niedziela, 10 listopada 2019

errata



 Jesiennieję. 


__________________________

Jest (jak jest):
^niepraktyczna ^z gorliwą skłonnością do refleksji ^zadowalająca się tym, co ma
 ^wierząca w ludzi ^z uszczerbkami ^snująca się po życiu ^ze starą duszą

Powinno być:
 ^bardziej dostosowana do współczesnego świata ^rozmyślająca tylko, gdy to konieczne ^ambitna
^nieufna ^w lepszym stanie ^konkretna w działaniu ^nowocześniejsza
 
Nie udałam Ci się. Nie udałam mi się.

__________________________

Bez dźwięków ani rusz.

[Jej portret, A. Kurzak, A. Lampert]

__________________________

I jeszcze. Bo ładne. I bo książki.




sobota, 2 listopada 2019

sobota, 21 września 2019

Skocznym krokiem w słoneczną sobotę



Dobrej energii dodaje dziś Czessband:



oraz MKS:



A słowo na sobotę serwuje Filip Zawada:
{W każdym momencie ryzykujemy wszystkim.
Nie ma półśrodków, bo nie ma półżyć.
Jest tylko nieobliczalna natychmiastowość.}



niedziela, 2 czerwca 2019

~lubiane~


~wąchane~

[fot. OhTilly on Unsplash]
*

~zanotowane~

{Czerwiec pławił wszystko w sytej zieleni,
nieznużonej jeszcze,
nieprzyprószonej siwizną dojrzałego lata.
Świat stał w świetle.}
Maciej Płaza
*

~wysłuchane~


*

piątek, 24 maja 2019

nieumajenie



Maju, nie mijaj tak szybko! - chciałoby się zakrzyknąć. Bo choć głównie zimny, mokry i ponury, to jednak maj. I dziś zaszczycił mnie słonecznością. Kwiecień nam poprzeplatał czasy: rodzinny, szpitalny, teatralny. O tym ostatnim ku pamięci: Pani Furia, czytana rok temu, mnie oglądała się całkiem dobrze (Mężulowi - nie), ale teraz pamiętam głównie to, co zabawne a nie o to raczej chodziło. Więcej zostawiła we mnie - i nie dlatego, że trzygodzinna - Nauka chodzenia z Różewiczem (i Mężulem) oraz lalkowy Kichot (z Córą). Lubię teatr - spektakl nie jest zamknięty jak film; ciągle ewoluuje, reaguje na to, co wokół.

{Człowiek składa się ze wszystkich swoich lat. 
Dlatego im jest starszy, tym jest mu lepiej.}
Anna Höglund

Mam jakąś słabość do tego utworu (i cieszę się, że o S. Moniuszce w tym roku głośniej niż zwykle). 




Zostało kilka dni, może jeszcze zdążę się umaić. 

czwartek, 16 maja 2019

czwartek, 11 kwietnia 2019

{Za niedosiężną zasłoną / Sens ziemskich spraw umieszczono.} Czesław Miłosz



  *


Prawie wszyscy kojarzą te fotografie - wojna inaczej. 
Były pozowane? Utrwaliły przypadkową chwilę? Zapomnienie na oka mgnienie? Bezradność (bo co więcej można)?  
A może potrzebę, by choć przez moment poczuć się zwyczajnie w nienormalnej sytuacji?

Codzienny rytuał. 
Banalna czynność, która pozwala nie zwariować, gdy wszystko wokół ku temu wiedzie. 
Przelotna dezercja. 
Balans. 
Zbawcza chwila normalności. 
Stosuję.

*


A skoro dziś polski Dzień Radia, a ja bez niego ani rusz, to jeszcze zostawiam tu audycje
oraz odkryty dzięki Dwójce zespół Trzy dni później (warto wysłuchać do końca i nie raz).







* źr. Pinterest