"Lincz"...




… wczoraj oglądaliśmy. Jakoś jeszcze nie mogę się pozbierać. Tym bardziej, że mocno inspirowany faktami ów film.
I aż się o siebie niepokoję, bo mi nie było żal tej niby-ofiary, ale tych ludzi, którzy go zabili z bezradności, w obronie siebie i swoich bliskich. Wiem, człowiek to człowiek, śmierć to śmierć, ale to, co Ów wyprawiał zanim go pobili… Policja nie reagowała, no może trochę nieudolnie próbowała. Lekarz hańbiąco wyśmiewał. Prokurator, który najchętniej by pozamiatał pod dywan, byle się nie rozniosło. Smutne to wszystko jest! A prawdziwe!!!


No a Wiesław Komasa, jak dla mnie, zaskakujący w tej roli.






_______________________

  • Awatar
    renia56 · 3 lat temu
    Rzeczywiście film mocny.Czasami jednak ludzie sami muszą załatwiać swoje sprawy.



Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

{Ale tak już jest na świecie, że kobiecie płacz przychodzi z pomocą, kiedy rozum przestaje pojmować. A płacz wie wszystko, słowa nie wiedzą, myśli nie wiedzą, nie wiedzą sny i Bóg czasem nie wie, a płacz ludzki wie. Bo płacz jest płaczem i tym, nad czym płacze.} Wiesław Myśliwski

rozmaitości powszednie

ażetki i wachlarze

fAkty

rozkaz