wtorek, 16 lutego 2016

odnajdę


Tralalala! 
Róbmy swoje! Albo chociaż po swojemu. ;-)





____________________




{Mija dzień, bo nie zdarza się, by który nie minął.
Słynny szary mrok, czyli gęsty cień nadciągnął, napłynął.
Zawiniemy w sen, by sens nam nie zaginął to marzenie nasze dawne prawie jawne.
Odnajdę, odnajdę swoją prawdę, całą prawdę i naprawdę.

Mija noc, wszystko dzieje się, by zdążyć przed nocą.
U nabrzeża dnia zacumował jacht z umowną pomocą. 
Na tak zwaną drugą stronę przewieziemy to marzenie już niemłode prawie jawne.
Odnajdę, odnajdę swoją prawdę i tym razem już naprawdę.}
/Andrzej Poniedzielski/



_____________________

Tekst spisałam słuchając,
bo cokolwiek próbowałam znaleźć w sieci wydawało mi się dziwne,
etc.
Nie wykluczam więc i własnych błędów (od)słuchowych. ;-)


środa, 10 lutego 2016

notatnik (2)



Wpadłam do biblioteki, by odebrać zamówione książki (potruchtam niebawem "Ścieżkami Północy" do "Podkrzywdzia" lub odwrotnie), a tam wystawa prac Mariusza Gosławskiego. Nie tak dawno wspominałam o jego obrazach malowanych kawą i teraz miałam okazję zobaczyć je na żywo. :-) 
_________________

Od Wigilii Bożego Narodzenia na stole mamy świerkową gałązkę. Jedna ostała spośród kilku, ma już dwucentymetrowe pędy, miewa się dobrze (może czeka na wiosenne towarzystwo). 
_________________

Niedawno w Poranku Dwójki Dominik Połoński (kto nie kojarzy wiolonczelisty, to polecam reportaż Bartosza Panka) przypomniał mi o "Amadeuszu" M. Formana. Parę razy już miałam ten film obejrzeć i najpierw się nie udało, potem się zapomniało. I wreszcie nastała ta chwila, wypożyczyłam płytkę (świeżo po czyszczeniu, więc oglądanie bez szwankowania - swoją drogą, czasem aż zastanawia, co też ludzie robią z wypożyczonym krążkiem kompaktowym, by sporządzić na nim fikuśne wyżłobienia często jeszcze tłustymi plamami wzbogacone -> wiem, wiem dobro wspólne jest niczyje według niektórych, ale czy niczyje koniecznie trzeba niszczyć?) i... ach! Co to jest za film!!! Mistrzostwo! Wchłania, pochłania, nie wypuszcza. A F. Murray Abraham zawładnął mną doszczętnie w roli Salieriego. Jeśli nie byłam ostatnią osobą, która dotychczas nie widziała, to polecam (oglądałam cyfrowo odnowioną trzygodzinną wersję reżyserską, wersji kinowej, krótszej, nie znam).
_________________


piątek, 5 lutego 2016

ojoj ;-)


Co prawda moja skóra coraz dłużej wraca do siebie, gdy czasem obudzę się z bruzdką odciśniętą z pościeli, ale żeby od razu w drogerii, przy jakichś drobnych zakupach, dostawać próbkę kremu "niwelującego wpływ menopauzy na skórę"?? Aaaa! ;-) No to muszę sobie przypomnieć piosenkę o zmarszczkach
Próbkę szamponu przeciwłupieżowego też mi dorzucono, i o łupieżu też jest piosenka, ale nie będę zamieszczać, bo ten mi obcy. 


czwartek, 4 lutego 2016

bujany (i nie tylko)




__________________

A, nie mogę się oprzeć Samym Sukom, niechaj więc zaśpiewają i zagrają, 
bo potrafią (i to nie tylko na sukach biłgorajskich). 


Nie chce się ich słuchać i chce jednocześnie. ;-)



wtorek, 2 lutego 2016

~jest czas~


Gdy wokół szaro, pozostaje wewnętrzny koloryt. :-) 



Do tego dźwięków garść.



I fioletowy balonik z ukrytą wewnątrz wiadomością od Córy (była w Ossolineum na zajęciach o Radiu Wolna Europa). Jedno BUM!, a potem (mo)tyle radości.
I jeszcze do tego koktajl z kiwi, truskawek i maślanki, lekko posłodzony. 
Oo, i dzień trudny ulega złagodzeniu. 
Już niemal, jak pewien Baobab, zaczynam "kontemplować kaprysy nieba z obojętnością".


Do hymnu spocznij, bacznie się wsłuchaj i nuć, mrucz, podśpiewuj.

{Jest czas by mieć
jest czas by tracić
jest czas by szukać
jest czas zobaczyć

Mieć w górze niebo
w sobie spokój
pod sobą krzesło
świat gdzieś z boku

Jest czas na słowa
jest czas milczenia
jest czas być w słońcu
jest czas być w cieniu

Mieć ręce pod głową
zmrużone oczy
patrzeć jak życie
się toczy

Jest czas by pytać
jest czas by wiedzieć
jest czas by śnić
jest czas dla Ciebie

Jest czas by widzieć
między chwilami
to czego nie ma
a jest...}

/P. Sokołowski/