Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

coś z: Polski, Francji i Chin

Obraz
Doprawdy, zadziwiam się, ileż to można ciekawych obraz(k)ów znaleźć w internetach podczas jedzenia (małego) jogurtu czereśniowego. 

Plakat od Fajnych Chłopaków.


(O)błędny rycerz od Serge'a Blocha.


I taka przyjemna (powiedzmy że majowa) scenkaod Oamula.



Zatem, zainspirowana i posilona,  ruszam duszę  i... "na wiatrak!"* licząc na chwile wytchnienia.



______________________
*Jak wołało przez wieki (literatury) wielu,  a niedawno też bohaterowie "Ścieżek Północy".




wiwat maj!

Obraz
Panowie trzej. 
Może nie mają tyle wdzięku, co Helene (występowała tu 2 maja ;)), alegrają świetnie.
_________________
Maj zaczął się czytelniczym przepychem. ;-) Najpierw długo oczekiwane w bibliotece (ktoś postanowił sobie siedem tygodni tę książkę w domu potrzymać) "Klaśnięcie jednej dłoni" Richarda Flanagana. Może do "Ścieżek Północy", a nawet do "Williama Goulda księgi ryb", trochę mu brakuje, ale i tak czytałam z nieskrywaną przyjemnością, gdyż ów australijski pisarz potrafi sprawić, że wczuwam się i rozumiem bohaterów, nawet jeśli coś tam zgrzyta między literami. I druga książka, którą wypożyczyłam, można by rzec, przypadkowo, to "Góra Tajget" Anny Dziewit-Meller. I tu wielkie zaskoczenie, bo choć początek wydawał mi się taki sobie, to im dalej, tym lepiej. Bardzo przystępnie i całkiem ciekawie (każdy rozdział - to trochę jakby opowiadania, które coś, ktoś ze sobą splata- ma inny sposób narracji) napisane o sprawach bolesnych. Lektura obowią…

{Ubywające doby najlepiej odmieniają się przez przypadki.} M. Południak

Obraz
___

I cóż, że żyjemy (?)