piątek, 10 kwietnia 2015

~wysilam się bezsilnie~



Setny i dotychczas najcieplejszy dzień tego roku dobiega końca. 
Skąd przyroda czerpie siły na tę feerię? 
Kilka pstryków uwieczniło pewien etap, jutro już będzie inny. 
I znowu trzeba będzie uparcie się go chwytać, 
by nie zwątpić w sens wszystkiego widząc bezsens wszechrzeczy.



{Wiosna - nieśmiało radosna
umysł czyniąca zmysłowym
powieść w wydaniu wdziękowym.}
/Andrzej Poniedzielski/

~~~~~
I coś z dźwiękowni.





20 komentarzy:

  1. Mnie zawsze ta mnogość kolorów zadziwia i zachwyca. Bo że przyroda odradza się, kwitnie, owocuje, no to takie niezbędne jest. Służy odradzaniu się gatunku. Ale że tak pięknie i kolorowo się odradza, to już magia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba właśnie po to też tak to ożywianie wiosenne wygląda - by zachwycać, zadziwiać, wzmacniać, łagodzić etc.

      Usuń
    2. Przyroda odradza się na nowo , wciąż i wciąż pokazuje nam swe piękno...pomimo wszystkiego, niekoniecznie doskonałego....ona nie przestaje zachwycać cudem odradzania...:)
      Wiesz co? Może ona daje nam przykład...?
      Piękne, subtelne pstryki...
      Ściskam ciepło:)

      Usuń
    3. Sunrise, dziękuję Ci, za słowne promyczki. :-)

      Usuń
    4. https://www.youtube.com/watch?v=inb8MMZ-QmA
      rozświetlamy :)

      Usuń
    5. Dziękuję za błyski i rozświetlenia. :-))

      Usuń
  2. Jakoś najmocniej do mnie trafił ten bezsens wszechrzeczy, ale własnie to obudziło we mnie ducha przekory: znaczy jest się od czego odbić i zakwitnąć jakimś sensem? Fiołkiem? Baziem na razie?? A później już będzie lato :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emmo, zaświergotałaś (z) wiosenną siłą - dziękuję.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Trudno odmówić wiośnie uroku nawet na zwykłych pstrykach. :-)

      Usuń
  4. Ja już tak nie drożę sensów. Pozwalam chwili płynąć... Dziś najpiękniejszy dzień, a ja w łóżku z gorączką , tak miało być... Moje ciało dopomniało się o uważność, pieszczotę, odpoczynek. Za tym podążam w tej chwili.
    Przytulam serdecznie, delikatnie wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowiej wesoło i zwinnie (kwa, kwa) - wiosna na Ciebie czeka!

      Też raczej się nie buntuję przeciw chwilom, bo są i już za to wdzięczność im należna. Ale czasem przedrostek "bez-" przy różnych działaniach (próbach) mnie przerasta.

      Usuń
    2. I wtedy ten przedrostek staje przerostkiem :)
      Dziękuję Fibulo, staarm się pomalutku, żeby wiosna nie przeszła mi koło nosa ....

      Usuń
    3. Oj tak, tak właśnie jest - staje się przerostkiem. Zabawna ale prawdziwa konkluzja - dzięki.

      Usuń
  5. Pięknie złapane zadziwienia wiosenne...z badylka cudo wyrasta...wszystko zmartwychwstaje...

    przytulam do serca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, potrzeba codziennych zmartwychwstań, te w przyrodzie też zarażają swoją mocą.
      Serdeczności, Muszko!

      Usuń
  6. Rozumiem magnolia, cebule różne, leszczyny, ale to różowe na gałązkach??? To z teraz????
    Bo u mnie dopiero listki na drzewkach. A dziś... ech, naryłam się w ziemi TRZECI DZIEŃ w tym tygodniu ( niby że się żalę, alem dumna) i prawie nie widać różnicy, tylko paznokci mam nieco mniej:))))Ale o tym w poście jutro może:)) Buźka!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie fotki to wczorajsze (10.04) świeżynki. Niektóre kwiaty są chyba przedlistkowe, bo na nagich gałązkach zawitały.

      Czasem trzeba poryć (a bywa, że i zaryć), by się odrodziło. Ale za to jak Ci buchnie zielenią i kwieciem wszelkim, wynagrodzi trud (liczę, iż migawek nie poskąpisz).

      Usuń
  7. No u mnie też się powoli, powoli budzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie była prawdziwa zima, więc i wiosenne przebudzenie nieco późniejsze.

      Usuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane