Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Dźwięki od M. Boine i J. Garbarka, słowa od A. Poniedzielskiego

Obraz
{Nie jesteśmy na tle świata narysowani tak jednoznaczną ostrą kreską. Nie wynikamy ze świata zdecydowanym obrysem. Pojawiamy się raczej na świata tle metodą przenikania. Te rozemglone linie to stąd, że nosimy w sobie część świata, 
a i pewna część nas samych – do świata należy.}

Boine&Garbarek


________________________
Mary · 1 rok, 3 mies. temu Piękne – zasłuchałam się… Irmina · 1 rok, 3 mies. temu Mari Boine i Jan Garbarek, Norweski brzmi tu jakby należał do jakiegoś magicznego, pierwotnego świata, podobnie jak ten, w którym śpiewała Lisa Gerrard do muzyki Hansa Zimmera. Dzięki, Joa.

Takie dziś

Obraz
Gdy po dłuższej przerwie, w pierwszy słoneczny dzień bieżącorocznego listopada, zajrzałam na lubiany w świecie wirtulanym zakątek zwierciadlany, doznałam niemiłego zaskoczenia. Utrudniono dostęp, a przez to odebrano blogowisku resztki jego wyjątkowości. Kręte drogi wiodą teraz w to ciepłe, na ogół przyjazne, miejsce spotkań w słowach, myślach, fotografiach, dźwiękach… A w domu błogosławiona zwyczajność nastaje. Jak dobrze! Znowu pachną książki, muzyka smakuje, a potrawy pięknie brzmią – trochę mi się zmysły poplątały tej jesieni. A może to takie doznań odwrócenie, by nic nie było oczywiste i by wszystko było wyjątkowe? Córa małymi kroczkami tupta ku normalności. Tu uśmiech, tam rumieniec. I powrót do szkoły na dwie/trzy godziny dziennie. Trzy dni i od razu katar. Wszak ogólnie wiadomo, że w grupie zaraźniej. Teraz z zachwytem pochyla się nad kolejnym panakuleczkowym kalendarzem i grzeje się jego ciepłem. Odetchnęłam, gdy ma Siedmiolatka w księgarni wybrała ten spośród krzyczących pstroka…

{...na ziemi wiecznych żądań i krótkich niepragnień...}

Obraz
* W myślach, ale też w dźwiękach, smakach, zapachach, a nawet w rzeczach niektórych są ze mną Ci, których już nie ma. Na co dzień. 
O, proszę – jem twarożek z rzodkiewką i myślę o B.; spoglądam na delikatną, szydełkową kapkę mojej Córy i widzę W.; słyszę miauczenie kota i widzę, jak głaszcze go A. Jem ciasto drożdżowe i wiem, że żadne inne nie smakuje jak to, które robiła S. … Takimi niepozornymi odnośnikami zapisali się w mej pamięci. Klikam owo zmysłowe hiperłącze i rozwijam wspomnienia.
Są!

[Fot. Piergiorgio Branzi; 1928] *** Przykleił się do mnie z tydzień temu i krok w krok za mną tupta, chyba się dopomina, by go jednak tu zamieścić:
Ostatni łan {…A gdy wreszcie znużeni oddamy swój popiół Do gwiazd odpływającej nie nazwanej fali Bóg spotka nas i w niebo własne swe przetopi I to nam żąć rozkaże, co żeśmy rozsiali…
…na ziemi wiecznych żądań i krótkich niepragnień, Mocą chwili pożartych, porywów, uniesień. I wiecie, że nas wówczas straszny lęk ogarnie, Gdy ów łan ostatni ku oczom się wzniesie.
…Ciężk…