Myśli i wrażeń zbieranie



Ciocia.
{Nie zabiegam o tworzenie i pozostawianie moich śladów, ale to się dzieje. Dbam o to, aby moje ślady, skoro są, były dobre dla świata.} Sonia Raduńska
[...] -Mogłabym być ciocią, ale ciocie są chyba młodsze?
- Są różne, młodsze i starsze.
- To ja będę młodszą-ciocią. [...]
I tak oto moja Córa zyskała Ciocię. Oczywiście, zanim doszło do rozmowy na temat cioć, był roześmiany spacer i podczas niego różne pogawędki. Córa polubiła Ciocię Młodszą od pierwszego zetknięcia, od pierwszej uśmiechów wymiany.
Są osoby, które emanują dobrą energią. I już pierwsze spotkanie z nimi wywołuje wrażenie, że się je zna od lat. Ciocia Młodsza taka jest, ja raczej nie. Bardziej jestem rozpisana niż rozgadana. Chyba można wręcz rzec, że tworzę wokół siebie pewien dystans. Niektórym udaje się, mimo tego, zobaczyć mnie. Jednym szybciej, innym wolniej, niektórym wcale.
Dzięki otwartości i opiece Cioci Młodszej nad naszą Córą mogłam wczoraj wybrać się z Mężem na spektakl.
Spektakl.
Firma, w której pracuje Mąż zasponsorowała bilety (pierwszy raz) na "Dobry wieczór kawalerski".
Może stara jest ma dusza i tej duszy skecz nie rusza. Może jakieś moje życiowe zawieruchy sprawiły, że mało mnie bawią wokółalkoholowe pogadanki i przewracanki. Może jestem dziwna nieco. Może. Cóż, byłam jedną z nielicznych osób, która się nie (u)śmiała. Owszem, parę razy się uśmiechnęłam, bo kilka zdań szczerze mnie rozbawiło. Bardziej chyba rano, gdy przy śniadaniu, wspominaliśmy ów spektakl (w moim mniemaniu nienajgorszy, ale nie spektakularny).
Bilans.
Jak najbardziej dodatni.
Córa zachwycona nową ciocią. Do tego stopnia, że mimo iż pierwszy raz w życiu zostawała z kimś spoza rodziny i że drugi raz widziała tę Osobę na oczy, wręcz nie mogła doczekać się, kiedy wyjdziemy i rozczarowana była zbyt-szybkim naszym powrotem.
Pewnie, gdyby nie ten spektakl, też nie poznałabym ciepłej, pełnej dobrych słów Osoby.
A może poznałabym, ale później?…
Cieszę się ze wspólnego wieczoru we dwoje (mimo tłumu innych widzów). A by się pośmiać, gorzko lub tak że-aż-przepona-boli, wybiorę się (kiedyś) na spektakl Ad Spectatores czerpiących często z Witkacego, Wyrypajewa i własnych Macieja Masztalskiego scenariuszy.

***

Uwielbiam promieni słonecznych muskanie po twarzy. Dziś ich u mnie brak, więc ociepliłam się i ubłogowiłam się powyższą fotką znalezioną w Sieci.

_______________________


  • Awatar
    Mary · 2 lat, 3 mies. temu
    A my w weekend wybraliśmy się na wystawę malarską. Nasz synuś został z babcią, a my mieliśmy ten wieczór tylko dla siebie.
  • Awatar
    Anka · 2 lat, 3 mies. temu
    Boże,jak odpoczęłam ja ciotka tutaj,bomba,szukacie ciotki? jestem!! :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 3 mies. temu
    Mary, Córa obie babcie ma daleko, niestety; fajnie, że możecie wspólnie wychodzić często :) Anko, hmm, będziesz zatem ciocią-nadmorską :) Jak tam kiedyś zawitamy, to przypomnę Ci Twoje „jestem!!” :)
  • Awatar
    Ako2086 · 2 lat, 3 mies. temu
    Takie ciocie to skarb :)

Komentarze

ostatnio czytane

było

{Nie wolno Ci się bać, wszystko ma swój czas Ty jesteś początkiem do każdego celu}

rozmaitości powszednie

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Między chwilą radości, a chwilą zadumy

coś z sieci, coś od siebie

Jak?

Pajęczyna zdarzeń