wtorek, 28 maja 2013

Niespodziewajki wieczorne



Kwadrans po godzinie dwudziestej, niespodziewany dźwięk domofonu. Myślałam, że ulotkarz, bo numer „1″ na owym urządzeniu wygląda kusząco i wabi niemal wszystkich roznosicieli broszur. Podniosłam słuchawkę, w której to męski głos poinformował o liście do mnie. Otworzyłam drzwi (nie ukrywam, że zaskoczona) i pan wręczył mi kopertę, na której arcywyraźnie napisano mój adres. Tajemniczy doręczyciel dodał jeszcze, że wyjął przesyłkę ze swojej skrzynki, w mieszkaniu przy ulicy, która znajduje się niemal kilometr dalej. Podziękowałam serdecznie, równie zdumiona co uradowana Jego życzliwością – wszak wygodniej byłoby Mu po prostu wrzucić list do rzadko opróżnianej skrzynki „zwroty” i nie kłopotać się „zabawą” w kuriera.
Maj jest pełen moich małych świąt, więc zwykle sporo życzeń, również na papierowych kartkach otrzymuję. W pierwszej chwili pomyślałam, że to zabłąkane powinszowania, ale już adres nadawcy rozwiał tę myśl, gdyż ta Osoba raczej o tym nie wiedziała. [Tu siłą woli między słowa wskakuje mi pewna dygresja - że tyle ciepła otrzymuję czasem od osób wcale nie znając dat ich urodzin, ulubionych książek, potraw, zainteresowań, czasem nie wiedząc nawet, jak wyglądają, ale znając o wiele bardziej istotne sprawy; a są i tacy, których szczegóły życia oswoiłam, a ludzi dużo słabiej...]
Niecierpliwie otworzyłam kopertę i zastałam w niej dwie karteczki pełne ciepłych emocji, wieści od i słów do. Nieoczekiwana przesyłka z pewnej Pięknej Krainy Wewnętrznej. Cynik by powiedział: trochę papieru i atramentu, a ja mówię: tak wiele radości! Bo mnie cieszą różne objawy bezinteresownego myślenia o drugim człowieku.
Bliska, choć odległa A., bardzo Ci dziękuję!!!


______________________________

  • Awatar
    Ula · 1 rok, 9 mies. temu
    Lubię dostawać papierowe listy, mają moc :)
  • Awatar
    Marta Motyl · 1 rok, 9 mies. temu
    Joa, aż Ci pozazdrościłam tej niespodzianki, ja nie dostaję listów papierowych… na szczęście dostaję elektroniczne, to zawsze pocieszenie ;) ale to nie to samo.
  • Awatar
    beba · 1 rok, 9 mies. temu
    Szkoda listów pisanych piórem, długopisem, ołówkiem- na papierze, nie tych klikanych w mailach. Mam w swojej szufladzie stare listy sprzed wielu lat i czasami do nich zaglądam. Pozdrawiam mazursko :-)
  • Awatar
    dhof · 1 rok, 9 mies. temu
    Jak zwykle śliczna ilustracja słów. Listy otrzymywałam, otrzymuję i mam nadzieję,że nadal je będę otrzymywać. Jest tylko jeden warunek do spełnienia- trzeba je również pisać. Pozdrawiam :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 9 mies. temu
    Miło czuć się nieodosobnioną :)




poniedziałek, 27 maja 2013

O słowach. I nie tylko.



słowa
słowa zostały zużyte
przeżute jak guma do żucia
przez młode piękne usta
zamienione w białą
bańkę balonik
osłabione przez polityków
służą do wybielania
zębów
do płukania jamy
ustnej
za mojego dzieciństwa
można było słowo
przyłożyć do rany
można było podarować
osobie kochanej
teraz osłabione
owinięte w gazetę
jeszcze trują cuchną
jeszcze ranią
ukryte w głowach
ukryte w sercach
ukryte pod sukniami
młodych kobiet
ukryte w świętych księgach
wybuchają
zabijają
*
Powyższy wiersz Tadeusza Różewicza nie napawa optymizmem. Jednak wciąż, choćby tu, na zwierciadlisku wiele jest pięknych i dobrych słów. Także tych, które mówią o trudach, bólu. Nie brakuje słów wsparcia i dzielonej, a przez dzielenie się mnożonej, radości. I wdzięcznie mi, że tu jesteście, piszecie, rozdajecie słowa, czyli cząstkę siebie.
*
W słowach, obrazach i dźwiękach nurzanie się.
Taki był miniony weekend.
Dobre Strony, czyli targi książek dla dzieci wzbogacone warsztatami (z których to przywędrował z nami do domu Niedoparek skarpetkowy) i spotkaniami, na przykład z Koziołkiem Matołkiem. A potem czytanie, czytanie, czytanie.
A niedzielny wieczór w strojnej Auli Leopoldina to popis wyszehradzkiej orkiestry kameralnej Inter Camerata, która za cel obrała sobie koncertować z mniej popularnym, ambitnym repertuarem. Z występem dwóch wspaniałych, młodych solistek: skrzypaczki z Polski – Marty Kowalczyk i flecistki z Węgier – Anity Farkas.
Zatem przyjemność podwojona: i oczy można było nasycić – freskami i barokowym przepychem i uszy – dwudziestowieczną muzyką.
I tylko pogoda nieprzychylna wciąż. Maj skąpi ciepła i słońca, ale obficie wiatrem omiata, chmurami spowija a i deszczu nie żałuje.

________________________________


  • Awatar
    Mary · 1 rok, 9 mies. temu
    Dziękuję, że tu jesteś!!! :-)
  • Awatar
    dhof · 1 rok, 9 mies. temu
    I ja !:)
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 9 mies. temu
    oj ten deszcz to znudził mi się już całkiem, ale Twoje wpisy- nigdy :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 9 mies. temu
    Uśmiech i serdeczności dla Was! :)

piątek, 24 maja 2013

Jestem



*
Zimny dzień zatrzymał mnie przy komputerze. Usiadłam zatem przed ekranem z kawałkiem kokosowca z rabarbarem i filiżanką herbaty, by odwiedzić zwierciadlany zakątek. Ostatnio mniej mnie tu, ale przeglądając widzę, że nie tylko mnie. Uchylam furtkę.

[fot. z: stylowi.pl]

*
Dzięki sprzyjaniu ludzi i zdarzeń wczoraj we Wrocławskim Teatrze Współczesnym obejrzeliśmy tragikomedię „Pożegnanie jesieni” według powieści Witkacego. W dzisiejszych czasach raczej już nie szokująca, ale niemal dziewięćdziesiąt lat temu zapewne budziła kontrowersje.
A spektakl – znakomity!
Uśmialiśmy się do łez, choć i goryczy, zadumy nie brakowało. Historia opowiedziana (wspominana?) przez trzech kuracjuszy na wózkach inwalidzkich, a w niej: rozwiązłość, samobójstwo, pojedynki, narkotyki, homoseksualizm, alkohol, potłuczone i podeptane wartości, upadki i stoczenia; wmieszanie w to kleru, polityki, literatury.
I się działo – tu cztery minuty ze stu pięciu. Czternastu aktorów na scenie, a każdy zagrał fenomenalnie i wpisał się w pamięć.
Zachwycona byłam choreografią – do tak zróżnicowanego repertuaru, jak arie operowe, disco polo, kołysanki, rock. Ach!
*
Coś dobrego we mnie wydarza się co dzień.
Dostrzec, poczuć, doceniać – się uczę.
*
________________________


  • Awatar
    Ula · 1 rok, 9 mies. temu
    Chętni bym obejrzała, bo słabość mam zarówno do szalonego Witkaca, jak i do dobrego teatru…:)
  • Awatar
    Asia · 1 rok, 9 mies. temu
    Joa, Jesteś! I czuję, że Jesteś coraz mocniej, pewniej, wyraźniej. :-)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 9 mies. temu
    MaryUluAsiu – ciepło Was pozdrawiam w ten chłód majowy :)
  • Awatar
    dhof · 1 rok, 9 mies. temu
    Dobrze, że jesteś. Czekałam :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 9 mies. temu
    KatarzenoDhofMaćku – miło Was widzieć :)

środa, 15 maja 2013

Dziś Niezapominajki Dzień


*
Niezapominajka o Ludziach.
Bliskich mi rozmaicie, ale zawsze pięknie.
Czujnych acz nienachalnych.
Przybywających ze słowem, gestem, myślą,
gdy mi tego trzeba, nawet gdy o tym nie mówię.
Niezapominajka o Książkach, Spektaklach, Filmach…
Które budzą myśli i gromadzą je w woluminy przykrywane kurzem codzienności,
ale obecne na wyciągnięcie pamięci.
Niezapominajka o Dźwiękach.
Które współgrają ze mną w chwilach strapionych i rozpromienionych.
I w tych pomiędzy też.
Niezapominajka o Doznaniach Subtelnie Intensywnych.
Pełnych zmysłowych mezaliansów,
płodzących zmiany, aranżujących mnie od nowa.
Niezapominajka o.
*
[Fot. Andrzej Cichowicz]

_____________________________


  • Awatar
    beba · 1 rok, 9 mies. temu
    Piękna :-)
  • Awatar
    dhof · 1 rok, 9 mies. temu
    Mam nadzieję,że Niezapominajka wie, jak pięknie Ciebie inspiruje :)
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 9 mies. temu
    Ależ masz dar wyszukiwania rewelacyjnych zdjęć!!
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 9 mies. temu
    Bebo :) Dhof, a rzeczywiście jakoś tak mnie natchnęła ;) przypadkowo usłyszana informacja o Dniu Niezapominajki :) Ulu, to one mnie znajdują ;)
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 9 mies. temu
    ;)