Wiosna



Wiosenne poranki. Trochę w biegu. Jednak jeszcze nie mogę przestawić się po tej zmianie czasu. Próbuję sobie tłumaczyć, za radą MMaM, że zyskałam godzinę, a mam wrażenie, że straciłam. Na pociechę forsycje zaglądają w kuchenne okno (nieliczne zalety parteru). Gdzieś ostatnio przeczytałam, że są zwane obrazowo złotym deszczem, hmm. A teraz też deszcz, już nie złoty, ale potrzebny, by i ten złoty mógł istnieć.
Wczoraj ułożyłam życzenia i wypisałam je na kartkach świątecznych – piórem na papierowych kartkach. ;-) Niech lecą w świat i niech się spełniają.
Haiku, które mnie urzeka:
{Różnych wydarzeń
wspomnienia niesie zwiewne
kwiat wiśni}
Bashō


Zaokienna forsycja:

________________________________


  • Awatar
    lilitu · 2 lat, 11 mies. temu
    forsycje … tu jeszcze w uśpieniu :) czekam, patrzę na pąki … czekam :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 11 mies. temu ·
    A tu już kwitną od kilku dni.

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

rozmaitości powszednie

zakochani w Saharze