sobota, 24 grudnia 2016

Pieśń wigilijna




{Daj nam więcej siły, więcej siły więc daj.

Uczyń w naszym sercu maj, zielony gaj.


Niech nas nie poszarza trudów codzienny trans.


Niech się czasem zdarzy nam tych kilka szans.}


M. Grechuta

poniedziałek, 19 grudnia 2016

La grande bellezza


Film absolutnie doskonały.



niedziela, 11 grudnia 2016

truchlenie


Małosenna noc przydała się do przeczytania "Odwrotniaka". I było warto (przeczytać, a nie uprawiać insomnię), by poczuć się jak baba z kijkami i by na moment zapomnieć o własnych strapieniach, przywłaszczając sobie czyjeś obsesje.  
Niemyślenie o kolosalnym problemie nie zmniejsza jego kolosalności. A szkoda, bo po wielu treningach już udaje mi się nie myśleć. Przez chwilę.
Usprawiedliwianie kogoś, kto wyrugował kawał mojego i okolicznego świata nie przynosi nic dobrego, w każdym razie, nie mi. Zaprzestaję. Próbuję. 
Zastanawianie się, czy dało(by) się zapobiec tej sytuacji i jej dotkliwym nie tylko dla mnie konsekwencjom, świetnie harata psychikę. 
Rozważanie, jak naprawić coś, w co się zostało bez własnej wiedzy i wbrew woli uwikłaną, skutecznie odbiera chęci do wszystkiego. Są sytuacje bez (dobrego) wyjścia. Niedolo moja, hej! 

____________________



wtorek, 6 grudnia 2016

wariacje ogryzkowe


Nie wystarcza małych radości. Nie że ich nie ma, są: te znajdowane i te znajdujące, bierne i czynne. Ale już za mało, by w ogryzku widzieć sowę (na przykład). Do tego resztka jabłka nie moja, a ptak jeno tej resztki cieniem.


I podobno "walka z tym, co nieuniknione boli bardziej niż cokolwiek innego"*. To nie walczyć? To udawać? To uciekać? To? Międlić? Poddać (się)? I cóż o nieuniknioności świadczy? Jak jej nie pomylić z innymi niezależnościami (od nas)? Hmm? 
Są wybory niewybieralne, są konsekwencje niekonsekwentne i jest nielogiczna logika. I jeszcze wiele innych nieoczywistości jest. 



____________________________________
*"Piękno to bolesna rana" Eka Kurniawan
w przekładzie Jędrzeja Polaka