Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

rozmaitości powszednie

Obraz
Czwarty raz w ciągu dwóch dni odbieram telefon od kogoś (pani, pana, pana, pani), kto dzwoni w imieniu operatora sieci (wiem, taka ich praca, więc gdy mogę, odbieram, rozmawiam kulturalnie) i za każdym razem tłumaczę i proszę, by nie dzwonili, bo to akurat numer dziecka i że jestem zadowolona z oferty, którą mam i innej nie chcę. Nie, dziękuję, na pewno nie chcę skorzystać z wyjątkowej oferty przygotowanej specjalnie dla mnie (i wcale nie jest lepsza od tej, z której korzystam obecnie). Nie, nie mam czasu słuchać tego po raz kolejny. A dlaczego ona do mnie podniesionym tonem mówi, krzyczy prawie (mimo że jej za rozmowę ze mną płacą, a mnie za rozmowę z nią - nie!), gdy przekazuję, że z tą ofertą już trzy raz dzwonili (w ciągu dwóch dni) i nie mam ochoty wysłuchiwać jej w całości po raz czwarty (w ciągu dwóch dni!)? Rzuciła słuchawką. No proszę, i czymś mnie jednak zaskoczyła. Jutro pewnie znowu zadzwonią. 
A poza tym: wiatr, ulewa, grad wielkością i kształtem wprawiający w oniemienie (g…

u

Obraz
Mazaju sobiu akwarelu i słuchaju po cichu, choć trochu po głośnu. ;-)

{Każdy istnieje, jeśli pozostaje w związku z innymi, a więc to więzi są najbardziej rzeczywistym objawem istnienia.} Andrzej Muszyński

Obraz
Piję herbatę zaparzoną w kamionkowej filiżance, podskubuję muffinę z białego maku, płatków jaglanych i jabłek. Nie tylko ciastka i napoju ubywa, nie tylko czerwiec mija. I nie umiem się pogodzić z tym! Że na Tych dwóch parach dłoni, które mnie głaskały, przewijały, karmiły, wspierały gestami, opadały bezradnie, klaskały dumnie i radośnie coraz bardziej widać ciężar przeżytych lat. Że na Tych ciałach więcej miejscboli niż nie i że coraz bardziej. Że po wielu latach ciężkiej pracy, nędzne grosze. Że, idąc razem, zawsze ledwo nadążałam, a teraz odwrotnie... 



Szekspir i Radek zupełnie bez związku, ale uwielbiam od lat.