czwartek, 11 sierpnia 2016

kairos?




fot. Andree du Plessis 
[wypożyczone stąd]


_____________________

{Życie rządzi się swoimi prawami. 
Można stawiać opór, a można zaimprowizować jakiś sposób, by się uchować. 
Istnieją też natomiast  takie prawa, które nie poddają się oporowi czy improwizacji. 
(...) odróżnienie jednych od drugich jest prawie niemożliwe.} 

Michael Crummey, tł. Michał Alenowicz

12 komentarzy:

  1. Z takim cytatem, trudno dyskutować. Zostawiam nutki...

    https://www.youtube.com/watch?v=XvdtKK-UaE0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano trudno.
      Lubię Ludovica. Dziękuję za tę opowieść filmowo-muzyczną.

      Usuń
    2. Chłopiec ze zdjęcia, tak mi się z tym filmowym skojarzył :*

      Usuń
    3. A ja zostawiam serdeczne uściski :)

      Usuń
    4. Margarithes, cieszę się z Twego skojarzenia, bo dzięki niemu poznałam filmik i ja.

      Beato, odwzajemniam równie serdecznie. :-)

      Usuń
  2. Może to dlatego istnieją cuda, zbiegi okoliczności i tzw przypadki. A może nic nie jest kwestią przypadku?Może trzeba wierzyć, że wszystko ma swój czas i kiedy przychodzi moment zwrotny, to też po coś. Trudno jest wyczuć, na ile to co nas spotyka jest efektem działań naszych i innych, a na ile zrządzeniem losu. I pewnie, gdyby to wszystko było takie wiadome, nie byłoby filozofii:):)
    Kairos, może to co ważne czeka na swój czas, najwłaściwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę bardzo podobnie. :-)
      Jesteśmy sprzężeni, ze światem i z innymi ludźmi. I choć wiele od nas zależy, to nie wszystko. I to chyba jednak dobrze, i źle zarazem.

      A niektóre słowa przeczytane lubię tu zostawić, by się umościły nie tylko w mej głowie.

      Usuń
  3. Życie rządzi się swoim prawami... może można zostać prawnikiem. Takim obeznanym we wszelkich ustawach, kodeksach, kruczkach. Lub choć zaimprowizować, że się na jego - tego Życia - chwytach znamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostać specjalist(k)ą od praw(d?) życia... Możliwe?

      Usuń
    2. No właśnie... oto pytanie. :)

      Usuń
  4. A może sami sobie to życie nasze komplikujemy...gdyby tak zaufać impulsom które się pojawiają ...przypomnieć sobie przytłumioną przez rozum intuicję...płynąć...
    Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sami z pewnością też (w innym miejscu i - jeśli dobrze pamiętam - w innej książce M. Crummey napisał: "każdy sam wybiera swoje piekło"), ale życie zależy od zbyt wielu czynników i jakąkolwiek człowiek przypisywałby sobie moc nie na wszystko ma wpływ.

      Usuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane