piątek, 26 grudnia 2014

(po)świątecznik


Niemal we wszystkich życzeniach pisanych czy dźwiękowych pojawia się zaklęcie "zdrowych/zdrowia". A nas niemal na każde święta odwiedza jaśnie pani infekcja. Non grata. Powinszowania powinszowaniami, a życie i tak się toczy po swojemu.

Do bardziej gwarnych świąt nawykłam, ale i w trójcy przy małej choince jest urok. Uskubałam tu, ułamałam tam i do zanadrza. Bo to zawsze lepiej mieć w naręczu odłamki chwil przyjemnych niż ponurych czy żadnych. ;-) 

Świętowanie jest dobre, zwłaszcza, gdy coś kryje pod błyszczącą glazurą. Cieszę się jednak, że jutro dzień bardziej powszedni nastanie, bo na co dzień rozlazłość potrafię okiełznać. 

__________________

Dźwięków pięknych pęk dostałam. Dzielę się. :-)


__________________

{Kiedy wieczór pogodny, obserwuję niebo.
Nie mogę się nadziwić,
ile tam punktów widzenia.}

/"Stary profesor" W. Szymborska/

_________________________

  • Awatar
    inusia · 2 mies. temu
    Pięknie to napisałaś, A. M. Jopek zaśpiewała :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 mies. temu
    Zakochałam się w tych dźwiękach od pierwszego usłyszenia. :)
  • Awatar
    Mary · 2 mies. temu
    Piękny wpis, cudowna muzyka… :-)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 mies. temu
    Mary, dziękuję. :) Maćku, Kroke to bardzo znany (na świecie) zespół, występują sami lub z innymi cenionymi muzykami. Cha, cha, dzięki, zapamiętam już, skąd to życzenia zdrowia. :D


6 komentarzy:

  1. Wczoraj obserwowałam niebo nocą.. było piękne- mnóstwo gwiazd:)
    Wracajcie do zdrowia że!:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Sunrise.
      U mnie dziś gwiazdy zza chmur niechętnie się wyłaniają.

      Usuń
  2. Ja też się lepiej odnajduję w codzienności nieodświętnej, choć miłych chwil uzbierałam sporą przygarść. ;-)

    Jak ładnie grasz...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż żałuję, że nie przywdziałam sukienki, bo byłby jeszcze podołek do napełnienia miłymi chwilami. ;-D

      Też urzekły mnie te podesłane jakiś czas temu przez Duszę Bliską dźwięki.

      Usuń
  3. Pochwalony Duszo Bliska,
    Zdrowie Zdrowiem, ale ostatnio spotykam wiele dobitnie nieszczęśliwych ludzi, wychodzi to dopiero w rozmowie,
    jak pozwolisz ludziom swobodnie mówić, to natychmiast rozgoryczenie, znerwicowanie, oziębłość wskakuje między słowa, paraliżuje ludzkie twarze, pozostawiając je w mało atrakcyjnym nieszczęśliwym grymasie.
    W pierwszym tygodniu 2015 roku chodzę tu i ówdzie i Szczęścia życzę, takiego na miarę, a nie na wyrost.
    Bo jak człek SZCZĘŚLIWY to świat Rajem się staje.
    Szczęścia, co jak Przelotny Gość zjawia się, gdy samo chce (...)
    https://www.youtube.com/watch?v=0-gUoNGUm88

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwalony, Duszo Bliska.
      Tak, ta szczęśliwość napływa do nas z zewnątrz (z wydarzeń, spotkań, zwyciężonych trudów, radości wszelkiej maści) ale i z wnętrza nas (z podejścia do życia, pogody ducha, wyborów wszelkich - od sposobu spędzenia wieczoru po te znacznie mocniej odciskające się na życiu). I trzeba chyba zaznaczyć, że gdy te zewnętrzne wyjątkowo nieprzychylne, to i te wewnętrzne bledną.
      Zgadzam się z tym rajem, dodałabym nawet, że człek szczęśliwy innym raj chętniej czyni...

      Usuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane