Niespodziewajki wieczorne



Kwadrans po godzinie dwudziestej, niespodziewany dźwięk domofonu. Myślałam, że ulotkarz, bo numer „1″ na owym urządzeniu wygląda kusząco i wabi niemal wszystkich roznosicieli broszur. Podniosłam słuchawkę, w której to męski głos poinformował o liście do mnie. Otworzyłam drzwi (nie ukrywam, że zaskoczona) i pan wręczył mi kopertę, na której arcywyraźnie napisano mój adres. Tajemniczy doręczyciel dodał jeszcze, że wyjął przesyłkę ze swojej skrzynki, w mieszkaniu przy ulicy, która znajduje się niemal kilometr dalej. Podziękowałam serdecznie, równie zdumiona co uradowana Jego życzliwością – wszak wygodniej byłoby Mu po prostu wrzucić list do rzadko opróżnianej skrzynki „zwroty” i nie kłopotać się „zabawą” w kuriera.
Maj jest pełen moich małych świąt, więc zwykle sporo życzeń, również na papierowych kartkach otrzymuję. W pierwszej chwili pomyślałam, że to zabłąkane powinszowania, ale już adres nadawcy rozwiał tę myśl, gdyż ta Osoba raczej o tym nie wiedziała. [Tu siłą woli między słowa wskakuje mi pewna dygresja - że tyle ciepła otrzymuję czasem od osób wcale nie znając dat ich urodzin, ulubionych książek, potraw, zainteresowań, czasem nie wiedząc nawet, jak wyglądają, ale znając o wiele bardziej istotne sprawy; a są i tacy, których szczegóły życia oswoiłam, a ludzi dużo słabiej...]
Niecierpliwie otworzyłam kopertę i zastałam w niej dwie karteczki pełne ciepłych emocji, wieści od i słów do. Nieoczekiwana przesyłka z pewnej Pięknej Krainy Wewnętrznej. Cynik by powiedział: trochę papieru i atramentu, a ja mówię: tak wiele radości! Bo mnie cieszą różne objawy bezinteresownego myślenia o drugim człowieku.
Bliska, choć odległa A., bardzo Ci dziękuję!!!


______________________________

  • Awatar
    Ula · 1 rok, 9 mies. temu
    Lubię dostawać papierowe listy, mają moc :)
  • Awatar
    Marta Motyl · 1 rok, 9 mies. temu
    Joa, aż Ci pozazdrościłam tej niespodzianki, ja nie dostaję listów papierowych… na szczęście dostaję elektroniczne, to zawsze pocieszenie ;) ale to nie to samo.
  • Awatar
    beba · 1 rok, 9 mies. temu
    Szkoda listów pisanych piórem, długopisem, ołówkiem- na papierze, nie tych klikanych w mailach. Mam w swojej szufladzie stare listy sprzed wielu lat i czasami do nich zaglądam. Pozdrawiam mazursko :-)
  • Awatar
    dhof · 1 rok, 9 mies. temu
    Jak zwykle śliczna ilustracja słów. Listy otrzymywałam, otrzymuję i mam nadzieję,że nadal je będę otrzymywać. Jest tylko jeden warunek do spełnienia- trzeba je również pisać. Pozdrawiam :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 9 mies. temu
    Miło czuć się nieodosobnioną :)




Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

{Ale tak już jest na świecie, że kobiecie płacz przychodzi z pomocą, kiedy rozum przestaje pojmować. A płacz wie wszystko, słowa nie wiedzą, myśli nie wiedzą, nie wiedzą sny i Bóg czasem nie wie, a płacz ludzki wie. Bo płacz jest płaczem i tym, nad czym płacze.} Wiesław Myśliwski

rozmaitości powszednie

ażetki i wachlarze

fAkty

rozkaz