środa, 15 czerwca 2016

z cyklu: Dzieje się


By się troszkę połudzić, że nie jest tak źle jak jest, łapię się równie pięknej co nietrwałej peonii w wazonie, książki, muzyki, teatru... 
_____________

Gdzie "On" ze mną nie był! I w Malibu nie był (ani ja), i w Puszczy Białowieskiej nie był, ale był na zamku Książ, był w poczekalni, w tramwajach i w szkole, i na basenie był. O! 
I warto było go ze sobą zabierać, zaprawdę. 



_____________

W maju w Europejskiej Stolicy Kultury 2016, w ramach Koalicji Miast dla Kultury, gościł Lublin. Zawładnął ulicą Szajnochy - ubarwił ją i udźwiękowił. Nam udało się obejrzeć spektakl akrobatyczny "Sen o mieście", pośpiewać z Orkiestrą Świętego Mikołaja i posłuchać Lublin Street Band. A działo się znacznie więcej.
_____________

I trudno nie wspomnieć o Flow (gdyby znalazł się ktoś zainteresowany, to widowisko zaczyna się od ok. 45 minuty). Dałam się ponieść "Wrocławskiej kantacie" (zapewne przez to połączenie z obrazem, który współtworzył opowieść o mieście).



_____________

Na chwilę przed pożegnaniem z tytułem, obejrzeliśmy "Trans-Atlantyk" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. I dobrze, że zdążyliśmy! 

_____________

I teatr, jak co roku, przysłał przedwakacyjne pozdrowienia. :-)


_____________

No i są truskawki! ;-) Truskawkowy rysunek był tu, więc nie będę wklejać ponownie, a te, które mam właśnie są zjadane. ;-)



8 komentarzy:

  1. Się dzieje tam u Ciebie w tym Wrocławiu:):) chyba się tam przeprowadzę, hehe:)
    To jest świetna metoda tak chwytać się sztuki i pozwolić jej na (u i po )niesienie. Dzięki temu można trochę odetchnąć i powietrze staje się lżejsze.
    Smacznych truskawek, dobrych myśli, łagodnych uniesień, przejrzystego powietrza i jak najwięcej okoliczności do uśmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się przeprowadzisz, to i słońca tu więcej będzie! :-)
      O, właśnie! Świetnie to ujęłaś: "(u i po)niesienie". Można nawet dodać jeszcze pod- To jest właśnie ta moc sztuki!
      Dziękuję! I wzajemności! :*

      Usuń
  2. A peonie tak pięknie pachną, a truskawki tak wspaniale smakują :) uściski, miej dobry czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Bylibyśmy tacy bezbronni bez tych wszystkich codziennych niepozornych umilaczy i cudów natury.
      Oby i u Ciebie co dzień pogoDniało!

      Usuń
  3. No i faktycznie dzieje się, aż miło czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że wiele (więcej) tego, o czym czytać niemiło, ale ten zakątek stworzyłam głównie ku pamięci chwil lepszych.

      Usuń
  4. Fajnie, że znajdujesz dla siebie koła ratunkowe :) We Wrocławiu na wyspach są jak widać łatwo dostępne.
    Uściski, Fibulo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście, są (oby tylko mieć chęć po nie sięgać!)

      Usuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane