Koślawo




Coraz częściej tracę cierpliwość. Ona wieczorem, po całym dniu odchodzi, a mi się nawet już nie chce jej zatrzymywać. Irytuję się szybko, a potem jestem sama na siebie zła! Wrrr. Czym się ukoić, by tak łatwo nie wpadać w złość? Jak przetrwać wieczór, gdy ma się natłok całodzienny nad sobą jak chmurę gradową gotową gruchnąć? Kryzysowe godziny 18-21. Chcę to zmienić. Próbuję. Dziś coś koślawo mi to wyszło.
***
{Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność.}
Kong Qiu

____________________

  • Awatar
    Ula · 2 lat, 11 mies. temu
    Mnie się to zmieniło z wiekiem, z choleryczki zmieniłam się w oazę spokoju. Zrozumiałam, że to wszystko jest bez znaczenia, te wszystkie rozrzucone skarpetki, nie zrobione zakupy, spóźnienia i takie tam…po kilku dniach się ich nie pamięta, więc można zapomnieć od razu…teraz jest mi lepiej, a jak już naprawdę czuję, że mnie ma coś zdenerwowć to obracam to w żart, oczywiście stawało sie tak latami- nie z dnia na dzień :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 11 mies. temu ·
    Ojej! Ile dobrych Waszych słów! Dziękuję! I czytam jeszcze raz, by utrwalić :)
  • Awatar
    heurystyczna_dziewczyna · 2 lat, 11 mies. temu
    Ja polecam sposób mapowanie myśli- potraktuj emocje jako urządzenie z przyciszanie i podgłaszaniem pokrętła, kiedy podskoczy wyobrażaj sobie, że wyciszasz pokrętło ze 100 procent na 90, potem 80, 70, 60 itd do zera. Mi to pomaga, jeśli próbuje kontrolować pokrętło i mieć nad nim władzę:)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 11 mies. temu ·
    Nie znałam tego – dzięki, H_D, myślę, że do mnie przemówi ten regulator emocji.
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 11 mies. temu ·
    Robię postępy… malutkie.

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

Tangram mojej codzienności

Pajęczyna zdarzeń

Jak?

rozkaz