główna zaleta zimy - trudno przespać wschód słońca ;-)


Takie ostatniej tegorocznej niedzieli było zwiastowanie. 





Komentarze

  1. O tak!!!, masz rację, to jest zaleta:) Pozdrawiam poświątecznie, lekko jeszcze leniwo ale bardzo ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowienia ciepluchne i ode mnie. Niechaj Ci będzie miło (a jeśli trzeba, to i leniwie) w tym międzyświątecznym czasie (i nie tylko wtedy).

      Usuń
    2. Jest mi tak leniwie, że aż "leniwo":P
      Dziękuję za pozdrowienia:)

      Usuń
    3. :-D
      Nieśpiesznie i swobodnie.

      Usuń
  2. A ja zimą wychodzę z domu przed wschodem słońca, a wracam po zachodzie. Tylko w wolne dni mam szanse na piękne zachody ;( Śliczne są takie widoki, jakoś tak koją duszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to zwykle jest tak pochmurno, że nic nie widać. Ale tej niedzieli było pogodnie i zachwyt był iście dziecięcy, taki prawdziwy, głęboki.

      Usuń
  3. o to prawda, i jakże miło jest być budzonym takimi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory nastrajają bardzo pozytwynie... świetne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pstryknięte w pośpiechu przez otwarte okno, bo z każdą sekundą blakły. Taka chwila do zapatrzenia się.

      Usuń
  5. I ja co ranek zachwycam się wschodami słońca i czasem naprawdę żałuję, że nie mam aparatu i śpieszę się do pracy.
    Pięknego Nowego Roku, takiego jak te zdjęcia :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy nie jest chmurzasto (czyli rzadko), to też się zapatruję.
      Dziękuję, wzajemnie.

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

Tangram mojej codzienności

Jak?

Smutek

Pajęczyna zdarzeń

{Tkwić w zamyśleniu, w zachwycie}

rozkaz