o chodzeniu tyłem


Bo ładne.

[fot. Jerzy Rajecki; stąd]

________________________


Lubicie chodzić tyłem? Nie ulegać tendencjom? Robić coś inaczej niż większość? Na przekór, mimo wszystko, albo: bo tak mi się podoba? ;-) 
Bohaterowie literaccy i ich twórcy też lubią - co rusz trafiam na jakieś o tym wzmianki.

{Czyż nie jest sensowniej iść naprzeciw żywiołom - wiatrowi, deszczowi, słońcu, atakującym owadom, ponurości obcych, niepewnej przyszłości - z tarczą, jaką jest tył własnej głowy, tył płaszcza, siedzenie spodni? Przecież są one naszą osłoną, naszą zbroją. Służą temu, by znosić przeciwności losu. Kiedy idzie się tyłem, wszelkie delikatne części - twarz, pierś, atrakcyjne elementy ubioru - są chronione przed okrutnym światem i człowiek może je pokazywać tylko wtedy, gdy chce, tylko osobom, którym zechce, za pomocą prostego odwrócenia się odbierającego anonimowość. By nie wspomnieć o argumentach bardziej fizycznej natury.

(...) jego chodzenie tyłem, plecami do świata, plecami do Boga, nie jest żałobą. To jest protest. Albowiem kiedy tracisz w życiu wszystko, co kochasz, cóż innego pozostaje ci oprócz protestu?}
Yann Martel


{W końcu Tommy spytał:
- Dlaczego szłaś tyłem?
- Dlaczego szłam tyłem? – powtórzyła Pippi. – Czy nie żyjemy może w wolnym kraju? Czy nie wolno chodzić, jak się chce?}
Astrid Lindgren / Pippi Långstrumpf


I mój ulubiony na ten temat wyimek:
{Autorzy tego filmu całe życie próbowali chodzić tyłem, ale naprzód. I wolą to od chodzenia całą parą przodem, ale wstecz.}
Stefan Themerson


a poza tyłem:

wypiłam hektolitry earl greya, nie mniej wody i kilka jeżynowych somersbych| przeczytałam "Amerykańskich bogów" (świetni!), "Miniaturzystkę" (wciągająca), "Ganbare" (poruszające) i czytam "Wysokie góry Portugalii" | stałam w dwóch kolejkach po kulturę ;-) | zmianę drugiej cyfry w moim wieku uczciłam bajglem ze szparagami | malowałam akwarelami, pierwszy raz od czasów podstawówki | miałam blisko Rodziców | wystawiałam twarz do słońca | "Króla Rogera" odwiedziliśmy w operze | obejrzałam mecz | znajdowałam w torbie kwiaty kasztanowca | szykowałam małe niespodzianki i sama byłam miło zaskakiwana | obejrzeliśmy "Moje córki krowy" (film prawdziwy, przekonujący) |


________________________





Komentarze

  1. Oczywiście po przeczytaniu książki o Pippi dość długo próbowałam nauczyć się chodzić tyłem, ale niestety okazało się to sposobem posiadającym jedną, ale dokuczliwa wadę: wciąż na coś wpadałam uderzając się boleśnie.

    Chodzenie tyłem nie kojarzy mi się z protestem, raczej z poszukiwaniem nowych rozwiązań dla starych problemów;_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pippi inspiruje. :-)

      Każdy z cytatów sygnalizuje nieco inny rodzaj "chodzenia tyłem" i na pewno jest tego dużo więcej, bo każdy może mieć własne motywy i sposoby ich wyrażenia.

      Usuń
  2. Chodzenie tylem daje zupelnie inna perspektywe i chyba swiadomosc tej potrzeby jest wyzwaniem samym w sobie, ale rowniez czyms, co moze odmienic zycie. To jednak jakby na przekor stereotypom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same korzyści. ;-) Zatem warto, przynajmniej czasem.

      Usuń
  3. Pippi uwielbiałam! Była odważna, szalona i z fantazją. Ja za to byłam dzieckiem grzecznym i posłusznym, wychowywanym zakazami i nakazami. Stąd pewnie tak bardzo podobał mi się jej świat ;)
    A dziś.....no pewnie, że lubię chodzić tyłem :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie sobie przypomnieć siebie sprzed lat i fajnie być tu, gdzie się jest. :-)
      I wiem, że słowo "fajnie" bywa nielubiane, ale czasem ono określa najlepiej.

      Usuń
  4. "Chodzić tyłem ale naprzód" - to jest to :) przekorna nie jestem - u mnie bardziej dlatego że tak lubię, tak chcę , tak mi dobrze...
    po za tytułem :
    - wszystkiego co najlepsze Twemu sercu z okazji zmiany cyferki :)
    Pozdrawiam z uśmiechem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie: po swojemu, ale do przodu. :-)
      I dziękuję. :-)
      I uśmiecham się do Ciebie. Serdeczności!

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego, Fibulo :) Fajnie jest pamiętać takie postaci, jak Pippi :) Nawet kosztem "posuniętego" wieku :) O ileż bogaciej w naszych głowach i odważniej w sercach. Mimo, iż nigdy nie próbowałam latać łóżkiem czy przemycać konia do domu, marzyłam o takim byciu na przekór sztywnym regułom. A już na pewno nigdy nie byłam nieskazitelnie ugładzona w sposobie bycia i stroju :) Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli coś z Pippi w Tobie było. I jest. :-)
      Dziękuję - najlepszości kilka przygarniam i posyłam dalej. :-)

      Usuń
  6. Serdeczne życzenia tylko dobrego dla majowej dziewczyny od majowej dziewczyny:*
    Czy lubimy chodzić tyłem? No pewnie, że lubimy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętam, pamiętam, że Ty też majowa. Mogę zatem odrzec: wzajemnie! :-)
      W lubieniu tego, co się robi cały sekret.

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Przeczytane o poranku

Bagatelki

(ty)dzień taki szczęśliwy

"ziębi, gnębi, moczy, mroczy, mży i dżdży"

Bajka

miszmasz aprilowy

~zdjęcia~książki~czereśnie