Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

W 2016 roku...

Obraz
… dobra, spełnienia, zdrowia i pąsów radości życzę. 

Wam i sobie.



[Il. Mila Marquis]
_____________________


Były już, ale ja wówczas byłam w innym zakątku wirtualnego świata. A gdy dziś zastanawiałam się, czegóż winszować tak ogólnie na 2016 rok, to przypomniałam sobie o tych życzeniach i wstawiam je teraz. Oby się działo i spełniało pięknie!







366 dni (i kartek kalendarza) czeka na inspiracje, zachwyty, wydarzenia, spotkania, gesty życzliwości, spektakle, koncerty, działania, osiągnięcia, książki, puzzle, spacery, smaki, filmy, sukcesy, miłość, oczarowania, piękno, listy, spełnienia, bazgrołki, roje kreatywnych myśli... Zapewne pojawią się i nieproszone zdarzenia oraz nieoczekiwane chwile, oby jednak pomiędzy tym wszystkim udawało się wychwycić małe radości. 


_____________________




główna zaleta zimy - trudno przespać wschód słońca ;-)

Obraz
Takie ostatniej tegorocznej niedzieli było zwiastowanie. 




świętowanie

Obraz
[plakat od My Pink Plum]

Cichy wieczór i czas dla siebie, radiowa Dwójka kolęduje w tle, świeże gałązki świerku pachną na parapecie przy biurku. Przytłaczające były dni przedświąteczne, ale jakoś się udaje odgrzebać radość życia (nawet, gdy - jak mawia Bohater - jedyną pociechą jest to, że inni też muszą żyć).
Grudniowe dni ciepłe, nawet gdy chmurne. Jest zima astronomiczna, jest kalendarzowa, tej prawdziwej na razie nie widać. Osobiście nie rozpaczam, ja nie z tych, co jej potrzebują.  A wigilia miła była, w najnajbliższym gronie, z kolędami, śpiewem, graniem, wierszami, białym obrusem, tradycyjnymi potrawami, siankiem, opłatkiem, choinką, (u)śmiechem... 

Jest czas wspólny i czas osobisty. :-)


Kartki z życzeniami docierają, i list z zaskakującą wieścią, która cieszy. I kilka zdań w mejlu, w jednym, w drugim - takie małe wygładzacze bruku.


I niespodziewajka - urocze, choć króciutkie spotkanie sprzed dwóch dni - Gość z sernikiem zamiast opłatka (fotka niezbyt wyraźna, ale sernik wyjątkowy ni…

mozół, mój towarzysz

Obraz
W listopadzie trzy wieczory sponsorował nam Parlament Europejski. Zaprosili nas do kina, więc chętnie skorzystaliśmy (podobnie jak dwa lata temu). Wieczór (każdy z trzech) wyglądał tak: najpierw film, następnie dyskusja (burzliwa raczej), a potem smaczne przekąski i takież napoje. Zatem nawet, gdyby film nie trafił w gust, można się wyżyć  na nim słownie lub przynajmniej pocieszać się myślą, że kolacja z głowy. ;-) 



Jaka jest idea LUX Film Prize? Przede wszystkim promować kino europejskieporuszające ważne problemy społeczne i mobilizować do debat. A także wybrać i zaprezentować w dwudziestu ośmiu krajach trzy filmy i następnie nagrodzić jeden z nich (i ten promować jeszcze bardziej - język migowy, audiodeskrypcja). 
Tegoroczne nominacje: "Mustang" - pięć sióstr z tureckiej prowincji, o których losie decydują babcia i wujek - tak, tak w XXI wieku, w Europie takie rzeczy jak wstawianie krat w oknach, wzmacnianie ogrodzeń, zakaz chodzenia do szkoły i przymusowy ślub z raz widziany…

domowe melodie

Obraz
"Jestem zbyt nisko, by spadaaać..."