Jak?




{Miastem Wirani rządził pewien król, potężny i mądry. Lękano się go z powodu jego potęgi i kochano zarazem z powodu jego mądrości.
W sercu Wirani stała studnia, a jej świeża i kryształowo czysta woda zasilała całe miasto.
Pewnej nocy, gdy wszyscy byli pogrążeni we śnie, do miasta wdarła się czarownica i zatruła studnię. Wlała do niej siedem kropli magicznego napoju, wypowiadając zaklęcie: „Wszyscy, którzy skosztują tej wody będą szaleńcami.”
Już nazajutrz mieszkańcy miasta, z wyjątkiem króla i jego szambelana, napili się wody ze studni… i stracili rozum, jak przepowiadała czarownica. Miasto stało się teatrem najdziwniejszych zachowań, a królowi nie udało się uspokoić jego mieszkańców. Tym bardziej, że od tej pory zaczęto szemrać: „Nasz król nie zachowuje się tak, jak my wszyscy. On oszalał. Nie chcemy, żeby rządził nami jakiś obłąkaniec. Musimy pozbawić go tronu.”
A wtedy król, jeszcze tego wieczora, kazał napełnić złoty kubek wodą ze studni. Napił się z niego, potem podał szambelanowi, który zrobił to samo.
Uradowali się mieszkańcy miasta, przygotowali wielkie uczty i zaczęli świętować, bo król i jego szambelan odzyskali – jak mówiono – rozum.}
Bajka arabska przytoczona przez Khalila Gibrana
*****
Córa moja opowiedziała mi dziś zdarzenie przedszkolne, z którego prawie wszyscy się śmiali, a Ona nie, bo uważała, że to nie jest śmieszne. No i ja się z Nią zgadzam, bo śmieszne nie było. I z jednej strony się cieszę, że takie głupoty Jej nie ruszają, że ma swoje zdanie, a z drugiej to, że nie ruszają w pewien sposób może wykluczyć Ją z grupy. Przypomniało mi się, że też byłam taką outsiderką. Trochę tak, jakby moja dusza urodziła się wcześniej niż ja. Jakbym była za poważna jak na swój wiek. Nie w sensie, że śmiać się nie potrafię. Bo potrafię, a nawet bardzo lubię. Ale wolę z mądrych i zabawnych rzeczy, zdarzeń niż z głupich. Ma to swoje zalety niewątpliwe, ale i wady. Jak żyć z ludźmi pozostając sobą? Oto jest pytanie.
*****
Dziś w tramwaju widziałam, jak pewna kobieta wyjęła zmywacz, wacik i zaczęła jaskraworóżowy lakier z paznokci usuwać. Grunt to wykorzystanie każdej wolnej chwili. :-) Przeszkadzał jedynie ostry, unoszący się w powietrzu zapach.
*****
jak ;-)
[Fot. J. Jarosz]
_______________________

  • Awatar
    dhof · 2 lat, 10 mies. temu
    Przesłanie bajki ponadczasowe, a właściwie na czasie. A ciepło ubrany osobnik- uroczy :) Co do pytania, to może, jak będziemy sobą, to ludzie nauczą się żyć z nami.

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

Tangram mojej codzienności

Pajęczyna zdarzeń

Między chwilą radości, a chwilą zadumy

rozkaz