poniedziałek, 26 marca 2012

Tańcowała igła z nitką



Do snu za chwilę się ułożę. Po trzech trudnych nocach, potrzebuję ukojenia na poduszce. Wtulę się w ramiona mojego Mężczyzny i zasnę szybko.
„Jestem tak podekscytowana(!), że się boję o własne ręce.” – to słowa mojej Córy tuż przed przyszyciem pierwszego w życiu guzika. :-) A skoro uchyliło się jej okno do szycia, to musiałam pozwolić otworzyć je szerzej, choć bałam się o jej małe paluszki bardziej niż Ona. Obyło się bez używania wody utlenionej. Radości i dumy po uroczystej inauguracji trzymania igły w dłoniach nie udało się uwiecznić (poza wspomnieniem tutaj) ale guzikowi na skrawku materiału, przyszytemu przez 5,5-latkę, fotkę pstryknęłam. W końcu to też jakiś sukces. Oczywiście, zainspirowana swoim osiągnięciem, gotowa była uszyć ubranko dla przytulaka, jednak moje zdolności krawieckie kończą się na przyszyciu guzika właśnie.
Obejrzałam „Szkołę żon” w Teatrze TV na żywo. Te spektakle są jedną z nielicznych (obok wieczorynek i meczów) pozycji programowych, na jakie włączamy TV. Sztuka Moliera o czym jest, choćby pobieżnie, każdy wie. Wspomnę tylko, że Andrzej Seweryn zagrał mistrzowsko! Zachwycona byłam a i pośmiałam się nieco z tych absurdów miłosnych. Po tak spędzonym przez odbiornikiem TV czasie, przestaję żałować, że płacimy abonament. Szkoda jednak, że tak rzadko.
{Podaj duszy łyk nadziei a marzeniom tlen – tęsknij za kolejnym dniem.}
Andrzej Poniedzielski  [Brakuje mi Jego dystansu w "Zwierciadle"]



_________________________

  • Awatar
    Ula · 2 lat, 11 mies. temu
    Pamiętam pierwszą torebkę zrobioną na szydełku na ZP-T( czyli zajęcia praktyczno-techniczne w szkole),duże przeżycie, choć byłam trochę starsza…
  • Awatar
    dhof · 2 lat, 11 mies. temu
    Twoja córka będzie Ci wdzięczna za ten akt matczynej odwagi :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 11 mies. temu ·
    MMaM: Staram się zawsze dać sobie czas na oswojenie, bo zmiany są nieuniknione, ale często też niekorzystne. Ja poznałam „Z” za czasów Lucyny Olszewskiej i chyba wówczas najbardziej mnie zachwycało (niestety, ta red. nacz. zniknęła bez uprzedzenia). Czasy już inne nieco, wszystko jest głównie towarem, ale myślę, że w całym medialnym zsypie, „Z” i tak jeszcze się trzyma i lśni czasem. Jakoś na początku mojego pisania tu, pytałam o modę w „Z”, nikt się nie odezwał, więc myślałam, ze tylko mi brakuje tamtego klimatu. Moda akurat w „Z” najmniej mnie kusi, ale gdy były sesje zdjęciowe, w których pozowali ludzie-nie-modele, to mnie urzekały (dotychczas pamiętam sesje z Zosią Zija, Mananą Chyb, byli też Biali…albo taka sesja z Toskanii) Nigdy potem żadna zdjęcia tego działu nie zapadły mi w pamięć. Ulu, cieszę się, że przywołałam wspomnienie. Dhof, oby. :-D 
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 11 mies. temu ·
    MMaM: to Twoje ostatnie stwierdzenie o kreowaniu rzeczywistości, jakoś mnie przygniotło z rana. Chyba dlatego, że wiele w nim prawdy :(



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane