rozmaitości powszednie


Czwarty raz w ciągu dwóch dni odbieram telefon od kogoś (pani, pana, pana, pani), kto dzwoni w imieniu operatora sieci (wiem, taka ich praca, więc gdy mogę, odbieram, rozmawiam kulturalnie) i za każdym razem tłumaczę i proszę, by nie dzwonili, bo to akurat numer dziecka i że jestem zadowolona z oferty, którą mam i innej nie chcę. Nie, dziękuję, na pewno nie chcę skorzystać z wyjątkowej oferty przygotowanej specjalnie dla mnie (i wcale nie jest lepsza od tej, z której korzystam obecnie). Nie, nie mam czasu słuchać tego po raz kolejny. A dlaczego ona do mnie podniesionym tonem mówi, krzyczy prawie (mimo że jej za rozmowę ze mną płacą, a mnie za rozmowę z nią - nie!), gdy przekazuję, że z tą ofertą już trzy raz dzwonili (w ciągu dwóch dni) i nie mam ochoty wysłuchiwać jej w całości po raz czwarty (w ciągu dwóch dni!)? Rzuciła słuchawką. No proszę, i czymś mnie jednak zaskoczyła.
Jutro pewnie znowu zadzwonią. 

A poza tym: wiatr, ulewa, grad wielkością i kształtem wprawiający w oniemienie (gdy akurat trzeba wyjść albo - jeszcze ciekawiej - gdy już się wyszło) i słońce (gdy wychodzić nie trzeba). ;-) 

____________________

____________________

Skubię trochę "Agonię dźwięków". Chciałabym połknąć łapczywie, ale jest czas połykania i jest czas skubania. ;-)

_________________________

I Krynicki:
{Nie mijasz godzino próby:
są w tobie lata przestępne,
są w tobie minuty ciszy.}

____________________

No powiem szczerze: jest co czytać - choć prawie nie ma - i jest o czym rozmawiać.


____________________


To może jeszcze flirt z... Leśmianem. Już niemal zapomniałam, że taka gra istnieje, aż trafiłam na poetycką wersję do druku. 





Komentarze

  1. Ja już straciłam cierpliwość do tych różnych "propozycji " cokolwiek się powie nie dociera , i skutek przeciwny tym wywołują bo odpychający . Ale jak widać to działa na niektórych bo strategia wciąż ta sama ...natarczywa :) Mnie męczą ostatnio garnkami Filipiak ...usłyszałam nawet w nerwach ( nie moich ) że nie dbam o swoje zdrowie i jestem bardzo nierozsądna ( co zabrzmiało jak głupia ) że nie chcę skorzystać z tak wspaniałej okazji :)))
    Jak słusznie zauważyłaś , to nie mnie płacą za te rozmowy - przeciwnie to ja mam płacić - więc mam dosyć i ogłaszam bunt - nie mam zamiaru więcej wysłuchiwać nerwowych pouczeń przez mój własny telefon i juz ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie jak płachta na byka działa takie bezczelne - ni to pytanie, ni to stwierdzenie - nie zależy pani na zdrowiu (?). Przypomniałaś mi, że kiedyś miałam podobną rozmowę, tyle że polecano mi jakiś nadzwyczajny mikser czy coś w tym stylu. Nawet, gdybym zamierzała to coś kupić, po takich słowach już nie ma na to najmniejszych szans. I nie mogę uwierzyć, że taka strategia działa, że kogoś to nie irytuje; już nawet pomijając natarczywość, takie branie pod włos jest zwyczajnie okropne.

      Usuń
  2. Kobieta zbierająca kłosy w czasie przerwy na papierosa jest super :)))) Mam kopię tego obrazu z końca XIX wieku i chciałabym jej się pozbyć. Najpierw może wyślę którąś panią na przerwę :) wydzierając siłą z ramy .... Oj, żartowałam ;D

    Miłego, spokojnego, a mówiąc bez ogródek skubanego weekendu, Fibulo :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra przerwa nie jest zła. ;-) Każda z tych pań na pewno na nią zasłużyła. Tyle że, w tym przypadku, przerwa to trochę jak wyrwa.

      Usuń
    2. I dziękuję. Tobie również miłego i wielobarwnego weekendowania życzę.

      Usuń
    3. Zastanowiwszy się głębiej doszłam do wniosku, że każda przerwa w pracy to swego rodzaju wyrwa :)))

      Usuń
  3. Na dzień dobry powiedz, że nie wyrażasz zgody na nagrywanie i koniec ( :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak porada fachOwcy!
      Gdy przeczytałam Twoją podpowiedź, wydała mi się czymś najbardziej oczywistym, choć wcześniej nawet mi to przez myśl nie przemknęło. Będę korzystać. :-)

      Usuń
    2. Nie musiałam jeszcze korzystać, ale i tak dziękuję. (:

      Usuń
  4. Jak się cieszę, że nikt do mnie nie dzwoni z ofertami, tu chyba jest to zabronione. Nikt nie dzwoni i nie gnębi. uff

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach i dziękuję za linki :) lecę

      Usuń
    2. To naprawdę są powody do spokojnego oddechu.

      Cieszę się, że pociągnęłaś za linki. ;-)

      Usuń
    3. Flirtuję towarzystko :P

      Usuń
    4. I nawet bez Leśmiana poetycko. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

zakochani w Saharze

rozkaz