest "lustro" po angielsku, skąd pochodził Bonaparte, ile kropek ma biedronka, czy znakiem nieskończoności mogłoby być koło, policzyć do 10 po angielsku, ile kopyt ma koń, czym jest delfin, czy nosorożec naprawdę zamiast rogu ma nos i wiele, wiele innych pytań).
~~~~~~

18.11.2015
Ja (z wyrzutem): I znowu nic nie zjadłaś w szkole, nawet sękacza.
Córa: W tym sęk, że nie chciałam sękacza.
~~~~~~

25.06.2015
Po wyjęciu okrąglutkiej pizzy-calzone z piekarnika, zaczynam kroić i wkładać na talerze.
Córa, która jest ze mną w kuchni: Dla mnie piętnaście minut.
Próbuję szybko przywołać w pamięci przedchwilną długą rozmowę i wywnioskować z niej, czego tyczy ten kwadrans. Zrezygnowana pytam: Jakie "piętnaście minut"?
Córa: No, piętnaście minut, czyli jedna czwarta - taką porcję, proszę.
Ja: [gromki śmiech] To ja chyba sobie wezmę 20 minut.
~~~~~~

13.04.2015
Początki stopniowania przymiotników w drugiej klasie - przykłady książkowe: 'mały, mniejszy, najmniejszy' oraz 'duży, większy, największy' (dopasować podpisy do obrazków).
Tato: A jak utworzyć stopnie wyższe od "dobry"?
Córa, bez najmniejszego wahania: Dobry, doskonały, znakomity.
~~~~~~

16.03.2015
Córa: Przestały mi się śnić koszmary.
Ja: O, to świetnie! :-)
Córa: No, też się cieszę. [A po chwili:] Ale zaczęły mi się śnić koszmary reputacyjne.
Ja: Jakie?! [niemal wykrzyknęłam przypuszczając, że się dziecku pomyliły słowa]
Córa: Reputacyjne. Reputacja to...
Ja: Wiem, co to reputacja, ale nigdy mi się nie śniły koszmary reputacyjne.
Córa: A mnie się śnią. I chyba są nawet gorsze od zwykłych...
~~~~~~

26.01.2015
Gdy po tygodniach szarości, popołudniową porą zza chmur przebiło się słońce, Córa na spacerze spontanicznie zawołała: "Człek jest wesół. Kończyny mu tańczą." ;-)
~~~~~~

20.01.2015
Córa (lat 8,5) podczas przechadzki załatwieniowej powiedziała, że ma propozycję i że powie mi w domu, ale oferta jest dla mnie baaardzo korzystna. Wyraziłam głośno wątpliwość w tę "korzystność: ;-) i w odpowiedzi usłyszałam: "Nie oceniaj byka po rogach". ;-)
~~~~~~

~~~~~~

23.08.2014
Z ZOO przybył z nami lew angolski. Na medalu, który kupiła sobie Córa. I dziś rano, słyszę taką oto rozmowę (owego lwa i ukochanego Przytulaczka):
L: Ja jestem królem i będę tu rządzić.
P: O, nie, w tym królestwie to ja jestem królem.
L: Wyzywam cię na pojedynek.
P: Ja jestem przyzwoity (!), ale nie dam sobie pluć w ryż…

I tutaj już wybuchłam śmiechem, bo tak mnie urzekła ta transformacja dmuchania w kaszę, że nie mogłam się powstrzymać.
~~~~~~

~~~~~~

29.01.2014
Córa dziś rano na pytanie, czy chce masło do chleba: "No, no, no" [że niby po angielsku].
A za chwilę: "Czy zamiast kilku 'no' można powiedzieć 'nos'?". :-)

Jej pytanie nie jest takie bezsensowne, jak może się na początku wydawać. Otóż kilka dni wcześniej, mówiłam Jej, że w j. angielskim liczbę mnogą najczęściej tworzy się przez dodanie -s. I tym oto logicznym tropem podążyła. :-)
~~~~~~

~~~~~~

3.11.2013
Córa o artystach śpiewających ten sam wiersz w różnych aranżacjach: Oni ze sobą konkuretntują. ;-)
~~~~~~

16.09.2013, godzina 7:10
Tato: Już wstałaś?
Córa: Już dawno.
Tato: I sama wstałaś?
Córa: Gdybym sama wstała, to bym jeszcze spała. ;-)
~~~~~~

~~~~~~

1.09.2013
Przykazanie od Córy - Pierwszoklasistki: Nawet gdyby mi się w piątek bardzo-bardzo nie chciało odrabiać lekcji, to mnie zmuście, bo nie chcę sobie zostawiać na weekend. ;-)
~~~~~~

24.08.2013
Córa: Mamuś, widać ci wszystkie linie papiernicze...
~~~~~~

~~~~~~

10.07.2013
W autobusie:
Córa: Myślę, że komarzyce dzielą się na profesjonalistki i te, które się dopiero uczą.
Ja: ??
Córa: Komarzyce-matki gryząc pokazują dobre miejsca i to boli bardzo mocno, a ich córki gryzą tuż obok, żeby na przyszłość wiedzieć, gdzie kąsać. I to boli mniej.
Ja: Cha, cha.
Córa: Naprawdę. Ja mam wiele takich ugryzień, na których się uczyły...

Empirycznie wysnuta teoria.
~~~~~~

4.07.2013
Chodźcie, pokażę Wam, jak się perfekcjonalnie tworzy kolory - to słowa Córy, gdy chciała nam pokazać swoją Wytwórnię Kolorów (czyli tworzenie nowych barw poprzez łączenie plasteliny).
Spodobało mi się "perfekcjonalnie" - powstałe, prawdopodobnie, przez połączenie słów "perfekcyjnie" i "profesjonalnie".

Ciekawa kompilacja!
~~~~~~

~~~~~~

16.05.2013
Córa odrabia lekcje zerówkowe.
Zadania nie są trudne, więc przy tym ciągle gada, gada, gada... Na przykład teraz ma zadanie w stylu "W domu nr 8 mieszka Bartek, ten dom jest czerwony. Na przeciwko Bartka mieszka Zosia w żółtym budynku. Dwa domy dalej mieszka Ania, jej dom jest niebieski..." I robiąc to nagle pyta:
Córa: A lepiej mieć dziewczynkę, czy chłopca?
Ja: Dziewczynkę. ;-)
C: A jakby tu siedział chłopczyk i Cię zapytał, to co byś mu odpowiedziała?
J: Nie wiem, jak jest mieć synka. Wiem, jak córeczkę. Myślę, że i dziewczynki, i chłopcy mają swoje wyjątkowe uroki.
C: A przed porodem woleliście mieć chłopca, czy dziewczynkę?
J: Akurat nie mieliśmy takich wymagań. Czekaliśmy na nasze dziecko.
C: Ale od razu wiedzieliście, że to bliźnięta? [To chyba było pytanie sprawdzające, czy jej słucham, bo gdy na nią dziwnie spojrzałam, to się roześmiała.]
~~~~~~

Kolejne zadanie z podręcznika: Narysuj odpowiednio w chmurkach: 1 - ulubiony kolor, 2 - ulubioną potrawę, 3 - ulubione zajęcie, 4 - ulubioną zabawkę
Ja: Już wiem, co będzie w czwartym polu.
Córa: Co?
Ja: Przytulaś [ukochany, płaski przytulaczek, który jest z Nią od czasu, gdy miała kilka miesięcy i bez którego Ona nigdzie się nie rusza].
Córa: Nie! Przytulaś to nie jest zabawka. To członek naszej rodziny!
~~~~~~

A teraz Córa rysuje ulubione zajęcie i jest to słuchanie audiobooków.
Sama do siebie: Jak to było? Nie WC, bo to toaleta, tylko... aha! CD.
A teraz do mnie: Płyta to CD, tak?
~~~~~~

Córa rozwiązując grafy (zadanie pozaszkolne) i ziewając: Jest się starszym o każdą minutkę. O sekundę nawet, wiesz?...
~~~~~~

~~~~~~

8.05.2013
Córa, po rozmowie z anestezjologiem: Jednak lepiej być dzidziusiem, bo się nie ma świadomości...
~~~~~~

"Kiedyśtam" Córa powiedziała:

Jestem już w wieku 'dziecko-fajne'. ;-)

Skoro jest 'podczas', to powinien być też 'przedczas" i 'poczas'. ;-)

~~~~~~
~~~~~~

Gdy wracałyśmy z laboratorium i czekałyśmy na autobus, to Córa chciała się bawić w poszukiwaczkę skarbów, czyli chodzimy i wypatrujemy na ziemi czegoś, co zwróci naszą uwagę.
Po chwili, Córa: Ja już mam skarb!
Ja: Gdzie?
Córa: Przed sobą.
Ja: A ja nie widzę.
Córa: Ciebie mam!
~~~~~~

~~~~~~

Z notatek Córy: "ułezgie"
?
Gdyby nie fakt, iż znalazłam to w pobliżu Jej przyborów lekarskich, pewnie miałabym zagwozdkę, co zacz.
~~~~~~

~~~~~~

Jako “trzyipółlatka” słuchając kolęd ("poszli, znaleźli dzieciątko w żłobie"): Mamusiu, a gdzie zgubili?
Inny wyimek okołobożonarodzeniowy: Muszę iść, bo moje pacholątko płacze...

I mniej więcej w tym samym wieku: Przecież wiesz, że nie lubię buziaków, ale mogę przytulić.
~~~~~~~


_________________________
_______________
©opyright Córa & fibula & Tato (Córy)

Komentarze

  1. Ha, ha, uwielbiam dzieciaki i ich logikę:))) Fajna pamiątka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) :-D
      Żałuję, że nie spisywałam na bieżąco. Dziecko, gdy poznaje świat, każdego dnia mówi tyle wspaniałości, że nie sposób spamiętać (a przynajmniej ja nie ogarniałam). Teraz zebrałam choć te kilka wyimków zapisanych w kalendarzach, mejlach, by były w jednym miejscu. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

rozmaitości powszednie

zakochani w Saharze