wtorek, 30 kwietnia 2013

Jeszcze kwiecień

*
„Wszystkie Ele proszone do środka”, „Wchodź, mimo że śpię” – tymi i podobnymi napisami, Córa obkleiła dzisiaj drzwi swojego pokoju. A to na powitanie Babci, która jutro ma do nas zawitać (babcie i dziadkowie mieszkają daleko i każdy Ich przyjazd to radość nie do opisania oraz zabawy od świtu do nocy przez wiele dni).
*
Deszczowy wieczór, ale smakowity. Skosztowałam „Cymesu” – musicalu Niezależnej Manufaktury Tanecznej. I znowu miałam okazję przekonać się, jak silnie oddziałuje na mnie muzyka i poczuć jak przemawia taniec (wciąż świeże doznanie). Podelektowałam się, a nawet nasyciłam na pewien czas. Najsmaczniejsze kąski zapakowałam i zamroziłam w pamięci – wyciągnę, gdy nastanie „teatralna zima”.
*
A wkrótce „czas nieludzki”.  A może bardzo ludzki…

______________________________

  • Awatar
    Mary · 1 rok, 10 mies. temu
    Piękne przygotowania na przyjazd Babci… Mój syn też bardzo przeżywa spotkania z dziadkiem z Polski, którego widuje bardzo rzadko. Piosenka – bardzo ładna, choć smutna… Pozdrowienia serdeczne i uściski!!!
  • Awatar
    Asia · 1 rok, 10 mies. temu
    Zostawiam tu swój ślad ;-)
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 10 mies. temu
    Na razie pozdrawiam, poczytam później, bo nie miałam 2 dni internetu i mam wielkie zaległości :)
  • Awatar
    dhof · 1 rok, 10 mies. temu
    Przyjazd dziadków jako wielkie święto – to będzie procentować dla Was wszystkich przez długie lata, a musicalu- zazdroszczę :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
    MaryAsiuUluDhof – dziękuję za Waszą ciepłą obecność! :)Serdeczności majowe!

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Matrioszka fotograficzna, przesmyk i Przemyk



[autor: Hendra S. Marcusi]
*
Przesmykiem
między
zwątpieniem
a
nadzieją
się przemykam.
*
Z dźwiękowni: 
"Póki świeci słońce (...) obłęd innym jest pisany, tobie - spokój zmysłów". ;-)
*
_________________

  • Awatar
    Mary · 1 rok, 10 mies. temu
    Ja też tak się ostatnio przemykałam takim ”przesmykiem”… Pozdrawiam serdecznie :-)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
    Mary, tak, pamiętam. I szczerze się cieszę, żeś już spokojna :) Katarzeno – czyżby trzymała flamingową* różę? :)
    *to tak w nawiązaniu do flamingowego tulipana, wspomnianego przez Sylwię (po filmiku Mary) kilka dni wstecz :)
  • Awatar
    Ula · 1 rok, 10 mies. temu
    Przemykiem się przesmykam ;)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
    Ulu, ale wymyk, albo nawet wysmyk ;)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
    Holko, gdy znajduję, to się dzielę; cieszy mnie zatem, gdy Komuś też się podoba :)

sobota, 27 kwietnia 2013

Tuitamy. Toiowy.



*
Wiosna wybuchła i poraziła. Zielenią. Słoneczną pogodą. Ptasim trelem. Nastroiła przyjaźnie nastrój.
Sterta rzeczy do prasowania rośnie, okna upominają się umycia, a my… codziennie po obiadku odwiedzamy różne miejsca wrocławskie – parki, ulubione i nowe zakątki. I podziwiamy. I zachwycamy się. I odkrywamy na nowo. I spotykamy się z naturą, i z książką, i ze znajomymi. I Córa pstryka wszędzie fotki. I impresjami się napełniamy. I uciech sobie nie skąpimy.
Doszłam do wniosku, że w Czasieniełatwym, więcej sił i radości dadzą nam wesołe wspomnienia niż patrzenie w czyste okna.
*
A wczorajszego wieczoru uwiódł mnie teatr tańca przy dźwiękach wspaniałych. Wrażenia cudne oraz odczucia, których się po sobie nie spodziewałam. Oniemienie ze wszech miar pozytywne.
Ileż można wyrazić ruchem, dotykiem – w tym przypadku w pełni świadomym, wypracowanym – ale ileż sobie codziennie opowiadamy gestami. Poza słowami. I przytomnie i, a może przede wszystkim, poza świadomością.
*
NIEBAwem maj! Miesiąc mój ulubiony, niezależnie od tego jak tuzinkowo to brzmi.
Maj pełen wielu wyjątkowych dla mnie dni przetasowanych z nieuniknionymi doznaniami trudnymi.
{Jak osobliwie miesza nam, śmiertelnym, Opatrzność cierpienie i radość w jednym pucharze.} /Tomasz Mann/
*
Lekkości dodaje mi obraz Ireny Gendelman.



___________________________

  • Awatar
    tyczka · 1 rok, 10 mies. temu
    piękne te tancerki, zakochałam się w tym obrazku :)
  • Awatar
    tyczka · 1 rok, 10 mies. temu
    delikatne, zwiewne i kolorowe
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
  • Awatar
    Mary · 1 rok, 10 mies. temu
    Maj – to też mój ulubiony miesiąc :-) . Pozdrawiam serdecznie! :-)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
    Mary, i ja pozdrawiam :)




piątek, 19 kwietnia 2013

Dobry blues nie jest zły







*
Przeczytałam dziś mejla od Zwierciadlanej Duszy (dziękuję!) z pytaniem, czy wszystko u mnie dobrze, bo się nie pojawiam na blogowisku. I uświadomiłam sobie, że nawet tego świata – wirtualnego, acz pełnego rzeczywistych, w większości przyjaznych, ludzi – zaczęłam unikać. Że znowu się izoluję. Opatulam się w szczelny kokon. Owijam w odosobnienie.
Na pytanie: „co słychać?” nie umiem odpowiadać. Nie umiem, nie lubię, czy nie chcę? Sama nie wiem. Wysyłam w eter lakoniczną odpowiedź. A odbicie przeze mnie pytania konweniuje z oczekiwaniami większości pytających i z przyjemnością od razu zasypują mnie własnymi nowinkami. Mnie to akurat nie przeszkadza, chyba muszę przyznać, że jest nawet na rękę, bo choć mówię niechętnie, to słuchać lubię.
Ale są takie zdarzenia, wobec których jestem bezsilna i aby nie udzielać odpowiedzi wycofuję się i zamykam w sobie. 
A gdy muszę wyjść do świata, przyczepiam uśmiech na twarz, co jakiś czas retuszuję, przyklepuję, by z którejś strony nie odpadł i wmawiam (światu, ale i sobie), że wszystko dobrze. Wszak jakoś radzić sobie trzeba. Co mi da, że się rozkleję i pozwolę szczelinami wyciekać żalom. Trudów od tego nie ubywa raczej.
Gram? Nie! Licha bowiem to aktorka, która potrafi się wcielić w jeden rodzaj roli. 
Poza tym, nie robię tego do końca zamierzenie, nie trenuję, nie przygotowuję się. 
To raczej trochę poza moją świadomością.
Barykaduję się? Chyba tak. Zastawiam się z każdej strony, chowam przed światem i ludźmi. Niechętnie rozmawiam. Apatycznie odbieram telefony. Unikam tego, z kim spotkać się nie muszę.
Bo mi tak wygodnie? Absolutnie nic wspólnego to z bezpieczeństwem nie ma. To wręcz zagraża mojemu wątłemu jestestwu. A mimo to od wielu lat to czynię. Sama w sobie i ze sobą próbuję pojednać się z różnymi świata niesprawiedliwościami. Zdradzają mnie tylko oczy. Ale kto dziś ludziom w zwierciadła ich dusz spogląda?…
Wszystko się zieleni w tej części Globu, więc i ja się zazielenić spróbuję lub przynajmniej nie będę się zasłaniać. Nadzieję się nadzieją! Wyjdę ze schowka.
*
___________________________


  • Awatar
    Ula · 1 rok, 10 mies. temu
    Joa, powszechnie wiadomo, że łatwiej nieść ciężar we dwoje niż w pojedynkę, ale okazuje się, że i małe łapki wirtualnych przyjaciół mogą odrobinkę pomóc ;) Więc bywaj z nami jak najczęściej :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
    Holko, czasem mocniej, czasem słabiej, ale czuję bluesa; dziękuję za wysłaną energię :) Sylwio, ja próbuję się wspomagać drobiazgami – mam nadzieję, że Ty również; od czegoś trzeba zacząć wiosny dostrzeganie ;) Mary – dziękuję Ci za Twą czujność! :) Carmen, aleś mnie onieśmieliła, ale baaaardzo Ci za to dziękuję! I postaram się! :) Katarzeno, tak, ja odosobnienia zdecydowanie potrzebuję, tylko czasem pozostaję w nim za długo; zieleńmy i nadziejmy się :) Ulu, małe łapki wiele mogą, bo z dobrych serc biorą początek; dziękuję, że chcą! :) A tak w ogóle to jestem oszołomiona (pozytywnie!) Waszymi komentarzami – dziękuję za nie!! http://www.youtube.com/watch?v=EQfxiYr7M6o
  • Awatar
    Sylwia · 1 rok, 10 mies. temu
    Tak. Drobiazgi są ważne. Kropelki deszczu na ledwo widocznych pączkach drzew. Kawa z przyjacielem.
  • Awatar
    Asia · 1 rok, 10 mies. temu
    Zdobyłaś się na tak szczere słowa… Aby je napisać musiałaś zrezygnować ze swych barykad. Potrafisz :-) Pragnienie bycia z innymi jest wspólne nam wszystkim, i wszyscy tak samo boimy się zranienia. Buziaki Joa! :-)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 1 rok, 10 mies. temu
    Tak, Asiu, odważyłam się, ale… poczułam się nieco roznegliżowana duchowo ;) Jednak potem mi było, JEST zdecydowanie lepiej!


ostatnio czytane