poniedziałek, 17 listopada 2014

o bochnie z pieca ;-)


Mgły listopadowe zasnuły nieboskłon, a mnie zapachniało wspomnienie o chlebie. :-)
Gdy byłam mała, moja Ciocia piekła chleb. Nie tak jak się piecze teraz, często z powodu współczesnego swoistego biotrendu, ale raczej dlatego, by wyżywić liczną rodzinę. Była więc mąka prosto z młyna, wielka dzieża, zakwas i pojemny piec (taki co to i niezbyt otyłą Babę Jagę by zmieścił). Gdy Ich odwiedzaliśmy, wielkie zdziwienie ogarniało zawsze mnie i moją młodszą siostrę, że kuzynki i kuzyni nie przepadają za tym swojskim, przepysznym, pachnącym, zawsze świeżym, smakującym nawet bez niczego chlebem a zachwycają się, gdy są u nas, zwykłym chlebem ze sklepu… 
Jak widać, wszystko może być luksusem.
____________________

A co poza zapachem swojskiego chleba? "Marzenie Celta" Maria Vargasa Llosy wwierciło mi się w myśli (polecam tę książkę mimo, a może właśnie ze względu na to świdrowanie, jakie po sobie zostawia). A jakby było mi mało, dziś wypożyczyłam "Musimy porozmawiać o Kevinie" Lionel Shriver. Jakiś listopadowy masochizm czytelniczy się we mnie obudził. 
____________________

A muzycznie też trochę przygnębiająco, ale za to jak pięknie! Uwielbiam tę wersję od pierwszego usłyszenia. 



______________________
  • Awatar
    inusia · 3 mies., 2 tygodni temu
    Czuje sie zachecona do pieczenia chleba. :) Świetna piosenka . Pozdrawiam serdecznie :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 3 mies., 2 tygodni temu
    Teraz tylko chęci przetworzyć w działanie i na pachnący Inusiowy chleb do Ciebie wpadniemy. ;-)
  • Awatar
    Mary · 3 mies., 1 tydzień temu
    Joa, co spojrzę na ten Twój post, to mam ochotę na taki chleb domowej roboty. Mam tu, na Cyprze, znajomą, która sama piecze pyszny chleb. Mniam… Pozdrawiam ciepło! ♥
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 mies., 3 tygodni temu
    Może teraz, gdy to czytam, chleb upieczony. :)




11 komentarzy:

  1. U mnie już kilka lat temu panował ten biotrend chlebowy, później jakoś zaniechałam, ale od jakiegoś miesiąca znów piekę. Jasne, że nie mam takiej dzieży tylko miskę, takiego pieca tylko piekarnik, ale chlebek dla samego zapachu warto upiec. O smaku nie wspomnę - znika ledwie wystygnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to może zapach Twojego chleba przywołał me wspomnienie. :-) Mniam. :-)

      Usuń
  2. A więc to o Kevina chodziło. No to to powinno nie wiercić, a rozwiercić wręcz. Mocna rzecz (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, "Kevin", ale jeszcze nie rozpoczęłam lektury. Na razie "Księga śmiechu i zapomnienia" jest czytana.

      Usuń
    2. Ależ ja nie popędzam. Przyczaję się, a kiedyś tam, jak skończysz i się być może do książki odniesiesz, to dam głos (:

      Usuń
    3. Jeśli dam radę przeczytać, to nie omieszkam gdzieś tam o tym napomknąć. ;-)

      Usuń
    4. (Wsadza łeb przez uchylone okno, rozgląda się. W środku jest ciemno; nasłuchuje chwilę, ale nie słyszy żadnych dźwięków. Drepta chwilę w miejscu, po czym odchodzi do siebie. Jeszcze tu wróci.)

      Usuń
    5. Zapadłam w sen zimowy. :-P Ale się otrząsam, herbatę zaparzam i zostawię w termosie, gdybym znowu "spała", gdy Owca przytupta. ;-)
      Tak już czasem miewam, że najpierw jestem nieobecna blogowo, a potem odwiedzam Lubianych i czytam hurtowo.

      Usuń
    6. Pal sześć tam "odwiedzam", ja tu przychodzę czytać Ciebie. Gdzie łazisz, jak nie piszesz tutaj, to dla mnie mało istotna kwestia ;p
      Zapamiętam natomiast, że możliwe są Twoje dalsze znikania i ograniczę dreptanie pod oknem.
      Ale widzę nowy wpis, więc "czemprędzej" udaję się do niego.

      Usuń
  3. Ja chleba nie piekę, niestety. Kupuję różne rodzaje chleba w pobliskiej piekarni i próbuję - bez masła i innych dodatków, bo tak mi najlepiej smakuje :). Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zakwasie nie piekłam nigdy. Czasem kupuję na ekojarmarku chleb z pieca zwany szwajcarskim (obficie wypełniony orzechami i rodzynkami) i ten mogę jeść bez dodatków - sam w sobie doskonały. ;-)

      Usuń

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane