notatnik (2)



Wpadłam do biblioteki, by odebrać zamówione książki (potruchtam niebawem "Ścieżkami Północy" do "Podkrzywdzia" lub odwrotnie), a tam wystawa prac Mariusza Gosławskiego. Nie tak dawno wspominałam o jego obrazach malowanych kawą i teraz miałam okazję zobaczyć je na żywo. :-) 
_________________

Od Wigilii Bożego Narodzenia na stole mamy świerkową gałązkę. Jedna ostała spośród kilku, ma już dwucentymetrowe pędy, miewa się dobrze (może czeka na wiosenne towarzystwo). 
_________________

Niedawno w Poranku Dwójki Dominik Połoński (kto nie kojarzy wiolonczelisty, to polecam reportaż Bartosza Panka) przypomniał mi o "Amadeuszu" M. Formana. Parę razy już miałam ten film obejrzeć i najpierw się nie udało, potem się zapomniało. I wreszcie nastała ta chwila, wypożyczyłam płytkę (świeżo po czyszczeniu, więc oglądanie bez szwankowania - swoją drogą, czasem aż zastanawia, co też ludzie robią z wypożyczonym krążkiem kompaktowym, by sporządzić na nim fikuśne wyżłobienia często jeszcze tłustymi plamami wzbogacone -> wiem, wiem dobro wspólne jest niczyje według niektórych, ale czy niczyje koniecznie trzeba niszczyć?) i... ach! Co to jest za film!!! Mistrzostwo! Wchłania, pochłania, nie wypuszcza. A F. Murray Abraham zawładnął mną doszczętnie w roli Salieriego. Jeśli nie byłam ostatnią osobą, która dotychczas nie widziała, to polecam (oglądałam cyfrowo odnowioną trzygodzinną wersję reżyserską, wersji kinowej, krótszej, nie znam).
_________________


Komentarze

  1. Nie oglądałam Amadeusza, wciąż przekładam zapominam, ostatnio na długo... moze to już jest ten czas :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja do niedawna... aż nastał czas właściwy. :-)

      Usuń
    2. Skończyłam układać książkę, wysłałam do wydawcy, mogę oglądać, mam wolną głowę - że tak to ujmę :) dziękuję Fibulo, jesteś niezwykłą przypominajką :)

      Usuń
    3. O, czyli niebawem nowa dawka poezji na papierze będzie dostępna? :-) Niedzisiejsza jestem i wolę papierowe książki, a poezję szczególnie.
      Mam nadzieję, że film dostarczy wiele wrażeń. :-)

      Usuń
    4. Jeszcze nie powiedziałam wydawcy, że chcę być na targach książki w Warszawie w maju, ale się dowie i pewnie mnie posłucha. Wtedy będzie na maj :)

      Widziałam wiele zajawek i dostraczy, śpiewałam dzieła Mozarta, nie wiem skąd to opóźnienie we mnie :)

      Usuń
    5. Maj to najlepszy miesiąc. :-)
      Ja, jeśli tylko będzie możliwość, jeszcze kiedyś obejrzę.

      Usuń
    6. :) jutro mam nadzieję, będzie ten mój dzień :)

      Usuń
  2. Och, "Podkrzywdzie"! Ależ mnie ono zauroczyło. To jedna z tych książek gawęd, które przenoszą w świat obcy, ale jakoś podskórnie nam znany. Dziwna podróż niby w przestrzeni i w czasie, a jednak dzieje się tu obok, zaraz za moim miastem, pod lasem, w tamtym wąwozie... Dla mnie to cudowna bajka z tajemniczym dreszczykiem, pełna dźwięków, zapachów, kolorów - zmysłowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi zachęcająco, bardzo. Muszę właśnie ogarnąć stosik niespodziewany (książki pozamawiane w bibliotece się skumulowały: jedne ktoś przetrzymał dłużej, inne oddał szybciej i teraz mam kilka na raz i każdą, oczywiście, zaczęłam, jedna w kuchni, druga w torbie, trzecia przy łóżku bo nie potrafiłam wybrać jednej po "Dygocie"). Dziś ułożyłam je w grzeczną kolejkę i pierwsza będzie "Fuga".

      Usuń
  3. Oglądałam i to wiele razy :)
    Bardzo, bardzo

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie byłaś ostatnia ;-) I nie wiem, czemu dotąd nie miałam okazji, choć tyle dobrego słyszłam o nim Czuję, że mi się spodoba !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli może dobrze, że o tym filmie przypomniałam. :-)

      Usuń
    2. Pewnie, że dobrze :) Już poprosiłam męża żeby się zorientował, gdzie można wypożyczyć.

      Usuń
  5. Fibulo, nie jesteś ostatnia, wydaje mi się,że nie oglądałam, choć niejeden Amdeusz powstał, jakoś najbardziej pamiętam sztukę z Zamachowskim.
    JA mam gałąź jodły, nawert jedna igiełka nie spadła, ba wyszarpywana też ani drgnie, więc stoi w wazonie w towarzystwie storczyka i czeka na tulipany:)))te ścieżki północy juz jakis czas za mną chodzą, ale co rusz inna lektura napoczęta. tym razem Lawendowy pokój, na razie się wgryzam, coś ostatnio te innych zachwycające książki mnie nie oszałamiają, albo jakaś jestem przestarzała w gustach :)))Remarqua ostatnio czytałam, to i jakieś mam smaki inne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla FM Abrahama (ale nie tylko ;-)) warto obejrzeć. A nie przypominam sobie jakoś Zamachowskiego w tej roli, może nadarzy się okazja, by zobaczyć, choć spektakle trudniej dostępne.
      Czyli iglaki lubią (czasem) domowe ciepełko.
      W styczniu udało mi się przeczytać kilka książek, które były świetne i pochłaniały mnie zupełnie, ale nie zawsze tak jest, też często błąkam się między tytułami (jak coś dobitnie nie trafia w gust, to zwykle porzucam i rozglądam się za czymś innym; szkoda czasu). Jeśli byś zechciała, to napomknij czasem o tym, która książka pochwyciła Cię i nie chciała wypuścić. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

rozmaitości powszednie

zakochani w Saharze