!




Czytam „Cień wiatru” Carlosa Ruiz Zafona. Oplatam się zaskakującymi wątkami, zachwycam niektórymi opisami, co pewien czas sięgam po ołówek, by zaznaczyć jakieś zdanie uniwersalnie mądre, umiejętnie w powieść wsnute. W kalendarzu zapisałam jedno - oczywiste, ale warto wyrzeźbić je sobie w pamięci ku przestrodze. By przypomnieć je sobie, gdybym kiedyś, w chwilowej bezradności, chciała Dziecku trującymi słowami sypnąć.
{Słowa, którymi z małostkowości czy z ignorancji zatruwa się serce własnego dziecka, zostają na zawsze w pamięci i prędzej, czy później spopielają mu duszę.}

_______________________


  • Awatar
    rybcia · 2 lat, 6 mies. temu
    …a to tylko maleńka część tego, co daje ta powieść ; dla mnie metafizyczny klimat w jaki mnie wprowadziła, jest …bezcenny
  • Awatar
    iriszka · 2 lat, 6 mies. temu
    Przy kolejnych lekturach mam nieodzowny notes na notatki. Spowalnia to lekturę, ale do ”esencji” wracam z przyjemnością. Zacytowany cytat powinno się, niektórym rodzicom, wypalić w widocznym miejscu – przepraszam za brutalną obrazowość.
  • Awatar
    Marta Motyl · 2 lat, 6 mies. temu
    Pamiętam, jak mnie wciągnął ”Cień wiatru” i nie odchodziłam od książki, dopóki nie przeczytałam całości ;) Mam podobny nawyk: gdy czytam, to mam pod ręką ołówek do zaznaczania, a co cenniejsze dla mnie cytaty wpisuję do dziennika, żeby zostały ze mną :) Później miło się do nich wraca.
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 6 mies. temu
    Rybciu, Iriszko, Marto, MMaM: jakie podobne mamy odczucia i nawyki :)MMaM: po przeczytaniu postaram się odszukać Twój wpis, by zerknąć, czy podobne myśli wychwyciłyśmy. Choć nie wiem, czy nie zniechęci mnie ta ułomność blogowiska, bo tu znalezienie starych wpisów często graniczy z cudem (szczególnie, gdy jest wiele w danym miesiącu). Jakby takim problemem było, po otwarciu miesiąca, wyszczególnienie dat wpisów.

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

rozmaitości powszednie

zakochani w Saharze