wtorek, 27 marca 2018

Prawdopodobnie o zmierzchu


Dzień. Dobry? A to się okaże, ale zawsze warto spróbować wejść weń tanecznym krokiem. Bo po co innym (prawdopodobnie powiedziałby Lem).

Przesunięto mi zmierzch, ten moment, gdy przeżycie można pomylić z przeczuciem*. Jeśli nawet w dobrą stronę (gorzej z porankiem), to czuję pewien dyskomfort, że coś rządzi moim czasem, mną w czasie; kolejne przypomnienie o niemojejwoli
Zmierzchać - prawdopodobnie nie lubię tego słowa, chociaż: nie!, to tylko po prostu słowo, pomaga dać czemuś wyraz. Ładne w sumie - mocne zmierz wyciszone, osłabionym przez ce, ha. 
Zatem, prawdopodobnie, nie lubię jego znaczenia, tego, że zapowiedzią ciemności jest, że przynosi czemuś kres. Słowo jak słowo, zjawisko jak zjawisko - niby neutralne, ale mało kto myśli o zmierzchu jak o początku nocy, większość chyba jak o końcu dnia.
Kiedy się cisza z mrokiem zaplotą w uścisku** latają zmierzchnice - może to one prawdopodobnemu nielubieniu winne.
I prawdopodobnie nie lubię tego, że zmierzch ujawnia to, czego za dnia nie widać i czego nie widać w nocy. I że widać więcej, choć przecież mniej. O!
Prawdopodobnie to jednak tej jego niestałości nie lubię, bo jest inny o każdej porze roku, ba! każdego dnia jest inny, niczego się po nim nie można spodziewać. Taki urok zMroku.  
I prawdopodobnie jeszcze tego, że nie wiadomo, co o nim myśleć, bo czasem się go wyczekuje (zachodźże, słoneczko), czasem chętnie by się go odwlekło, gdy nieubłaganie nastaje.  
Iluż osób on inspiracją - był, jest, będzie (prawdopodobnie). I cóż byśmy bez niego poczęli. Ach! ta względność narzucająca oględność.
Można zmierzać, można zmierzchać... I znowu tylko to ce-ha.



 [Caspar David Friedrich] 


______________________

* Pavel Vilikovský
** Bronisława Ostrowska

11 komentarzy:

  1. Lubię przesunięcie zmierzchu wydłużające dzień. I mogłoby już tak zostać, czyli niech nami rządzi czas letni :)

    I zmierzch lubię, z jego umiejętności wydobywania czegoś poprzez jego zatopienie w ciemnościach. Stają się jedynie zarysem, tajemnicą...

    I granatowe niebo może wtedy mieć kilka malutkich dziurek, to przez nie przedziera się następny dzień :)
    Kwa, kwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię, gdy tu zajrzysz i zostawisz takie "kwa", jakie tylko Ty potrafisz. Miło i ciekawie je czytać.

      Przypuszczalnie lubię też zmierzch. ;-)

      Usuń
    2. :) i przepraszam za te literówki i niedokładności :0 . Muszę wykombinować jakieś inne okulary do komputera.
      Kwa :)

      Usuń
    3. E tam, literówki!

      Spróbuję wypatrywać tego przedzierającego się dnia. O!

      Usuń
  2. Dzień średni u mnie, ale wejście miałaś świetne, taneczny krok prawdopodobnie jest lepszy, niż każdy inny w takim dniu.
    Mi też przesunięto zmierzch i zdecydowanie ma to wpływ na trudniejsze, ciemne poranki, także nie z mojej woli.
    Nie wiem czy to Cię ucieszy, czy w ogóle nie zrobi żadnego wrażenia, ale w dalszej części wypowiedzi Twoich wszelakich( tegoż wpisu), również się z Tobą zgadzam. Mam nawet awersję do zmierzchnic. Prawdopodobnie między innymi z tego powodu między innymi Cię uwielbiam. No Wiesz, że ten zmierzch to jednak ce-ha
    Ściski i u :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zważywszy na to przesunięcie, trochę tego dnia jeszcze zostało - oby się ku lepszemu przychylił i jakąś pomyślność w Twym kierunku przywiódł. :*

      Ależ bardzom rada, że (i) zmierzch podobnie odbierasz. I że nie tylko mi wygodnie u Ciebie, ale i Tobie u mnie. :-))


      Usuń
    2. Zapomniałam tam dodać, że "ściski i u" uuurzekły mnie. :D

      Usuń
    3. To pewnie nie jest poprawne językowo, ale co ja poradzę, że niektóre słowa rozwarstwione, kawałkowane, przepołowione, wydają się być bardziej, albo na wielu płaszczyznach jednocześnie.
      :) cieszę się, że lubisz:*

      Usuń
    4. <-> WaSło są po to, by ich WaćUży DleWe TrzebPo. ;-)

      Usuń
  3. "Między innymi"- należy czytać raz:P nawet jeśli napisane jest dwa razy:P

    OdpowiedzUsuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/