szary


Jegomość Dwa Tysiące Szesnasty domknął swą zszarzałą klamrę (poszarzeń - jak wiadomo - bywają dwa rodzaje: z białego i z czarnego; jakby się uprzeć, pierwszy można nazwać ciemniejącym, drugi - jaśniejącym). Szary pojemny jest, ładny, pozornie niepozorny i świetnie się łączy z wszystkimi kolorami. 
_________________

Pod koniec grudnia sześciorgiem oczu popatrzyliśmy sobie na świat (niedaleki) z innej perspektywy. I, jeśli mam być szczera, najbardziej mnie zafascynowały chmury.








_________________

A na zakończenie roku, w samo południe - "Paterson". I był to wybór doskonały: i film, i pora. I piękna szarość Patersona (do której bliżej mi niż do czarno-białej Laury). 
W pakiecie był widz siedzący tuż za mną, który prócz tego, że zakładał nogi na sąsiedni fotel, to jeszcze chrząkał i charkał tak samo jak złośliwy buldog angielski w filmie, więc by nie burzyć cudnych chwil w Jarmuschowym świecie, przestałam rozróżniać te dźwięki. 
Zatem jest mi dany nowy rok (lub ileś z niego dni). Carte blanche. A jak powiedział Patersonowi w Paterson w New Jersey pewien miłośnik poezji z Osaki: czasem pusta kartka daje najwięcej możliwości... Aaha!


_________________

PS Uśmiech w zatłoczonym, gwarnym autobusie, gdzie wszelkie wonie świata tworzą niebezpieczną dla samopoczucia hybrydę? To możliwe - wystarczy wyjąć i poczytać "Małe eksperymenty ze szczęściem"Aaha!






Komentarze

  1. Fibulo, oby te wszystkie karty nowego roku zapisane były tylko dobrymi zdarzeniami, uśmiechami, radością i szczęśliwością.

    Potworny dla mnie rok 2016 pożegnałam z radością. Z nadzieją na pozytywne zmiany ściskam Cię serdecznie,

    Kwa, kwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i kojące wzajemności w Twym kierunku posyłam. Dobrego roku! Kwa!

      Usuń
  2. No właśnie, mam tu karteczkę przed nosem z napisem Paterson, zaraz obejrzę :) uściski Fibulo i wspaniałego startu w ten rok :) kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ciekawe, czy i Tobie ten film się spodoba.
      Serdeczności krocie!

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że w weekend uda mi się dotrzeć do kina, póki co choruję, dość głośno i pewnie sąsiedzi mają mnie dość :* tzn kaszlu

      Usuń
    3. Nie ten weekend, to inny. Teraz zdrowiej, Miła!

      Usuń
  3. Szary pojemny jest, nie pomyślałam o nim w ten sposób:) ale tak...tak coś w tym jest.
    Bardzo piękny lot w chmurach, lubię :):)
    Film chętnie obejrzę a książkę przeglądałam i tak się zastanawiałam: brać nie brać.
    Niech rok będzie dobry:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja własnie podziwiałam nowego wełniaka! :-)
      Taki mi się szary właśnie wydaje: pojemny. :-)
      Film, czy trafi w gust, nie wiem, ale myślę, może być Ci w jakiś sposób bliski. Podobnie jak dla Margarithes - boście obie w poezji zanurzone.
      A książka zabawna, ale w taki mądry (a więc podszyty goryczą) sposób.

      Usuń
  4. Jako że z głową w chmurach często bywam ...podziwiam ich strukturę, barwę...:)
    Pięknie p.Szymborska opisuje ich naturę :

    " Z opisywaniem chmur
    musiałabym się bardzo śpieszyć -
    już po ułamku chwili
    przestają być te, zaczynają być inne.
    Ich właściwością jest
    nie powtarzać się nigdy
    w kształtach, odcieniach, pozach i układzie.
    Nie obciążone pamięcią o niczym,
    unoszą się bez trudu nad faktami."

    Film mam w zakładce : koniecznie do obejrzenia :)
    A słowa z książki przemówiły : przeczytaj...przeczytaj...hej :)
    "Wilk syty i owca cała" - jak ja to dobrze znam :)))

    Wszystkie dobrego Fibulko ...heeej :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję (bardzo, bardzo) za przypomnienie wiersza. :*

      Mam zatem nadzieję, że i film, i książka coś dobrego (rozrywkę, refleksję, inspirację, uśmiech, a może nawet zachwyt?) Ci dadzą. :-)
      Najlepszości i dla Ciebie, Dalio Optymistyczna!

      Usuń
  5. Dobrego Nowego Roku i jak najmniej takich typów charcząco-chrząkająco-konsumujących w kinie (i nie tylko).
    A w niebo zawsze fajnie się zagapić, zwłaszcza kiedy na ziemi źle się dzieje.

    P.S. Mój rok zaczął się serią niefortunnych zdarzeń, psuje mi się i sypie prawie wszystko. Masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-)
      Mam nadzieję, że Twój "przydział" niefortunności jest na wyczerpaniu i teraz już będziesz mogła spoglądać w niebo z głową wolną od trosk.

      Usuń
  6. Chmury są przepiękne. Nawet te groźne, warstwowe potrafią mieć swój szary urok. Szarość to piękny kolor jest. Chciałabym Ci dać czystą i nigdy nie kończącą się kartkę. Żebyś ją zapisywała w nieskończoność. Nie znalazłam powieści z fibulą. Ale nadal szukam. Znajdę. Najlepszości, choć to już 12 dni trwa. Taki myślozlepek (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślozlepki są najlepsze, a już szczególnie te wełniaste! :-)
      Najlepszości odwzajemniam a nawet podwajam. ;-)

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

było

{Nie wolno Ci się bać, wszystko ma swój czas Ty jesteś początkiem do każdego celu}

rozmaitości powszednie

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Między chwilą radości, a chwilą zadumy

coś z sieci, coś od siebie

Jak?

Pajęczyna zdarzeń