piątek, 17 kwietnia 2015

~po kim stąpamy?~


To zdjęcie zatrzymało mnie na dłużej. 
I tak ładnie kontrastuje poniższe słowa.



[fot. Kiran Sham]

_____________________

W ramach akcji Zaczytani w kinie wybraliśmy się (my, stadło ;-)) na spotkanie z Martinem Pollackiem. 
Autor mówił o ostatnio wydanej w Polsce książce "Skażone krajobrazy" i o innych sprawach niełatwych, kontrowersyjnych czy bolesnych. 
O potrzebie opowiedzenia, poszukiwania, próbie zrozumienia.
Ale także o zaletach pracy w ogrodzie. ;-)
Rozmowa interesująca i trudno po niej zatrzymać myślociąg. 

Wspomniana książka M. Pollacka była inspiracją dla projektu artystycznego Michała Grzegorzka i Huberta Kielana, w którym rekonstruowano oględziny miejsc masowej zagłady. Podczas spotkania zaprezentowano relację fotograficzną z tego wydarzenia, pt. "Zostawcie nasze ogrody w spokoju. One z tamtymi historiami nie mają nic wspólnego". 

Po rozmowie, na dużym ekranie oglądaliśmy film Pawła Łozińskiego "Miejsce urodzenia".
I ten dokument nas poruszył, chyba nawet wstrząsnął. Wieloaspektowo. 
Owszem, historia jedna z wielu, ale to właśnie te małe światy tworzą ów wspólny zawłaszczająco naszym zwany. 



_____________________

I takie z Wiesława Myśliwskiego wyimki (nie jedyne, które się nasuwają):


{Historia składa się z łez, krwi i głupich nadziei.}


{Groby to najmądrzejsza księga. Nie dowiesz się od żywych, co dowiesz się od umarłych.}


{(...) wszystko bowiem zależy od naszego miejsca w przestrzeni, przestrzeń bowiem określa nasze odczucia i wyobrażenia, a w konsekwencji nasz los.}


{Historia zawsze dzieje się na naszych oczach, tylko nie zawsze te oczy chciałyby być nasze.}


{Dziwi się pan, że wyrzuty sumienia można dziedziczyć. Jak wszystko, jak wszystko, drogi panie. Musimy dziedziczyć, w przeciwnym razie to, co się stało, będzie się wciąż powtarzać. Nie możemy z dziedzictwa wybierać sobie jedynie tego, co nas nie obciąża. Zakłamalibyśmy się doszczętnie. (...) Ojcowie powinni się przed synami spowiadać, jeśli pamięć ma trwać. Nie chcę, żebyś mi przebaczył. Chcę, żebyś pamiętał. Niech twoja pamięć będzie moją pokutą.}



poniedziałek, 13 kwietnia 2015

A dziś wieczorem...


Początki stopniowania przymiotników w drugiej klasie - przykłady książkowe: 'mały, mniejszy, najmniejszy' oraz 'duży, większy, największy' (dopasować podpisy do obrazków).
Tato: A jak utworzyć stopnie wyższe od "dobry"?
Córa, bez najmniejszego wahania: Dobry, doskonały, znakomity.


Nie inaczej przecież. ;-)
Oby właśnie tak stopniowały się nasze poczynania wraz ze skutkami pobocznymi.  ;-)
No dobrze, chociaż część podjętych działań.
Chociaż próby?...

A poza tym...
Dotarła niespodziewajka listowna - kartka z pucatym słońcem a na niej kilka zdań, dobrych najprawdziwiej, przybyłych w czas właściwy - rozgrzała, wicher na chwilę uśpiła.
***
I dźwięków pięknych garść - radość z nich nie bije, ale są tak cudne, że zasłuchuję się ze wzruszeniem.


piątek, 10 kwietnia 2015

~wysilam się bezsilnie~



Setny i dotychczas najcieplejszy dzień tego roku dobiega końca. 
Skąd przyroda czerpie siły na tę feerię? 
Kilka pstryków uwieczniło pewien etap, jutro już będzie inny. 
I znowu trzeba będzie uparcie się go chwytać, 
by nie zwątpić w sens wszystkiego widząc bezsens wszechrzeczy.



{Wiosna - nieśmiało radosna
umysł czyniąca zmysłowym
powieść w wydaniu wdziękowym.}
/Andrzej Poniedzielski/

~~~~~
I coś z dźwiękowni.