Chlapochlup



Mżyście. Dżdżyście.
Mam dość! Zimna. Niedostatku słońca. Tych mroków całodobowych.
Smętki jesienno-przedzimowe.
Chlupochlap.
________________
Oglądaliśmy „Nietykalnych”.
Lubię tragikomedie. Kojarzą mi się z życiem. Jest w nich miejsce na śmiech i na dramat.
________________
Czytam „Dziewczynę z zapałkami” Anny Janko.
Na zmianę zachwycam się, złoszczę, przygnębiam, rozmyślam, zachwycam…
Każdemu chyba zdarzyło się w jakiś sposób doświadczyć przemocy psychicznej – w różnych miejscach, z różnych przyczyn, od różnych ludzi – zawsze jest to bolesna zadra. Niewidoczna drzazga na duszy. Jednokrotna, szybko się goi, ale permanentne ukłucia robią z psychiki sitko. Czytając, chwilami mam ochotę krzyknąć – zbuntuj się, a jak nie pomoże, odejdź! Ale to chyba tak łatwo krzyczeć, gdy się czyta. Zastanawiam się, czemu tak trudno to samemu przerwać. Bo dzieci, bo warunki finansowe, bo wstyd, bo takie życie, bo… Ile ludzi, tyle odpowiedzi!
Denerwuje mnie trochę to, że bohaterka pokazana jest jak męczennica (wszyscy źli – matka, mąż, teściowa, ustrój – a ona pomiędzy nimi). Trochę tak, jakby wszyscy tworzyli jej życie, tylko nie ona sama. Zapewne i tak bywa. Niestety.
Niezmiennie zachwycam się zgrabnością tej prozy, umiejętnością opisywania przeżyć, chwytania emocji i sytuacji w słowa.
________________
Poczęstowałam nieznajomego chusteczką.
Zdecydowałam się narazić się na dziwne spojrzenia (przy stoliku siedziało sporo osób). Nie wiem,czy zrobiłam to dla niego, gdyż chusteczki bezsprzecznie potrzebował, czy bardziej dla siebie, bo denerwowało mnie to ciągłe ciąganie nosem i wycieranie – nosa ręką (mimowolnie), ręki o spodnie (ukradkiem). A może dlatego, że nie lubię brudnych książek, bo zdarzenie miało miejsce przy księgarnianym stoliku.


________________


  • Awatar
    diaz · 2 lat, 3 mies. temu
    Czytałem ”Dziewczynę…” kilka lat temu. Kiedy skończyłem, pomyślałem: jednak może powstać wybitne dzieło literackie pisane na złych emocjach.
  • Awatar
    Anka · 2 lat, 3 mies. temu
    Sztuka bracie powstaje przede wszystkim na złych emocjach,niestety.
  • Awatar
    diaz · 2 lat, 3 mies. temu
    Aniu, podaj przykłady. Ja poza Celinem nie znam.
  • Awatar
    Ako2086 · 2 lat, 3 mies. temu
    Najbardziej lubię piątkowe wieczory: trochę sprzątam, trochę bloguję, trochę piszę, a przede mną jeszcze długi weekend, który … przeleci jak siedemaście mgnień wiosny ( chyba był taki film :)lubię takie książki, króre burzą we mnie wsazystkie emocje, zachwycają, drażnią, nurtują, pozostawiają tę odrobinę niedosytu, niezgody, bezsilności. O których nie da się zapomnieć ot tak…” Dziewczyna” jest taką książką. Wywołałaś ją do tablicy, i chyba sięgnę po nią drugi raz. Lubię odświeżyć nieraz znajome książki, które zrobiły na mnie wrażenie.
  • Awatar
    Anka · 2 lat, 3 mies. temu
    diazie,ja nie pisze o bohaterach,ale o autorach,ich twory,te najciekawsze najczęściej wyrastają z wściekłości,rozpaczy,buntu,zdradzonej miłości.Monolog,który kocham a nazywany jest przez literaturoznawców gadką kabotyna,powstał w męce depresji,ciekawe.Sa też teorie,że te zaburzenia wcale nie pomagają a przeszkadzają.I to prawdą i to.Niemniej w radości jest constans.A constans nie sprzyja kreatywności a przynajmniej rzadko.Tak jakoś się dzieje,jak czytam,śledzę i widzę.Co ciekawszy twórca to i ciekawszy wariat ;)

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

rozmaitości powszednie

zakochani w Saharze