wzniecanie - próby



Niecę w sobie co nieco. By nie wypłowieć zupełnie, nie porosnąć śniegiem. 
Mozolnie idzie. 
Chyba pocieram patykiem o patyk. Z braku krzemienia czy choćby zapałek. 
Bez krzesiwa krzeszę. Nie wskrzeszę?
Cierpliwości...



Ale dość smętów! Zawsze są jakieś drzwi.


Albo okno
(... w trakcie szukania).

_________________

A gdyby ktoś chciał kalendarz, taki trochę_własny, 
to może odwiedzić stronkę Valentiny Ramos i sobie pobrać (taki prezent od artystki). 
A potem... pokolorować. :-)  
Pstrokato, pastelowo, czarno-biało... Byle z dziecięcą radością tworzenia. 
Tak dla siebie, po swojemu ubarwić... sobie życie.
Albo chociaż kalendarz. ;-)



____________________

  • Awatar
    inusia · 1 miesiąc, 4 tygodni temu
    Ja tez niecę :) na razie jesteśmy rodzinnie po wielkich kłopotach, ale próbujemy sie podnosić, wrocic do stanu normalności, Mama juz wyszła ze szpital ,jest u mnie, teraz ja sie nia opiekuję, otaczam czułością. My z mężem po przebojach zdrowotnych ,teraz z mama – jakos sobie wzajemnie pomagamy i wskrzeszamy iskierki szczęścia :)
  • Awatar
    Ula · 1 miesiąc, 3 tygodni temu
    Och, tak bardzo mi teraz potrzeba cierpliwości, choć z zupełnie innych powodów – czekam aż płomień przygaśnie i przestanie tak dotkliwie przesłaniać krajobraz. Tymczasem serdecznie pozdrawiam.
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 miesiąc, 3 tygodni temu
    Asiu, myślę, że Ty masz wysoki stopień zaawansowania we wskrzeszaniu sensu. Cieszę się, że link się przydał. :) Podoba mi się pomysł z wersją nonszalancką. Bebo, i ja niemraczki swoje posyłam z ponurego Wro. Inusiu, właśnie wczoraj się zastanawiałam, czy już jesteście w domu i chyba przyciągnęłam myślą Twoją odpowiedź. Dużo, iskierek Wam życzę. Uleńko, zawsze mi się wydawało, że na łyżwach śmigasz bezbłędnie i z wdziękiem, ale nawet Ty bywasz czasem bezbronna. Nie wiem, czego Ci życzyć? Scalenia (skoroś rozdwojona)? Posyłam po prostu ciepłą myśl, a Ty ją obróć w to, co trzeba.
  • Awatar
    heurystyczna_dziewczyna · 1 miesiąc, 3 tygodni temu
    Ahoj, zawsze są jakieś drzwi ;) ahoj, szczęścia w Nowym Roku!
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 miesiąc, 2 tygodni temu
    Ahoj, heurystyczna-dziewczyno! :) Macieju, drzwi do sklepu ”Pod lipą”? ;)

Komentarze

  1. Może dołóż jakiejś podpałki na zapał?
    Znalazłam coś, ale czemu zaraz męska rzecz? http://allegro.pl/krzesiwo-wieczna-zapalka-wallet-pen-i4764874802.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie podpałek chyba niedosyt, albo zwietrzały. ;-)
      Dzięki za link do krzesiwa, Lewkonio. :D :D

      Usuń
  2. To ja powiem :
    Dzień Dobry:)
    PS. Zawsze są jakieś drzwi...te są jak z bajki o skrzatach...wyobrażam sobie, że tam mieszkają i mają meble i kominek w kolorze pastelowym, w kominku pali się ogień..ooo tak sobie ubarwiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry :-) wczesnym niedzielnym rankiem, Sunrise. :-)
      Ogień u skrzatów? Spróbuję do nich zajrzeć, choć w wyobraźni. ;-)

      Usuń
    2. O dzisyys:) o której Ty wstajesz rozniecać te iskry ?:)
      Wyobraźnia to taki latający dywan do przenoszenia się w inne światy:)
      Pozdrawiam cieplutko, u siebie już napaliłam...oooo:):):)

      Usuń
    3. Cha, cha. To tylko dziś tak wyjątkowo, spieszno mi było do rozniecania. ;-) Zazwyczaj w niedzielę o tej porze nie wstaję.

      Usuń
  3. Chciałam odwiedzić stronkę Valentiny Ramos i pomalować sobie świat, ale nie otwiera się.

    Dmucham na iskierkę, Dziewczynko z Zapałkami - niech wznieci ogień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Emmo, za dmuchy i dmuszki codzienne, które rozsyłasz. :-)

      Nie wiem, czemu link nie działa - ja przed chwilą włączyłam i się otworzyło (choć plik jest duży, więc chwilę to trwa). Może tu jeszcze podam: http://valentinadesign.com/2015calendar_vr.pdf

      Usuń
    2. Dziś dotarłam do kalendarza. Wcześniej mi wyskoczył komunikat, że strona niedostępna.
      Cały rok w kwiatach! :))

      Usuń
    3. Widocznie to jakaś chwilowa awaria na stronie była.
      Kwitnącego roku, Emmo! :-)

      Usuń
  4. Cierpliwość sprawia, że nawet patyki płoną.
    A jeśli nadal szukasz okna to ja mam okien 5. Dużych. I jedne drzwi balkonowe. Możesz przez którekolwiek z nich przeleźć, jeżeli tylko Ci to pomoże. Będę już czekać w kuchni z kawą i mlekiem i cynamonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że (u)śmiech to też rodzaj podpałki. A ja, gdy to włażenie przez Twoje okna sobie wyobraziłam, to niemal w głos się zaśmiałam. :D I ta kawa z mlekiem i cynamonem tak zapachniała o 7 rano... Dzięki, Owco Ulubiona. :-)

      Usuń
  5. Od pierwszego stycznia nic nie robię tylko "wzniecam": energię, siły, pogodę ducha, determinację - to wszystko jest mi potrzebne, by u stóp moich szklanych gór na początku świeżusiego roku wiedzieć gdzie 2015 rok mnie poprowadzi. (?)
    2014 cholernie mnie zaskoczył, przeraził i wyciągnął dywan spod nóg - liczę na ksztę łagodnosci od 2015.
    Dziś wzniecam wizje przy lampce Moscato & całkiem dobrze mi idzie ... kolorowanie kalendarza ;)
    Jutro poniedziałek - czyli już dziś u Ciebie - a z pierwszym styczniowym poniedziałkiem nadchodzi powrót do słodkiej rutyny, do wyzwań codzienności. Zastanawiam się też poważnie nad powrotem do blogowania - nie będzie zapewne jak w krainie zwierciadlanej, ale może być ekscytująco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łagodności, kreatywności, zdrowia, miłości - w takich proporcjach, w jakich jest Ci to potrzebne, Agatko! I niech Ci idzie to, co zaplanujesz tak dobrze, jak kolorowanie kalendarza! :-)
      Czekam niecierpliwie - jak wiesz - na odrodzenie blogu Twego, w którym zawsze było to, co ważne, to, co piękne, to, co zabawne, to, co smutne, to, co zwyczajne... w zależności od dnia i godziny i który trzymał moją wrażliwość w pionie (ale bez sztucznej sztywności).

      Usuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

zakochani w Saharze

rozkaz