Stworzenie Almisi




Najpierw była rozpacz „Czemu ja jej nie chciałam? Jak ona mogła mi się nie podobać?… Łeee” Chodziło o Almisię, którą teraz Córa by chciała, a kiedyś (naprawdę dawno temu) się nie zdecydowała. A gdy kwilenie ucichło, nastała inspirująca cisza. I eureka! Potem było ubranie misia (znanego wcześniej jako Beniamin) w sukienkę innego pluszaka, zawiązanie kokardki na głowie – wszystko samodzielne. Ja ujrzałam gotowy efekt. I tak oto Córa stworzyła Almisię własną. Aż się zachwyciłam – nie tyle wyglądem owej Almisi, co wybrnięciem z sytuacji, do którego zupełnie sama doszła.
Almisia transwestytka ;)


_________________

  • Awatar
    cianciarska · 2 lat, 10 mies. temu
    sprytna dziewuszka ;-)

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

zakochani w Saharze

rozkaz