poniedziałek, 22 maja 2017

o chodzeniu tyłem


Bo ładne.

[fot. Jerzy Rajecki; stąd]

________________________


Lubicie chodzić tyłem? Nie ulegać tendencjom? Robić coś inaczej niż większość? Na przekór, mimo wszystko, albo: bo tak mi się podoba? ;-) 
Bohaterowie literaccy i ich twórcy też lubią - co rusz trafiam na jakieś o tym wzmianki.

{Czyż nie jest sensowniej iść naprzeciw żywiołom - wiatrowi, deszczowi, słońcu, atakującym owadom, ponurości obcych, niepewnej przyszłości - z tarczą, jaką jest tył własnej głowy, tył płaszcza, siedzenie spodni? Przecież są one naszą osłoną, naszą zbroją. Służą temu, by znosić przeciwności losu. Kiedy idzie się tyłem, wszelkie delikatne części - twarz, pierś, atrakcyjne elementy ubioru - są chronione przed okrutnym światem i człowiek może je pokazywać tylko wtedy, gdy chce, tylko osobom, którym zechce, za pomocą prostego odwrócenia się odbierającego anonimowość. By nie wspomnieć o argumentach bardziej fizycznej natury.

(...) jego chodzenie tyłem, plecami do świata, plecami do Boga, nie jest żałobą. To jest protest. Albowiem kiedy tracisz w życiu wszystko, co kochasz, cóż innego pozostaje ci oprócz protestu?}
Yann Martel


{W końcu Tommy spytał:
- Dlaczego szłaś tyłem?
- Dlaczego szłam tyłem? – powtórzyła Pippi. – Czy nie żyjemy może w wolnym kraju? Czy nie wolno chodzić, jak się chce?}
Astrid Lindgren / Pippi Långstrumpf


I mój ulubiony na ten temat wyimek:
{Autorzy tego filmu całe życie próbowali chodzić tyłem, ale naprzód. I wolą to od chodzenia całą parą przodem, ale wstecz.}
Stefan Themerson


a poza tyłem:

wypiłam hektolitry earl greya, nie mniej wody i kilka jeżynowych somersbych| przeczytałam "Amerykańskich bogów" (świetni!), "Miniaturzystkę" (wciągająca), "Ganbare" (poruszające) i czytam "Wysokie góry Portugalii" | stałam w dwóch kolejkach po kulturę ;-) | zmianę drugiej cyfry w moim wieku uczciłam bajglem ze szparagami | malowałam akwarelami, pierwszy raz od czasów podstawówki | miałam blisko Rodziców | wystawiałam twarz do słońca | "Króla Rogera" odwiedziliśmy w operze | obejrzałam mecz | znajdowałam w torbie kwiaty kasztanowca | szykowałam małe niespodzianki i sama byłam miło zaskakiwana | obejrzeliśmy "Moje córki krowy" (film prawdziwy, przekonujący) |


________________________





środa, 10 maja 2017

"ziębi, gnębi, moczy, mroczy, mży i dżdży"



{Taka wiosna, jak w tym roku, to do kitu!
Taką wiosnę wyszydzimy raczej my tu.
Ziębi, gnębi, moczy, mroczy, mży i dżdży -
taką wiosnę, to unieważniamy my!} *

Starsi Panowie Dwaj
i ja

___________






Rui Palha, którego fotografie bardzo lubię, wychwytuje nie tylko deszczowe chwile, ale do tegorocznej quasi-wiosny mi nie pasują. Warto jednak je obejrzeć.

___________

Jednak maj to wciąż mój ulubiony miesiąc. Jest możliwość poznania go bliżej słuchając nie długiej, nie krótkiej, lecz w sam raz audycji Nasz język współczesny.



_____________________
*Jeremi Przybora, mistrz słowa


racja (nie)bytu ;-)



Każdemu się wydaje, że ma rację i często ma, zazwyczaj każdy własną. Moja racja jest najmojsza, wiadomo ("jeźdźcy są brązowi", "nieprawda! są beżowi"), a gdzie dwóch się bije, tam (chaos, albo) trzeci sam sobie jeźdźców pokoloruje. ;-) I tak od zarania dziejów. 

[Maurits Cornelis Escher, Jeźdźcy]

________________

ENL. Kolejna edycja, kolejne (lub te same) tłumy, nowe miejsca, wysłuchane (dobre i lepsze) czytania i te, na które wejść się nie udało (bo tłumy). Znowu deszcz, znowu ziąb (i tak sobie przetuptaliśmy z 10 km, bo chodzić lubimy) i - najważniejsze -  niespotykane gdzie indziej doznania. 
________________

{Życie trwa tak długo, jak długo trwają nasze wzruszenia.}
Emil Cioran



ostatnio czytane