11 listopada


Święto Niepodległości, a ja dzisiaj taka niepatriotyczna. W Paradzie Niepodległości nie brałam udziału, pieśni patriotycznych nie śpiewałam, czytam książkę o Peru, Irlandii i Kongu, obiad zrobiłam jakby włoski (smakowo i kolorystycznie) i nawet Polskiego Radia dziś nie słuchałam, a na dokładkę chcę dołączyć zdjęcie z Japonii, bo mnie urzekło...


[fot. Michael Kenna]


... ale nie rzucam śmieci gdzie stoję, staram się używać poprawnej polszczyzny, pielęgnuję sporo tradycji, biorę udział w społecznych inicjatywach oddolnych, szanuję ludzi i środowisko, w miarę własnych możliwości rozmawiam z dzieckiem o historii Polski,  ha! nawet w wyborach biorę udział, konflikty wolę łagodzić niż wszczynać, nie unikam odpowiedzialności... żyję zwyczajnie.

____________________

  • Awatar
    inusia · 3 mies., 3 tygodni temu
    Właśnie patriotyzm na tym polega, nie na bieganiu z flagą i gadaniu jakim to się jest patriotą. Serdecznie pozdrawiam :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 3 mies., 3 tygodni temu
    Dzięki za zrozumienie, Inusiu. Miłego wieczoru! :)
  • Awatar
    diaz · 3 mies., 2 tygodni temu
    Ja jednak lubię w ten Dzień znaleźć się pośród tych, którzy wykorzystali międzynarodową koniunkturę i sprawili, że Rzeczpospolita się odrodziła. 11 listopada jestem nawet zdolny wyzbyć się swoich zwykłych sympatii i antypatii politycznych i spojrzeć z wdzięcznością na nich wszystkich.
  • Awatar
    fibula vel Joa · 3 mies., 2 tygodni temu
    Diazie, napisałam ze szczyptą przekory i odrobiną buntu. ;) Wiesz, żem niedostosowana i niewpasowana w różne uniformy codzienności.

Komentarze

  1. Michael Kenna jest u mnie w osobnym folderze. :) Bardzo mi się podobają jego prace.
    A znasz Gregory Colberta? Jeśli nie, to zachęcam:

    https://gregorycolbert.com/ashesandsnowGallery.php

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię fotografie MK i często zaglądam. :-)
      G. Colberta nie znałam imiennie, ale widziałam już u Ciebie i - jak tam napomknęłam - wiem, że na kilka tych zdjęć na pewno wcześniej trafiłam, bo wiąż mam przed oczami jakiś (znowu będę pół dnia zastanawiać się, jaki ;-)) teledysk własnie z tymi niezwykłymi ujęciami... (bo chyba mi się to nie przyśniło?)

      Usuń
    2. Ja widziałam na YT filmik z jego prac - cudo! Niepowtarzalny klimat.
      Nawiasem mówiąc mam w planie kilka jego grafik oprawić i powiesić na ścianie, ale ciągle schodzi. ;)

      Usuń
    3. Życzę zatem pomyślnego splotu okoliczności wiodącego ku cieszeniu oczu z każdym spojrzeniem na tę uColbert'owaną ścianę.

      Usuń
  2. Fajne masz to zwyczajne życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ile to możliwe, próbuję je czynić fajnym. Z lepszymi i słabszymi skutkami. ;-)

      Usuń
  3. Ja też nie świętowałam i dobrze mi z tym :). Pozdrawiam serdecznie! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tośmy się wyłamały trochę. ;-) I ja pozdrawiam. :-)

      Usuń
  4. Właśnie słucham poleconą przez Ciebie audycję - jest super:)!! Aż chce się więcej! Bardzo Ci dziękuję:)! Chciałabym ją dalej "posłać" i może uda mi się ją udostępnić przez FB. A zauważyłaś, że pod spodem jest audycja o Mupetach:)? w TRÓJCE też mówili o tych lalkach - wyszła książka o ich twórcy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy czytałam u Ciebie o Camille Claudel, to przypomniałam sobie o tej audycji, bo mi utkwiło w pamięci, że zaproszona do programu krytyk mówiła ciekawie i z pasją. Cieszę się więc, że i Tobie słuchało się tego tak dobrze. :-) Przyznaję, że nie zerknęłam na niższe linki, ale pewnie nadrobię.

      Usuń
  5. Tak trzymaj :)))Zwyczajność jest cudna:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trzymam, a przynajmniej się staram. ;-)

      Usuń
  6. Zwyczajne życie bywa całkiem dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie, zwyczajnie znaczy często szczęśliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo szczęście to także afirmacja życia.

      Usuń
  8. Ale mi miło, że się tu Słońce z Księżycem spotkało i oświetliły Lewkonię, posłuchały Zimorodka, napawając radością (podobno to jedno ze znaczeń imienia Maria) aż Zielono Mi. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

{Ale tak już jest na świecie, że kobiecie płacz przychodzi z pomocą, kiedy rozum przestaje pojmować. A płacz wie wszystko, słowa nie wiedzą, myśli nie wiedzą, nie wiedzą sny i Bóg czasem nie wie, a płacz ludzki wie. Bo płacz jest płaczem i tym, nad czym płacze.} Wiesław Myśliwski

rozmaitości powszednie

ażetki i wachlarze

fAkty

rozkaz