czwartek, 22 stycznia 2015

takie tam



W niedzielne poranki w radiowej Dwójce lubię słuchać audycji "Jest taki obraz". Czasem kojarzę dzieło, o którym mowa, innym razem najpierw odnajduję obraz na ekranie komputera i słucham dopowiedzeń, a czasem zupełnie w ciemno wysłuchuję zajmujących gawęd dr Grażyny Bastek. Ostatnia opowieść tyczyła obrazu Lorenza Lotta, którego najdrobniejsze detale można powiększyć i obejrzeć w Google Cultural Institute. Chyba że komuś wygodniej pójść do londyńskiej The National Gallery.
_____________________

A co poza tym?
A dziś na przykład trafiły mi się 34 pestki w 1 mandarynce. ;-) 
Wczoraj, odkładając na chwilę "Cmentarz w Pradze" Umberto Eco, zaczęłam czytać "Półbrata" Larsa Saaybe'a Christensena - wydanie, które wypożyczyłam ma już 10 lat, ale dopiero Owca z Książką odkryła przede mną tę książkę - i wsiąkłam. Gdyby nie to, że litery działają na mnie silniej niż jakakolwiek kołysanka, to chętnie dałabym się nieść tej (o)powieści przez noc całą.

_____________________

Słońce styczniowe zaś jest konsekwentne bardzo i co dzień wkłada abażur z sinych chmur uwypuklając szarzyznę.


[Christine Ellger]



16 komentarzy:

  1. Kocham obrazy miłością ignoranta. Czasem coś przez tę szczelną zasłonę niewiedzy się przedostanie, ale tak naprawdę chcąc malarstwo - zwłaszcza dawnych mistrzów - rozumieć, powinno się mieć przygotowanie. Ta cała symbolika, często dla nas będąca już anachronizmem, te wszystkie aluzje do postaci biblijnych i mitów... Ileż tego! Dawniej czytałam pilnie cykl dotyczący sławnych obrazów w GW i tak naprawdę dopiero wówczas dotarło do mnie, jak ogromną wiedzę trzeba posiadać, żeby obraz zrozumieć. A wiedza ta dotyczy nie tylko samej treści i formy dzieła, ale i okoliczności j ( historycznych, biograficznych) jego powstania. Mimo miłości do obrazów, mój odbiór jest ogromnie płytki.
    Dlatego z fotografią mi łatwiej, bo ona nie wymaga takiego przygotowania ;-)
    Zdjęcie z kotem podbiło moje serce! :)))


    A tak w ogóle, to czuję się dziś jak ten facet na drabince... W dodatku żółtej farby zaczyna brakować - znów nie dowieźli ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emmo, ja bardzo podobnie. I za każdym razem podziw mój nie zna granic, że to wszystko takie dopieszczone, że tak wiele można wyczytać. I zastanawiam się, jak będą odbierane współczesne dzieła sztuki i co one o nas "powiedzą" potomnym. ;-)

      Cieszę się, że kot w bieli(znie) Cię oczarował. ;-)

      U mnie też farby żółtej niedostatek...

      Usuń
  2. Baaardzo pożyteczny link - ten z Dwójki. Słucham Trójki, ale poczytać Dwójkę zawsze można. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A audycję tę szczerze polecam (wydania archiwalne można odsłuchać), bo G. Bastek opowiada naprawdę bardzo, bardzo ciekawie.

      Usuń
  3. Lubię ten program, a pestki w mandarynkach rzeczywiście w ilościach rekorodowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lubimy obie. :-) Jedna pestka więcej i mandarynka byłaby moją równolatką. ;-)

      Usuń
  4. Ja mam ochotę przeczytać tę książkę "Półbrat", chyba zrobię sobie prezent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podoba - niesie mnie i zupełnie nie wiem, w jakim kierunku zmierzamy. ;-)

      Usuń
    2. No to dołączę do Was wkrótce...:)

      Usuń
  5. Tyle pestek!... :) I takie książki :)! :D... :)... Pozdrawiam najcieplej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Z mglistych szarości ciepłoty i ja przesyłam. :-)

      Usuń
  6. Też mi żółtej farby zabrakło......a swoją drogą tak namalować dosłownie jak fotografia to potrzeba duuuuużo godzin i jeszcze więcej cierpliwości...no było warto wtedy bo nie było fotografii...
    a książkę Półbrat mam na liście do kupna...

    przesyłam uśmiechy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszko, a ja myślałam, że Ty masz większe pole do popisu w kwestii tworzenia barw i że tę żółć z czegoś "wyczarujesz"...

      A widziałam u Ciebie tytuły i mi bliskie. :-)

      Usuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane