niedziela, 23 czerwca 2013

Lem i Adams na dobranoc. Lub na dzień dobry. :-)



***
{Najdalsze gwiazdy wpływają na obwolutę kielicha kwiatowego.
W rosie dzisiejszego poranka jest wczorajszy obłok.
Wszystko splata wszechobecna zależność. [...]
Kamienie i twarze odbijają się w pańskim śnie.
Zapachy kwiatów zakrzywiają drogę naszych myśli.}
***

***
Tekst: Stanisław Lem, „Szpital Przemienienia”
Fotografia: Peter Adams, Santorini

_____________________

  • Awatar
    Mary · 1 rok, 8 mies. temu
    Bardzo lubię twórczość Lema. Cytat pięknie zilustrowany…
  • Awatar
    diaz · 1 rok, 8 mies. temu
    Liryczny ten scjentysta Lem :)
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 8 mies. temu
    Podoba mi się, szczególnie obłok w rosie ;) Niby oczywista oczywistość, ale…
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 8 mies. temu
    KatarzenoMaryDiazieMaćkuUlu, miło mi Was widzieć :) Mary, jam słabo obeznana w Lema twórczości, jedynie wspomniana książka mi znana. Diazie, bo ja przekornie czasem lubię spoglądać; a dzień zakończę ludowym porzekadłem: nawet w Lemie, liryczność drzemie („drzemała” by się nie rymowała ;) ). Ulu, lubię to „ale…” przy oczywistościach. :)


piątek, 21 czerwca 2013

Wątła homeostaza ;-)



Stabilizacja wewnętrzna jest jak rusztowanie z gumy. Niby to kompletna konstrukcja, wzmacniana tu i ówdzie, tak i siak; niby jest i podtrzymuje jestestwo, ale chwiejne to i uginające się w różne strony. Przynajmniej ta moja taka jest. Nie wiem, skąd mi się wzięło to słownictwo rodem z branży budowlanej, miast Pascalowej trzciny wiatrami smaganej w tę i we w tę. Powiewy radości i podmuchy smutku. Życiodajne krople nadziei i grad przygnębienia. Nierównomiernie, nieustająco.
Radosny ranek – buzujące niewiadomoco – miłe w słowach spotkanie – chmury nad miastem i nade mną jednoczesne – cudne SMS (słowa mężula sympatycznego) – melancholia – zadowolenie z sukcesiku Córy – smętna zadumka – pociesznik mejlowy – smutna wiadomość… – dzisiejsza hybryda jakoś mnie postrzępiła.
Dobrze, że już wieczór.
***

***
_______________________


  • Awatar
    diaz · 1 rok, 8 mies. temu
    Rusztowania są potrzebne do czasu. W pewnym momencie trzeba je rozebrać :)
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 8 mies. temu
    Vonnegut pisał, z wrodzoną sobie cyniczną mądrością, że to wszystko tylko chemia :) Coś się wydzieli- jest dobrze, coś się nie wydzieli, albo może zjesz nie to co trzeba- i mamy dramacik. Takie podejście do tego, co mi się dzieje w głowie pozwala, paradoksalnie, zachować równowagę… :D
  • Awatar
    Marta Motyl · 1 rok, 8 mies. temu
    Również odnalazłam w tym wpisie siebie :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 8 mies. temu
    MaryDhofSylwioAsiuMarto - wszyscyśmy tak podobni, choć każdy z nas inny ;) Uściski! Diazie, owszem, ale rusztowanie rozbiera się raczej po zakończeniu prac, a tworzenie siebie nie ma końca ;) Ulu, przychylam się do słów Vonneguta, to na pewno jakaś chemia, wszak to samo w różne dni znosi się inaczej. Z drugiej strony to jednak niepokojące… ;)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 8 mies. temu
    Maćku, dziękuję :) Oby tylko forma treści nie przerastała ;)

środa, 19 czerwca 2013

O ryżu i o szafie



Skracając sobie nieco drogę, przechodzę – niemal co dzień – przez podwórko między kamienicami. Dziś właśnie tam zostałam obrzucona… ryżem. Białym. Suchym. Gdy już garść ziaren wylądowała na mojej głowie, zerknęłam do góry i ujrzałam panią, która umykała w zacisze domowe.
Nie wiem, z jaką prędkością spadał ryż sypany gołębiom z trzeciego piętra, nie wiem, po co dokarmiać latem ptaki, ani co oznacza być obsypaną ryżem, ale po niedawnej lekturze powieści wiktoriańskiej*, gdzie nie raz z otwartych okien wylewano zawartość nocników, cieszę się, że to było jeno zboże.
***
Kto nie był, a ma możliwość wybrać się do kina, niech postara się o bilety na „Dziewczynę z szafy” Bodo Koxa. Przed pójściem na seans nie widziałam zwiastuna, usłyszałam tylko recenzję Iana Pelczara i wiedziałam, że chcę to obejrzeć. Nie sugeruję się raczej opiniami krytyków (ani krytykantów), w taki sposób po prostu dotarła do mnie informacja.
Pozwoliłam się całkowicie zauroczyć kilku scenom – i tym wesołym, i tym wzruszającym (ale nie ckliwym) oraz muzyce. I w tym omotaniu jest mi wygodnie.
*


* "Szkarłatny płatek i biały" Michel Faber

____________________________
    • Awatar
      Mary · 1 rok, 8 mies. temu
      Dziękuję za informację o filmie! Będę go wypatrywać :-) .
    • Awatar
      diaz · 1 rok, 8 mies. temu
      Jutro, w piątek 22 VI, w programie 2 PR o godzinie 18.00 Magdalena Juszczyk będzie rozmawiać z reżyserem filmu, Bodo Koxem (cykl ”W dwójce raźniej”).
    • Awatar
      Sylwia · 1 rok, 8 mies. temu
      Tak. Tylko po pierwsze kiedy. Po drugie – jutro idę do filharmonii. W przyszły piątek na koncert do amfiteatru z córką.
    • Awatar
      Mary · 1 rok, 8 mies. temu
      Właśnie obejrzałam zwiastun tego filmu :-)
    • Awatar
      fibula vel Joa · 1 rok, 8 mies. temu
      Mary, ciekawe, jaki byłby odbiór filmu przez Cypryjczyków. Diazie, bardzo dziękuję za info – chętnie posłuchałam :)

ostatnio czytane