?!?!




Wczoraj cały dzień błądzenia jakby po omacku. Niby wszystko widoczne, a ja się potykam. Czułam dziwnie, że coś jest nie tak. Czułam myślami i ciałem. I wieczorem smutna wiadomość. Ściągnęłam ją myślami? Nie. Po prostu ja się wczoraj dowiedziałam, a wiadomo było od kilku dni.
Bezradność. Uczucie jakiego nie znoszę, a znam dobrze. Wściekłość miesza się z żalem. Chce mi się krzyczeć, kląć nawet (to u mnie bardzo rzadkie), ale ostatecznie tylko płaczę. Bezradnie tuptam w miejscu. Niemoc tę odczuwa też ciało. Skurczyło się i boli.
Jak bardzo można czuć coś, co nie dotyczy bezpośrednio mnie? Czuć, mimo że jestem daleko. Tak daleko, że nawet przytulić nie mogę. Jak pomóc, gdy się nie da mimo chęci najmocniejszych?


Niemoc. Bezmoc.

_______________________

  • Awatar
    Ula · 2 lat, 8 mies. temu
    A co my teraz mamy zrobić, gdy jesteś za daleko, by Cię utulić lub chociaż poklepać po plecach? tak to już jest głupio urządzone. Ale cały wieczór wczoraj myślałam o Tobie, to może coś doleci i delikatnie klepnie :)
  • Awatar
    Marta Motyl · 2 lat, 8 mies. temu
    Joa, nie możesz się tak mocno zadręczać. Nadwrażliwość często z przyjaciółki (mocne odczuwanie kolorów, radości) staje się wrogiem (czerń totalna, niezgłębiona). Nie wyrzucaj sobie tego, że nie możesz pomóc. Ważne, że byłaś na to gotowa. Nadal uważam, że mocne odczuwanie jest dobre i w ostatecznym ”rozrachunku” bardzo wzbogaca życie. Ale nie można pozwolić, by nad-odczuwanie nas krzywdziło i zatrzymywało. Wiem, że łatwo mówić, trudniej to wszystko przeżywać, ale trzymaj się, daj sobie czas i nie pozwól na to, by smutek Tobą zawładnął.
  • Awatar
    Mary · 2 lat, 8 mies. temu
    Poczucie bezradnosci jest straszne – wywoluje cala lawine nieprzyjemnych, wyniszczajacych emocji. Znam to uczucie… Trzymaj sie! Pozdrawiam serdecznie!
  • Awatar
    rybcia · 2 lat, 8 mies. temu
    ciało czyta nasze emocje zawsze pierwsze…bezradność, niemoc….w takich chwilach przemijanie jest bezcenne…
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 8 mies. temu
    Zdumiewające jest to, jaka moc płynie z Waszych słów; niby wirtualna, a wyczuwalna. Nie żeby mi przeszło, ale łatwiej mi w tym być dzięki Wam. Dhof, dziękuję za ciepły realizm. Marto iMary, dzięki za wsparcie i zrozumienie. Ula, choć mi zupełnie nie do śmiechu dziś, to uśmiechnęłam się, jak wyobraziłam sobie to pędzące światłowodami przyjazne klepnięcie. Rybciu, właśnie to cielesne, mocne odczucie mnie zaskoczyło. MMaM, ludzkie to, ale jakby za mocne czucie, gdyby się dało zmienić je działanie lub chociaż przejąć część bólu z innych. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. Otulona Waszymi słowami, skupiam się na dobrych myślach i wysyłam je w stronę Osób, którym tego bardzo trzeba.

Komentarze

ostatnio czytane

czereśnie i tajemniczy mierniczy

Bagatelki

Tangram mojej codzienności

Jak?

Smutek

Pajęczyna zdarzeń

{Tkwić w zamyśleniu, w zachwycie}

rozkaz