wtorek, 10 kwietnia 2012

"Lalki"




Choć tytuł mojego wpisu oraz filmu, który chcę polecić brzmi przyjaźnie, mylące jest to skojarzenie.
Film(ik) Aleksandry Bober-Karwowskiej trwa 6 minut. Można go nawet obejrzeć, nie mając podłączonych głośników.
Wiem, że wiosna, radość. Ale To się dzieje, możliwe, że w pobliżu wielu z nas, niezależnie od pór roku. Wiem, że temat znany, nagłaśniany. Ale i tak polecam, a nawet proszę, byście obejrzały/obejrzeli. Wiem, że dziś z racji rocznicy smutnej, moja notka może szybko zjechać ze strony blogowej. Ale jest to we mnie tak świeże, że nie mogę przemilczeć.
My nie mogliśmy spokojnie zasnąć po seansie.

______________________


  • Awatar
    Asia · 2 lat, 10 mies. temu
    Joa, Ty nie mogłaś zasnąć, a powyżej jeszcze ten komentarz….Zastanawiam się czy w ogóle to obejrzeć, ale ciekawość wygrywa
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 10 mies. temu ·
    Antonina: czasem poszukuję filmów młodych twórców, którzy nie są jeszcze sterowani przez producentów i tak jakoś trafiłam. Przypadkiem, można rzec.
    Asia:
     jak teraz przeczytałam mój wpis, to może rzeczywiście wydać się tajemniczy, ale to jest tak krótki film, że nie będę pisać, jaki temat porusza – kto zechce, ten zobaczy. Straszne jest to w sensie, że okrutne, przytłaczające i niestety, czasem prawdziwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

{Czy to takie ważne o czym? Sama rozmowa jest wystarczającym powodem, aby chcieć porozmawiać.}
/Wiesław Myśliwski/

ostatnio czytane