niedziela, 17 kwietnia 2016

kwietniówka


Z obrazowni 

Czyli się zapatruje.

Na kwitnącą magnolię.
Na wystawę ukraińskich artystów.
Na szkatułkę wykonaną przez Córę 
(i na jej zapał decuopage'owy).
Na wazon z tulipanami. 

[il. Oamul]

Z książkowni 

Czyli się czyta (za dużo na raz).

"Samotne miłości" Eshkola Nevy
"Stryjeńską. Diabli nadali" Angeliki Kuźniak
"Williama Goulda księgę ryb. Powieść w dwunastu rybach" Richarda Flanagana
"Shantaram" G. D. Robertsa

I powyższe się poleca, ma się rozumieć.


Z bezsensowni 

Czyli (pierwsze) niedorzecznie irytuje się czymś, 
na co wpływu nie ma, 
albo chwilowo mieć nie może,
albo na co wpływu mieć wcale nie trzeba.

Czyli (drugie) i duperele mogą nie dawać spać i psuć nastroje, 
szczególnie, gdy te już nadszargane okowami codzienności.

Czyli (trzecie) czasem robi się coś głupiego,
choć stara się nie robić. 

Czyli (czwarte) pogoda wciąż bardzo wiosenna. 


Z dźwiękowni

Czyli się odzyskuje energię.

Dagadana jest mi znana od kilku lat (pojawiali się i na blogu, rzecz jasna), 
ale dopiero wczorajszy koncert Meridian 68 pokazał ich moc
Zachwytu zatem nie skąpię.
Dobra energia kiełkuje
a antydepresyjna siła sztuki potwierdzona została empirycznie
(niejednokroć).


Z teatrowni

Czyli było się na czytaniu teatralnym
i się z uśmiechem wysłuchało i obejrzało
"Holoubka syna Picassa" w reż. P. Świątka.


[wypoyżczone z Pinterest]



21 komentarzy:

  1. Zaczytuję się w Miłoszewiczu, Żulczyku i odrywam się od codzienności...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zaglądałam do Ciebie bodajże w piątek i widziałam Żulczyka. Jeszcze nie miałam okazji się zaznajomić, więc może czas ku temu.

      Usuń
    2. Czytam obecnie "Gniew" Miłoszewicza i popłynęłam... Prokurator Szacki ujmuje swoją inteligencją
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Na całkiem ciekawym spotkaniu autorskim z Miłoszewskim byłam, ale dotychczas po żadną jego książkę nie sięgnęłam (ciągle inne na mnie wpadają i domagają się, by je czytać).

      Usuń
    4. To miałaś sporo szczęścia. Ja czekam na spotkanie z Żulczykiem ale z Miłoszewskiego chętnie bym podyskutowała. Z jego książek wypływa ogromną wiedzą z dziedziny kryminalistyki, chemii prawa...

      Usuń
    5. Życzę zatem rychłego i interesującego spotkania!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu dostarczycieli pięknych wrażeń. :-)

      Usuń
  3. Oj to się dzieje :):) :)! Najważniejsze, że jest energia:):):)
    Pozdrawiam niedzielnie:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się dobrze poszuka, to jest. ;-)
      Serdeczności!

      Usuń
  4. Dagadana - dobrze, że przypomniałaś, a książek poszukam. I nie stresuj się, kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najnowsza płyta (spod linku) jest naprawdę świetna muzycznie.

      Usuń
  5. Się dzieje! Za polecenie książek dziękuję :)
    Na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że któraś trafi w Twój gust. :-)
      Nevo czyta się świetnie, Flanagan wspaniały, ale na czytanie w zaciszu raczej, o Stryjeńskiej można czytać z doskoku, a Robertsa to tylko kilkadziesiąt stron przeczytałam (przy 800 to nic nie znaczy).

      Usuń
    2. Chyba powinnam była napisać: Nevę (jak Fredrę)...

      Usuń
  6. Umieć dostrzec, że na coś nie ma się wpływu... bezcenne :*

    OdpowiedzUsuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane