filmy, książki, niezabudki


Dawno nie pisałam, co czytałam i oglądałam. A w sumie żal nie schwycić i nie zatrzymać na dłużej kilku wrażeń.
Tak oto wyrywając się ze żmutu mego powszedniego, obejrzałam dwa filmy nominowane do nagrody Parlamentu Europejskiego Lux Prize. Zdobywca drugiego miejsca włoski „Miele” – film o rodzeniu się niespodziewanej więzi w bezuczuciowym, plastikowym świecie, w intrygujący sposób ukazujący problem eutanazji. I zwycięzca – belgijski film „W kręgu miłości” (polski tytuł, moim zdaniem, niezbyt trafiony). Z cudnie poszatkowaną fabułą wzbudzającą drgania wrażliwości. Była tam miłość, muzyka, choroba, śmierć, wiara, wyparcie. Nie było banału i chaosu. Film bardzo szczery.

Zaś grudniowe Promocje Dobrych Książek skierowały me oczy w stronę współczesnej literatury zza południowej granicy. I tak przeczytałam „Nietoperze” Leny Kitsopolou – mocne i gorzkie opowiadania, gruzujące stereotypowe wyobrażenie Grecji jako idyllicznego słonecznego (k)raju – nawet w miejscu, gdzie pistacje i oliwki są na wyciągnięcie ręki, żyją też ludzie, a, wiadomo, ludzie ludziom potrafią co nieco zgotować. Byłam też na spotkaniu z autorką tych intrygujących, życiem inspirowanych historii. [Mary, samo słuchanie brzmienia języka greckiego wzmocniło moje uznanie dla Twojej jego znajomości.]
Następnie wybrałam się w podróż wraz z czwórką przyjaciół, których życiem dyrygowała historia, a batutą wymachiwała nierozważnie. Prowadziła przez pierwszy września trzydziestu kolejnych lat, od 1938 roku począwszy. Powieść stabilnie osadzona w politycznych realiach smacznie przyprawiona krztą absurdu (można się z niej dowiedzieć, skąd wzięła się nazwa operacji Wicher lub jaki rozmiar buta nosił J. Tiso). I miałam okazję przeglądać się: przemianom ludzi i czasów, szukaniu zachwytów i normalności w zwichrowanym okresie historii, jedności wbrew narzuconym podziałom, dzięki „Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)” Pavla Rankova.
W zrozumieniu pewnych ludzkich zachowań pomogła mi powieść „Bellevue” Ivany Dobrakovovej, której akcja toczy się w ośrodku dla niepełnosprawnych, ale w znacznej mierze w głowie głównej bohaterki. A świat wewnętrzny i zewnętrzny jest tam nieprzyzwoicie przetasowany. Takie balansowanie po cienkiej linie obłędu.
Mentalność Cyganów (celowo używam tego określenia, bo właśnie ono przewija się w książce, ale też dlatego, że dla mnie to słowo jest neutralne) przybliżyła mi powieść Martina Šmausa „Dziewczynko, roznieć ogieniek”. Choć gawędziarsko opisana i oswoiłam się z nią (mentalnością) trochę, to jej nie pojęłam. Opowieść tragiczna o zmaganiach jednostki, która wystaje z ram i szuka własnej drogi, ale też o tym, jak okrutni potrafimy być – my, ludzie. Brrr.
W tym tygodniu z przyjemnością pospacerowałam w chmurach razem z Fleischmanem, narratorem powieści „Grandhotel” Jaroslava Rudiša. Fleischman, który z wyboru nie ma imienia, a przez znajomych zwany jest Głupkiem, Waligruchą, Chmuromirem jest autorem takich oto myśli:
„Horyzont nie jest gładki. Jest pełen wypukłości, dlatego że takie też są chmury. I nasze sny. I nasze życia.”
„Lepiej w życiu zrobić coś, niż nie zrobić kompletnie niczego.”
„Bez kurzu nie powstałaby żadna chmura. (…) Wspomnienia, przeżycia, spotkania, przekleństwa i rozstania, to wszystko to tylko drobinki kurzu, do których przylepia się inny kurz, inne wspomnienia i przeżycia – i tak powstaje życie. Po to, żeby potem znowu się rozpaść.”
„Życie daje człowiekowi tylko dwie drogi. Jedna prowadzi do góry. Druga też prowadzi do góry. Ale naokoło, przez dno.”
***

Nie oprę się pokusie zamieszczenia tu fotografii, która mnie dziś zahipnotyzowała, autorstwa Ludmily Yilmaz.
 
______________________________


  • Awatar
    Mary · 1 rok, 1 miesiąc temu
    Jak dobrze znów Cię czytać… :-) Chętnie bym przeczytała te ”Nietoperze”. Zdjęcie cudne! A grecki – wbrew pozorom – wcale nie jest taki trudny :-) . Pozdrawiam serdecznie!
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 1 miesiąc temu
    Dziękuję, poczytałam sobie fragmenciki. Rankova będę musiała kupić, Grandhotel pewnie też… :)
  • Awatar
    Do · 1 rok, 1 miesiąc temu
    jak dobrze Cię czytać. odnotowałam kolejne pozycje książkowe na liście ”do przeczytania”
  • Awatar
    dhof · 1 rok, 1 miesiąc temu
    No i jesteś ! Jak dobrze ! :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 1 miesiąc temu
    Pawle, może jest wśród nich coś, co Ci przypadnie do gustu. :) Mary, „Nietoperze” opowiadają o brudnej stronie życia, ale i o niej nie można zapominać, bo taka jest. Ulu, cieszę się, że odnośniki na coś się przydały. :) Ja właśnie zaczynam czytać „Zapytaj taty” Jana Balabána i się rozsmakowuję (im dalej, tym pyszniej) w tej narracji. Do i Dhof, ociepliłyście mi ponurą niedzielę. :) :)

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

zakochani w Saharze

rozkaz