pytanie g(o)łębi



Z biblioteki - ku mojej uciesze - przybywali ostatnio:  
Obioma Chigozie i jego "Rybacy",
Maja Lunde z "Historią pszczół",
Kevin Powers wraz z "Żółtymi ptakami",
ale "Ślady" zostawił Jakub Małecki (to jest właśnie taka książka, po której trudno mi sięgnąć po coś innego, bo długo wibruje w myślach). 

A Ty co czytasz? :-)

[Wypożyczone stąd; niestety, nie wiem, kto jest autorem tego świetnego zdjęcia.]



Komentarze

  1. Patrząc im w dzioby czuję starszną presję, nie wiem czy zdołam zadowolić je Domem Tajemnic, P Adamczyka. Jak myślisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Mam "Dom tęsknot" wypożyczony, ale czeka w kolejce. Jakby co, to jesteśmy dwie; niech no tylko spróbują dłużej się nam tak natarczywie przyglądać. ;-)

      Usuń
  2. Taki mam czas, że bardzo mało, prawie wcale, czasu na lekturę. I taki mam czas, że powróciłam do książki "Możesz odejść, bo Cię kocham" Renaty Arendt-Dziurdzikowskiej, choć kimś kto już może odejść, jest moja ukochana suczka, a nie człowiek :*

    Czytam też (wciąż :) ostatni tomik poezji Małgorzaty Południak, a zwłaszcza wracam do "mojego" Jej wiersza "Pozostaniemy sobie bliscy".


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi z powodu Twojej suczki (czy chodzi o Dingę?). Sama przepłakałam śmierci (głównie tragiczne) swoich psów, więc w jakiś sposób to rozumiem.
      Do poezji trzeba wracać, a już szczególnie do wyjątkowych wierszy.
      A tak w ogóle to brakuje (mi) Twoich rodzinnych opowieści wydobytych z przykurzonych kufrów.

      Usuń
  3. „Lewa strona życia” Lisy Genovy - niedawno skończyłam.
    A teraz w związku z Sycylią na tapecie mam "Rodzinę Corleone" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś podarowałam "Motyla" mojej Mamusi; może "Lewa strona życia" też by się Jej spodobała.
      A nigdy nie czytałam powieści Puzo. Jak Ci się podoba?

      Usuń
    2. Dopiero zaczęłam, więc jeszcze nie mam zdania
      Lewa strona za to bardzo :)

      Usuń
    3. Zanotuję sobie. Dzięki.

      Usuń
  4. A u mnie... dla uspokojenia... myśli Cejrowski w Arizonie - "Wyspa na prerii" :))) ...oraz dozuję sobie "Ciało kobiety, mądrość kobiety"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. zdjęcie jest genialne :)))

      Usuń
    2. Dalio, dziękuję za podzielenie się lekturą. Warto tak czasem podpytać, by nie błąkać się po bibliotece niezdecydowaną. ;-)
      A co zdjęcia, zgadzam się z Tobą.

      Usuń
  5. Teraz u mnie taki czas, że trochę mało czasu na czytanie. Ale zaczęłam "Małe życie"
    Zdjęcie świetne. Pozdrawiam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czeka na mnie zamówione w bibliotece, do jutra muszę odebrać. Ale... nie wiem, czy będę miała teraz możliwość podjęcia takiej, pokaźnych rozmiarów, lektury. I tak się trochę waham: wypożyczyć bez pewności, że przeczytam, czy ustąpić miejsca komuś innemu (bo kolejka do tej książki niemała)...

      Usuń
    2. Nie no, nie ustępuj:) to fajna książka jest... Po jednej trzeciej już polecisz po kartkach jak błyskawica.
      :)

      Usuń
    3. Posłuchałam Cię i wypożyczyłam; może uda mi się przeczytać. :-) Często czytam poza domem, więc "wygodniejsze" są książki mniejsze i cieńsze. ;-)

      Usuń
    4. Ta się nie nadaje do torby:P, za to do wygodnej pozycji na sofie jak najbardziej:)

      Usuń
    5. Mam dwie zaczęte lektury, ale nie mogłam się oprzeć i "Małe życie" też już czytam. :-)

      Usuń
    6. Ooooo, to razem czytamy jedną książkę w jednym czasie:)

      Usuń
    7. A tak. :-)
      Choć ja to jeszcze trochę przed pełną ćwiercią zawartości.

      Usuń
    8. Jeszcze się tak może zdarzyć, że mnie przegonisz:w tym czytaniu,:) serio....u mnie teraz krucho z czasem na czytanie. Ale jak już uporam się z pracami wszystkimi do wykonania, będę czytać i czytać:)

      Usuń
    9. Nie czytam szybko a i też nie lubię się spieszyć w czytaniu, wolę się podelektować. Postaram się jednak wyrobić przed datą zwrotu do biblioteki. ;-)
      I dzięki za podpowiedź, by nie ustępować miejsca w kolejce, bo warto tę książkę przeczytać (a gdybym zrezygnowała, to kto wie, czy bym do "Mż" potem dotarła) i dobrze się ją czyta jesienią.
      Serdeczności!

      Usuń
  6. Czy Historia Pszczół już ujarzmiona? I czy "ku uciesze" wypożyczona również jest "ku uciesze" czytana? Ja teraz czytam Sekretne Życie Drzew Wohllebena - lubię czytać o przyrodzie, zwłaszcza tej nieprzeniknionej tak bardzo. Bardzo zajmujące, choć chyba więcej sobie obiecywałam po tytule i teraz (tego) czegoś mi brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, "Historia pszczół" była na samym początku października. Czytana ku uciesze, z lekkością, ale bez szczególnych zachwytów czy odkryć (trochę dość przewidywalna, a ja lubię dać się zaskoczyć). Pomysł ciekawy, bo przeplatane są trzy opowieści (rok 1852, 2007 i 2098) o trzech rodzinach z trzech kontynentów, których w jakiś sposób łączą pszczoły (lub ich brak...). W moim osobistym rankingu ***/***** (a to mniej więcej znaczy: warto przeczytać i wciąga).
      "Sekretne życie drzew" kiedyś chcę przeczytać.

      Usuń
    2. Zatem do "zakładki": na stolik nocny :)

      Usuń
    3. Wiadomo, że każdy będzie miał własne odczucia, może Twoje będą zupełnie inne, ale stolik nocny wydaje się idealny. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

Tangram mojej codzienności

Jak?

Smutek

Pajęczyna zdarzeń

{Tkwić w zamyśleniu, w zachwycie}

rozkaz