Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2012

radostka

Moje Kochania w stanie drzemania. Zerkam i się raduję tym oto faktem, że Są.

"Lincz"...

Obraz
… wczoraj oglądaliśmy. Jakoś jeszcze nie mogę się pozbierać. Tym bardziej, że mocno inspirowany faktami ów film. I aż się o siebie niepokoję, bo mi nie było żal tej niby-ofiary, ale tych ludzi, którzy go zabili z bezradności, w obronie siebie i swoich bliskich. Wiem, człowiek to człowiek, śmierć to śmierć, ale to, co Ów wyprawiał zanim go pobili… Policja nie reagowała, no może trochę nieudolnie próbowała. Lekarz hańbiąco wyśmiewał. Prokurator, który najchętniej by pozamiatał pod dywan, byle się nie rozniosło. Smutne to wszystko jest! A prawdziwe!!!

No a Wiesław Komasa, jak dla mnie, zaskakujący w tej roli.





_______________________
renia56 · 3 lat temu Rzeczywiście film mocny.Czasami jednak ludzie sami muszą załatwiać swoje sprawy.


Ze zbioru "Modlitwa żaby" Anthony'ego de Mello

{Mała dziewczynka umierała na chorobę, z której trochę wcześniej wyleczył się jej 8-letni braciszek. Lekarz odezwał się do chłopca: „Tylko transfuzja krwi ocali życie twojej siostrzyczce. Czy jesteś gotów oddać jej swoją krew?” Oczy chłopca rozszerzyły się ze strachu. Zawahał się chwilę i w końcu powiedział: „Dobrze. Zrobię to.” W godzinę po transfuzji, chłopczyk zapytał: „Panie doktorze, proszę mi powiedzieć, kiedy umrę?” Dopiero wtedy lekarz zrozumiał chwilowy strach, który ogarnął dziecko po propozycji transfuzji.} Jak często zapominamy, że to, co dla nas jest oczywiste, dla innych może być niezrozumiałe. I jak potężna jest miłość! I?…

Błahość czynu?

Obraz
Wróciłam ostatnio do zbioru opowiadań Michela Fabera „Bliźnięta Fahrenheit”. I zachwyciłam się tą prozą tak samo mocno, jak kilka lat temu. Zaskakujące, wstrząsające, zwyczajne, z otwartą fabułą – istna hybryda. A przypomniałam sobie o nich przy okazji kolejnych smutnych wydarzeń z małym dzieckiem i jego matką. Gdzieś pod stertami spraw bardziej i mniej ważnych w mojej pamięci kryło się opowiadanie o matce, która zabiła dziecko, choć wcześniej nieporadnie szukała pomocy. Ale wówczas jeszcze nie sięgnęłam po tę opowieść. Jednak wczoraj, po lekturze, jak dla mnie wstrząsającej, Przeglądarki Anny Janko „Nie lubię mojego dziecka” w lutowym „Z”, przeczytałam „Błahość czynu”. Za dużo jak na jeden wieczór. Musiałam ochłonąć. To akurat opowiadanie, nieco surrealistyczne (a może ja chcę uparcie wierzyć w małe prawdopodobieństwo?), choć jak się poczyta, posłucha o tym, co się dzieje dokoła, to jest bardziej realne niż by się mogło wydawać. Znowu naszły mnie refleksje, że kobieta, jednak musi czuć…

Ten tydzień

Obraz
„Kuracja” – obłędny spektakl.  Więcej takich oglądać.
Córa moja kochana. Jak ona to robi, że jest rześka, radosna, gotowa do życia o 6-tej rano? 
Zapytać.
Cenię poezję… życia, ale oczom i duszy bliższa literacka proza. 
Oswoić.
Otuleni sobą, unosimy się w przestrzeni miłości. 
Odnaleźć w czasie więcej miejsca dla Nas, nie tylko na rozmowy o tym, co załatwić, o której odebrać, jak minął dzień…
Spacer. Marszobieg. Mróz. Słońce. Uśmiech.
Aż chce się żyć!
________________________

diaz · 1 rok, 1 miesiąc temu Piękne

"Rzeź" Romana Polańskiego

Obraz
Zauroczył mnie ten film. Śmieszy i smuci jednocześnie. Fenomenalnie zagrany i wyreżyserowany. Po wyjściu z kina, pozostaję w zachwycie filmem i lekkim przygnębieniu, że chyba mniej w nim przesady niż mogłoby się wstępnie wydawać…

_____________________________

Marika · 3 lat temu Wybieram sie, wybieram… Uwielbiam aktorow, ktorzy tam graja! Cala czworke! I podziwiam rezyserskie zdolnosci Polanskiego.