Osładzanie




Uczta dla oczu sycąca ducha… miała być. Popołudniową porą wybrałam się do Muzeum Narodowego na wystawę fotografii autorstwa Krzysztofa Gierałtowskiego. Spotkania ze Sportretowanymi żądna byłam, więc zmierzałam pieszo ku uciesze nagle-deszczowej pogody (niebo nieprzejrzyste było od rana, ale deszcz zaczął padać jakby znienacka, gdy byłam już w drodze). Nasączona deszczem ale i otwartością do zachwytu, podeszłam do drzwi budynku dawnej Rejencji i zastałam kartkę „Z powodu braku energii, dziś muzeum nieczynne” (komu brakowało energii i czy chodzi tylko o dzisiejsze „dziś”, pozostawało tajemnicą ;-)). Gdy smutnym wzrokiem patrzyłam na niebieskie litery, klamka drgnęła i wystąpił portier – w rozsznurowanych butach – potwierdzając co napisano.
Są „Portrety bez twarzy”, są wystawy bez możliwości obejrzenia ich. ;-)
W drodze powrotnej przyświecało mi słońce.
Święty Walenty, mimo komercyjnej osnowy, to jednak patron uczucia potężnego i pięknego. Ale 14 lutego to także Dzień Wiedzy o Wrodzonych Wadach Serca.
W walentynki – i nie tylko – lubię „Wrzosy” Emila Zegadłowicza (zapis poetycki jego romansu z Marylą Stachelską). W wersji do słuchania z muzyką Tadeusza Woźniaka lub z recytującym Michałem Żebrowskim.
Wieczorem zagryzłam ten brak muzealnej energii ciepłym crumble z zimnym jogurtem. Crumble od czasu obejrzenia „Rzezi” R. Polańskiego smakuje inaczej. ;-) Nieporęcznie przetłumaczono je tam jako szarlotkę, bo też pewnie „owoce pod kruszonką” (w mojej wersji z płatków owsianych) brzmią co najmniej niefilmowo, ale pachną i smakują świetnie. Niezależnie od daty. No, może jeszcze towarzystwo ma znaczenie. ;-)


________________________


  • Awatar
    dhof · 1 rok temu
    Umiejętność zamiany przykrych okoliczności w pogodne, godna podziwu. Podziwiam ! :)
  • Awatar
    Mary · 1 rok temu
    Przypomniała mi się moja niedawna wyprawa po muzeach w Limassolu: wprawdzie do żadnego z nich się nie dostaliśmy, ale w sumie spacer się udał :-) . Deser wygląda smakowicie :-) Pozdrawiam ciepło!
  • Awatar
    diaz · 1 rok temu
    Może muzeum gromadzi energię na 2016 rok, w którym to Wrocław zabłyśnie jako Europejska Stolica Kultury :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok temu
    Bebo Miła – wzajemnie. :) Inusiu, smacznego zatem. :) Dhof, w sprawach niewielkich jakoś się udaje, w większych – trudniej. Mary, pokrzepiłam się, że i na Cyprze tak bywa. ;) Diazie, energię gromadzi się też dzięki wymianie, takie kumulowanie jej w sobie może mieć odwrotny efekt. ;)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 11 mies. temu
    Cha, cha. Maćku, kto wie, co wyczyniają portierzy w rozsznurowanych butach… ;) :D

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

rozmaitości powszednie

zakochani w Saharze