Między chwilą radości, a chwilą zadumy



Ostatnie podrygi pogodnej jesieni uczciłam długą przechadzką, a nawet czytaniem książki na świeżym (nie wiem, czy to aby nie nadużycie zwać tak miejską mieszankę ziemskiej atmosfery ze wszelkimi zanieczyszczeniami) powietrzu. Zatem posiedziałam trochę z Tołstojem na ławce, potem, sącząc cydr, popatrzyłam – już zza szyby – na umalowanych słońcem przechodniów i zapisałam w pamięci obraz pięknej, ciepłej, październikowej soboty.

[Rys. A. Tylkowski]
***
A do posłuchania, na zyskaną tej nocy godzinę, polecam audycję Dwójkową o nowej książce Wojciecha Tochmana „Eli, Eli”.
Poniżej: „Josephine z perłą” (fotografia autorstwa Grzegorza Wełnickiego), której, między innymi, dotyczy rozmowa, obok obrazu „Dziewczyna z perłą” Jana Vermeera.

 





________________________________



  • Awatar
    diaz · 1 rok, 4 mies. temu
    Joo, proponuję, aby przy tej ławeczce rozpoczynała się wrocławska wersja „szlaku cydru” (oryginał jest w Kornwalii). A siedzącemu na niej z Tobą Tołstojowi, rzecz jasna, zazdroszczę :)
  • Awatar
    szept · 1 rok, 4 mies. temu
    …jak dobrze, tym razem jesień pozwala na delektowanie się dobrą literaturą, w otoczeniu jej piękna, a nie tylko w domu,pod ciepłym kocem…
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 4 mies. temu
    Mary, zawsze mi słoneczniej, gdy tu zaglądasz. :) Diazie, a to jest dobry pomysł; słyszałam nawet, że powstaje już wrocławski cydr, więc jego szlak to tylko kwestia czasu. ;) Tołstoj pozostał niewzruszony. ;) Szepcie, o tak! :)
  • Awatar
    diaz · 1 rok, 4 mies. temu
    Skoro Lew niewzruszony, to może Aleksy bardziej sprawdzałby się na spacerach?
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 4 mies. temu
    Lew wzrusza, ale nie się. ;) A Aleksy chyba musi poczekać na wiosenny czas czytania w blasku słońca.


Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

zakochani w Saharze

rozkaz