Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Uff

Obraz
Idę sobie dokądś. U zbiegu dwóch ulic siedzi - w stroju co najmniej niechlujnym - pan bez nóg, wymachuje banknotem pięćdziesięciozłotowym i prosi, by kupić mu papierosy. Waham się, ale jemu zdecydowanie trudniej dotrzeć do sklepu niż mi, więc pytam jakie papierosy, dostaję pieniądze i niemal pełną paczkę papierosów z prośbą, by kupić właśnie takie. Wzięłam, kupiłam (jako niepaląca i otoczona niepalącymi, doznałam lekkiego szoku, patrząc na ceny papierosów - że też ludzi na to stać), oddałam resztę, paragon, pan podziękował, schował pieniądze nawet nie zerkając, ile mu oddałam. Czy to skomplikowana sytuacja wymusza takie beztroskie zaufanie? Wiara w uczciwość ("ludzie uczynni, w sercach niewinni"*)? Brak innego wyjścia? Równie dobrze mogłam wziąć banknot i wykorzystać go na własne przyjemności (mogłabym hipotetycznie, bo wiem, że w gruncie rzeczy na pewno bym nie mogła - nie, nie żadna ze mnie samarytanka, że tak sobie małą literą zarchetypizuję, bo zaraz pobiegłam do poblisk…

jeszcze

Obraz
~ Kazimierz Przerwa-Tetmajer ~ Janusz Radek ~
Opowieść Niemenem





~~~~~~~~~~

I jeszcze inne "jeszcze"



tea book tag

Obraz
[stąd]

Napomknie człowiek tu czy ówdzie, że pija herbatę i czytuje książki i zastawi na siebie pułapkę. Niby to takie niewinne, a wpadłam w rozczytanej Owcy sidła. Wyznaczyła mnie do odpowiedzi na pytania, do których wcześniej sama została wezwana.  Postaram się dopisać zatem coś od siebie. Hic et nunc ;-), bo zwłoka ma to do siebie, że często przekształca się w nigdy (... że pozwolę sobie takim quasiaforyzmem zakończyć wstęp). 






Czarna herbata, czyli Twój ulubiony klasyk

Dawno to było, ale lubiłam czytać W. Szekspira w Barańczakowym przekładzie.




Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasypiaszz
Zasypiam przy czytaniu, owszem. Choćby najciekawsza książka, w najbardziej intrygującym momencie, choć chęci czytelnicze wydają się być przemożne, to zmęczenie (i pewnie niskie ciśnienie, iktowiecojeszcze) pokonują mnie. Gloria victis albo victims. A książek nudnych po prostu nie czytam. Jeśli już na taką trafię, to porzucam. Szkoda mi na nie czasu, wolę znaleźć coś, czego lek…