sobota, 29 grudnia 2012

Zasłońki



W Wigilię jeszcze się sklejałam z rozsypki. Mozolnie, fragmentami niezbyt udolnie, ale jakoś się pozbierałam poturbowana przez losu zdarzenia.
Ostatnie dni uplecione z ciepłych emocji. Rodzinnie-miłe czasu spędzanie, a w to wplątane kichanie, kaszlanie, gorączkowanie, kolędowanie, smakowanie potraw i bycia razem.
Spotkania szczere, nienachalne.
Chwile zanurzenia w historiach tworzonych słowami Mitchella i Murakamiego. Pierwszy zachwyca coraz mocniej, drugi zaskakuje niezmiennie.
I wieczór w kinie na filmie „360. Połączeni″. Nam się podobał, po wyjściu nadal pozostaliśmy owinięci losami bohaterów. Lubię filmy splatane z różnych, stykających się lub nawet z pozoru odległych, wątków. Lubię historie snute w różnych miejscach, patrzenie z wielu stron na jedno zdarzenie, zróżnicowanych bohaterów… I podobało mi się zachowanie wielojęzykowości i muzyka, także w różnych klimatach i językach.
Zasłaniam sobie czasem smutną rzeczywistość. ;-)


[Słonie Ilustrisowe]

______________________________

  • Awatar
    dhof · 2 lat, 2 mies. temu
    Cudowny klimat tego posta, wyrażnie wyczuwalna dobra aura, choć nurt życia niesie różnorodne doświadczenia :)
  • Awatar
    Mary · 2 lat, 2 mies. temu
    Chciałabym bardzo obejrzeć ten film. Nie wiem, czy już to grają na Cyprze. Na razie wybieramy się na ”Hobbita”… Pozdrawiam serdecznie!
  • Awatar
    Marta Motyl · 2 lat, 2 mies. temu
    Wpis mimo wszystko pozytywny, tak samo, jak obrazek! Pewnie, że trzeba sobie ubarwiać życie przyjemnościami. I… lubię Murakamiego.
  • Awatar
    Anka · 2 lat, 2 mies. temu
    Zasłonki…kto ich nie zna? ;)

czwartek, 20 grudnia 2012

Podobno...



Podobno (od Losu? Boga? Opatrzności?…) dostajemy takie ciężary, jakie jesteśmy w stanie udźwignąć. Zastanawiam się, jaki pomocnik je mierzy, waży, dobiera. I jakimi prawami rządzą się te obliczenia. I czemu niektórych obdarza tak hojnie. Obfitość bez granic!
Podobno w danym momencie życia dostajemy to, co dla nas najlepsze. Hmm, kto i na jakiej podstawie to ocenia i według jakich podziałek? I czy obdarowywany ma jakiś wybór? Tak tylko pytam, by wiedzieć jak się wpasować w inny przydział.
Podobno sami przyciągamy to, co nas spotyka. I na siebie, i na innych? Taką potęgę dzierżę w umyśle a życie ledwo wydziergane, pełne zaplątań, supełków niezdarnych.
Podobno zawsze jest jakieś wyjście. Ale czasem za progiem przepaść. Albo ktoś zatrzaśnie uchylone wcześniej okno, nos nadziei brutalnie miażdżąc.
Podobno… E tam!

___________________

{Nie skarżę się, Panie mój,
i cichnie serce:
to, czego chciałem stracone już,
daj teraz mi siły, bym zniósł

to, czego nie chcę.}

/Ryszard Krynicki, Z Josepha von Eichendorffa/

___________________

  • Awatar
    Anka · 2 lat, 2 mies. temu
    właśnie… podobno a tak naprawdę? ile zależy jedynie od nas?
  • Awatar
    Mary · 2 lat, 2 mies. temu
    Uważam, że sporo zależy od nas samych, ale nie na wszystko mamy wpływ. I może dobrze, że tak jest?…
  • Awatar
    Ula · 2 lat, 2 mies. temu
    Człowiek chętnie składa swój los w ręce bogów, przypadku, siły wyższej. Jest wtedy z kim się dzielić ciężarem. Ale w sumie wychodzimy na tym kiepsko. Cóż z tego, że ciężar podzielony, gdy wraz z nim oddajemy sporą część odpowiedzialności, władzy nad sobą. Gdy przychodzi co do czego, czekamy na dar z niebios zamiast zakasać rękawy i pracować nad sobą i swoim życiem. Wolę sama dźwigać cały ciężar i sama decydować. Wierzę natomiast, że dostajemy od losu to, co sami dajemy- jeśli jest w nas złość, zła energia – to spotyka nas więcej nieszczęść i z większą siłą w nas uderzają.
  • Awatar
    diaz · 2 lat, 2 mies. temu
    Pytania fundamentalne, zadawane przez człowieka od zarania dziejów, ale odpowiedzi nie udźwignie blogowisko… Czy jest bowiem w stanie udźwignąć Księgę Koheleta czy Księgę Hioba? ”Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię? Powiedz, jeśli znasz mądrość”.
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 2 mies. temu
    Dziękuję :)


niedziela, 16 grudnia 2012

Ocieplanie myśli - ciąg dalszy



Wczorajszy wieczór utkany z:
  • chwili oderwania się od codzienności;
  • dźwięków wydobytych z instrumentów, których o melodyjność bym nie posądziła (mały koncert Małych Instrumentów);
  • miłego spotkania i rozmów czytelniczo-życiowych;
  • szmerów kulturalnej kawiarnio-księgarni, w której na małej powierzchni starczyło miejsca dla różnych ludzi; [Osobie z blogowiska, która me kroki do "baru w niebiosach" skierowała, dziękuję :-) ];
  • kolacji podanej po powrocie;
  • małej zadumki;
  • czasu mile spędzonego…



Do kontemplacji dzisiejszej przeznaczam słowa E. Dickinson:
{Wody – uczy pragnienie.
Brzegu – morskie przestrzenie.
Ekstazy – ból tępy jak ćwiek.
Pokoju – o Bitwach pamięć.
Miłości – nagrobny Kamień.
Ptaków – śnieg.}

_______________________


  • Awatar
    Marta Motyl · 2 lat, 2 mies. temu
    Świetnie spędziłaś ten czas. Trochę zazdroszczę Ci tego wieczoru, ja siedziałam nad notatkami do egzaminu :( B. lubię Emily Dickinson, a w wolnej chwili spróbuję zrobić podobne świeczki :)
  • Awatar
    Mary · 2 lat, 2 mies. temu
    @Marta Motyl – Ja też siedziałam nad notatkami do egzaminu, ale trochę tu zaglądałam…
  • Awatar
    Ako2086 · 2 lat, 2 mies. temu
    Bardzo piekne ocieplanie myśli :)
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 2 mies. temu
    :) do Was i życzę: – kropelki szczęścia na egzaminach (Mary i Marcie) – pomyślnych wiatrów (Diazowi) – zleceń bez liku (Uli i Renare) – dobrego poniedziałku (Ance i Ako)! PS Ulu, smutne, że niekiedy skrajne doświadczenia dopiero czegoś uczą; radosne, że nie zawsze i że można mieć na to wpływ!
  • Awatar
    Do · 2 lat, 2 mies. temu
    pięknie Ci.. otulona ciepłem dobrych wrażeń :)

czwartek, 13 grudnia 2012

Świetlistość i świąteczność



****
Czasem wpisuję w wyszukiwarkę jakieś słowo i zwiedzam miejsca, do których mnie prowadzi. Ostatnio zawiodło mnie do poniższego zdjęcia. Fotografia tego miejsca mnie urzekła. Pomyślałam, że podzielę się swym oczarowaniem.
Może Komuś też się spodoba.

                    [Świątynia dziękczynienia, Dallas]
****
{Święto, święto!
Nie czyni święta ani alkohol, ani śpiewy,
tylko ta maleńka, niezłomna decyzja,
że tego dnia każda sekunda
będzie niczym jedwabny płatek między naszymi palcami.}
Henri Brunel
Dziś moim świętem było: wspólne śniadanie, uśmiechy Najbliższych, filiżanka mocnego Earl Grey’a, „dziękuję” płynące z głębi serca, listy zastane w e-poczcie…
A dzień się dopiero zaczął.

______________________


  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 2 mies. temu
    Ulu, to jest chyba w Kaplicy Dziękczynienia w Dallas (z zewnątrz nie wydaje się tak ładna). Ale to tak pobieżnie wiem, trzeba by doczytać.
  • Awatar
    Ula · 2 lat, 2 mies. temu
    dzięki, już znalazłam, podoba mi się też z zewnątrz- jest trochę jak modernistyczny Gaudi :)
  • Awatar
    Do · 2 lat, 2 mies. temu
    radośnie to dobrze, a t a kolorowa spirala do nieba, niczym tor wyścigowy jakby mówiła głosem przewodnika wycieczki ”tylko grzecznie, ustawcie się w kolejce a potem za mną”
  • Awatar
    szept · 2 lat, 2 mies. temu
    …te witraże wyglądają jak kręte schody do nieba. Joa miałaś dziś pięknie świąteczny poranek…
  • Awatar
    fibula vel Joa · 2 lat, 2 mies. temu
    Pozdrawiam Was ciepło na nowy dzień :) Do, to nie tak, że jest radośnie. Po prostu staram się dostrzegać i doceniać małe-dobre-chwile, by jakoś wyjść z tego wąwozu przygnębienia zimowo-sytuacyjnego.