Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Dziś

Obraz
Dzień dziś cudnie słoneczny, kolorowy, aż napatrzeć się nie mogę. Piękne września zakończenie. {Już jesień czy to wszystko jest życiem małej cykady} Buson Zamilkłam. Nie z zachwytu. Nie z oburzenia. Nie z bezradności. [Choć przyczyn takich nie brak.] Ale z powodu silnego zapalenie krtani i gardła. Tak mi dokuczało od tygodnia – to katar, to silny ból i pieczenie gardła, to ogólne osłabienie i gorączka, to bezgłos. Leczyłam to wszystko doraźnie. Ale gdy tej nocy zaatakował kaszel, taki, że aż się sama go wystraszyłam, to już dzisiaj udałam się (spacerem) do ambulatorium. Trochę pogoniona własnymi obawami, a mocniej naciskami ze strony MM (mężczyzny mojego) i każdego, kto w ostatnie dni mnie słyszał lub usłyszeć próbował. Pierwszy raz tam zawitałam ze swoimi dolegliwościami, wrażenie nie najgorsze, czekałam krócej niż na umówioną wizytę w przychodni. I tak to – akurat, gdy załatwień mnóstwo nieuniknionych i nieprzesuwalnych (bo nie zależnych ode mnie), to mój organizm sobie zastrajkował. Snuję…

Wynalazki

Obraz
Dziś, gdy szłam chodnikiem, widziałam mężczyznę prowadzącego video-rozmowę. Rozmowę w języku… migowym. I taka refleksja nasunęła mi się, że nawet jeśli pierwotna potrzeba wynalazku (która rzekomo matką jego jest) była inna, to owa innowacja szczęśliwie ma skutki poboczne, jakże dobre i krzepiące. A teraz gdy to piszę, snuje mi się myśl taka, czy aby na pewno we współczesnym świecie matką wynalazku jest potrzeba, czy może zachłanność, wygoda, konsumpcjonizm…? A gdy zerkam tu, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że czasem głupota, a może tylko nuda.

_______________________


fibula vel Joa · 2 lat, 5 mies. temu MMaM, z pewnością wygoda i lenistwo, i zapędzenie współczesne itp. A zdjęcia pokazują, że także nuda i małomyślność  Do · 2 lat, 5 mies. temu a może to co ten ktoś ma na głowie to część jakiegoś projektu? może ma na celu coś więcej? może ma jakiś szerszy wymiar? a może macie racje a ja tylko naiwnie szukam sensu..

Kasztany

Obraz
Wpadłam tu na chwilę po kilku dniach niezaglądania i omal się nie zachłysnęłam. Chciałabym poczytać, a czas trudno na to odnaleźć. A zwykle lepiej mi na duszy się robi, gdy tu bywam i czytam, albo piszę. Mogę czegoś się dowiedzieć, znaleźć inspirację, czy spojrzeć z innej perspektywy. ______________________ Spektakle teatralne są jedną z nielicznych, a ostatnio chyba jedyną, pozycją programową TV, którą oglądam. Jednak ostatni poniedziałek przyniósł zawód. Najpierw poddał się mój Ukochany, a ja jeszcze jakiś czas walczyłam, ale ostatecznie też stwierdziłam, że żadnych emocji we mnie to nie wywołuje i czasu szkoda. Zamiast spektaklu obejrzeliśmy„Hel”. Nic wcześniej o tym filmie nie słyszałam, a uważam, że dużo lepszy od „Trzech sióstr” w reż. A. Glińskiej. ______________________ Córa wczoraj na rejsie ze swoją grupą była. Po Odrze pływała wcześniej trzy razy, jednak wyprawa z klasą inne wrażenia przynosi. I jak kasztany, którymi zapełnia koszyczek, emocje w rozmowach układała. Przyglądając…

Niedogodności

Obraz
{Biegnąc w jadącym pociągu
nie zmienimy godziny
ani miejsca przyjazdu.} Isable Allende ________________________ Wczoraj sandały, dziś kalosze. Wczoraj radosne promyki słońca, dziś ciemno mimo godzin porannych. Zimna woda w mieszkaniu od dwóch dni i c.d.n. Ale dziś rano jakby bardziej to dokuczało. Oczywiście o braku w dostawie ciepłej wody poinformowano, gdy już jej od doby nie było! Ale co tam, niektórzy nie mają nawet wody bieżącej, więc narzekać nie będę. Przeczekamy radząc sobie. Od wczoraj nie mogę wykonać żadnego połączenia z telefonu (a mam tylko jeden telefon i numer). Odbierać, owszem, korzystać z innych usług telefonu również, ale zadzwonić nie. Wczoraj mnie to dobijało, bo gdy człowiek przywykł do pewnych wygód (a w czasach obecnych wręcz konieczności) to odebranie tego, dokucza. Może nawet bardziej doskwiera sama świadomość tego, że nie mogę zadzwonić. Dziś raczyli odpowiedzieć na e-mail i przeprosić za ”niedogodności” wywołane technicznymi problemami. Oczywiście, ”niedgodności”…